Z taniego mięsa robię obłędną wędlinę. Bez chemii i ulepszaczy, a dzieci zajadają aż miło
Wędliny ze sklepu coraz częściej odstraszają składem i ceną, a smakują… nijak. Dlatego zaczęłam robić własną – z prostego, taniego drobiu, bez grama chemii. Efekt? Soczysta, pachnąca przyprawami wędlina, którą moje dzieci wcinają szybciej, niż zdążę pokroić.