Znalazła u mamy na strychu. Gdy odkryła do czego służy, skakała z radości

Wielu poleci łezka. Do rzadkości należą tak sentymentalne znaleziska jak to, którym pochwalić się może pani Ola, nasza czytelniczka. Kobieta znalazła na strychu rodzinnego domu sprzęt, który niegdyś stanowił marzenie każdej gospodyni. Posiadacze najstarszych serii tego urządzenia krzyczą niemałe sumy, sprzedając je na aukcjach. Sprawdź, czy sam nie trzymasz skarbów w swoim domu!

Kultowy młynek do kawyKultowy młynek do kawy
Źródło zdjęć: © Pyszności

Takiej zdobyczy pozazdrości niejeden. Pani Ola, czytelniczka "Pyszności", nadesłała do nas zdjęcie urządzenia, jakie znalazła na strychu w swoim rodzinnym domu. Pamiętającym czasy słusznie minione wystarczy rzut oka, by wiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z kultowym młynkiem do kawy wyprodukowanym przez przedsiębiorstwo "Niewiadów" (znane jako Wytwórnia Wyrobów Precyzyjnych "Niewiadów", później Zakłady Sprzętu Domowego i Turystycznego "PREDOM-PRESPOL" i Zakłady Sprzętu Precyzyjnego "NIEWIADÓW").

Skarby PRL-u. Niezniszczalny elektryczny młynek do kawy

Potężna moc młynka radziła sobie nie tylko z ziarnami kawy. Wymagające czasy rozbudzały wyobraźnie gospodyń do granic możliwości. Dzięki niezniszczalnej maszynie w kilka chwil z cukru w krysztale mogły uzyskać cukier puder, czerstwe pieczywo zamieniały w bułkę tarta, a ziarna gorczycy mieliły na pył i dodawały do pasztetu (wszystko oczywiście w miarę możliwości, w czasach powszechnych braków wszystkiego pasztet pieczono od święta, tak samo rzadko używano cukru).

Nowoczesne sprzęty AGD obliczone są na kilka lat pracy, a peerelowskie młynki elektryczne działają do dzisiaj. Warto podkreślić, że te pierwsze "niewiadowskie" powstały w... 1965 r. Również ten znaleziony przez panią Olę, jak wskazała w nadesłanej do nas wiadomości, sprawuje się nienagannie. Co prawda w sklepie już nie kupimy podobnych sprzętów, ale na aukcjach internetowych roi się od takich cudeniek. I nie są to tanie rzeczy.

Kultowy peerelowski młynek do kawy znaleziony na strychu przez naszą czytelniczkę
Kultowy peerelowski młynek do kawy znaleziony na strychu przez naszą czytelniczkę © arch. prywatne | Czytelniczka Ola

Sprzęty z PRL-u na wagę złota. Ile kosztują kultowe młynki na aukcjach?

Młynki w stanie idealnym, sięgające początków produkcji, czyli lat 60. i 70. kosztują setki złotych. Za "niewiadowski" młynek typu 650 trzeba zapłacić od 400 do 500 zł. Bagatela 600 zł kosztuje młynek żarnowy typ 81 S (wyprodukowany na początku lat 70., nieużywany, w stanie idealnym). Ten ostatni jest podobny do znalezionego przez panią Olę. Znalezisko naszej czytelniczki nie jest jednak aż tak cenne (ale wierzymy, że ma ogromną wartość sentymentalną). To najpewniej typ 820 wyprodukowany już w latach 90. Takie egzemplarze w sieci sprzedawane są za niecałe 50 zł.

Warto też dodać kilka słów na temat przedsiębiorstwa, które stoi za produkcją kultowych młynków. Historia firmy z Niewiadowa (nazwę zmieniono kilka razy na przestrzeni lat) sięga 1920 roku. Na początku zajmowała się produkcją wyrobów chemicznych i wojskowych. W czasie II wojny światowej firma została zniszczona, pozostałą część przejął okupant.

W 1955 roku zakład został podporządkowany Zjednoczeniu "PREDOM" i wtedy zaczął rozwijać działalność poprzez różnorodną produkcję, m.in. ozdób choinkowych, kajaków, łodzi żaglowych i młynków elektrycznych. Trzeba też wspomnieć o przyczepach kempingowych, których przedsiębiorstwo rozpoczęło produkcję w 1966 r. Przyczepy te dały początek polskiemu caravaningowi i są znane do dzisiaj jako "niewiadówki".

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Na Wielkanoc podaję odchudzone jajka teściowej. Są gotowe w 5 minut
Na Wielkanoc podaję odchudzone jajka teściowej. Są gotowe w 5 minut
Od lat na Wielki Piątek robię postne gołąbki. Nawet dzieci nie marudzą i jedzą ze smakiem
Od lat na Wielki Piątek robię postne gołąbki. Nawet dzieci nie marudzą i jedzą ze smakiem
Teściowa robi na każde święta. Sałatka tak dobra, że jedna miska to za mało
Teściowa robi na każde święta. Sałatka tak dobra, że jedna miska to za mało
Tę zupę przygotowujemy w Polsce od lat. Mało kto ma świadomość, jak jest zdrowa
Tę zupę przygotowujemy w Polsce od lat. Mało kto ma świadomość, jak jest zdrowa
Dodaję do ćwikły za każdym razem. W takiej wersji sprawdzi się idealnie jako dodatek do mięsa
Dodaję do ćwikły za każdym razem. W takiej wersji sprawdzi się idealnie jako dodatek do mięsa
Ale cyrk. Japonka pierwszy raz w życiu zjadła "polską" zupkę chińską i szczerze ją oceniła
Ale cyrk. Japonka pierwszy raz w życiu zjadła "polską" zupkę chińską i szczerze ją oceniła
Polej marchewkę tym sosem. Goście będą cię prosić o przepis
Polej marchewkę tym sosem. Goście będą cię prosić o przepis
Zamiast smażyć w panierce, zalewam sosem. Schabowe wychodzą kruche, miękkie i pełne smaku
Zamiast smażyć w panierce, zalewam sosem. Schabowe wychodzą kruche, miękkie i pełne smaku
Szatkuję i gotuję w niej jajka. Wychodzą niebieskie bez grama chemii, ale jest jeden haczyk
Szatkuję i gotuję w niej jajka. Wychodzą niebieskie bez grama chemii, ale jest jeden haczyk
Te kotlety sprawdzą się na postny obiad w piątek. Są soczyste i sycące, chociaż bez mięsa
Te kotlety sprawdzą się na postny obiad w piątek. Są soczyste i sycące, chociaż bez mięsa
Zamiast paschy, robię na Wielkanoc migdałowy blamanż. Przepis podpatrzyłem u Ewy Wachowicz
Zamiast paschy, robię na Wielkanoc migdałowy blamanż. Przepis podpatrzyłem u Ewy Wachowicz
Jajka sadzone na occie robią wrażenie. Ten przepis ma już 140 lat
Jajka sadzone na occie robią wrażenie. Ten przepis ma już 140 lat
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯