Smakuje bosko. Koszmar szkolnych stołówek wraca w odmienionej wersji

Sezon na świeże jagody trwa bardzo krótko, dlatego warto jak najlepiej go wykorzystać. Warto przyrządzić z tych owoców pyszną zupę, którą zajadali się już nasi przodkowie. Zupa jagodowa to znakomity pomysł na obiad lub kolację w upalny, letni dzień.

ObrazekPyszności - Fot. Getty images
Katarzyna Gileta

Dziś Polacy dość rzadko jadają zupy owocowe, tymczasem na stołach naszych przodków gościły one regularnie, o czym możemy przekonać się, przeglądając dawne książki kucharskie, pełne receptur na przysmaki z wiśni, malin, jabłek, jagód czy poziomek.

Takie potrawy najlepiej smakują latem i wczesną jesienią, gdy owoce są szczególnie pyszne, łatwo dostępne i stosunkowo tanie. Dotyczy to choćby borówki czarnej, rośliny z rodziny wrzosowatych, zwanej powszechnie jagodą. Przed wiekami ten dar lasu ceniono szczególnie i przetwarzano na rozmaite sposoby.

Jednym z nich była zupa jagodowa, którą dziś znajdziemy na liście produktów tradycyjnych województwa podkarpackiego, pochodząca z gminy Adamówka położonej w otoczeniu Puszczy Solskiej. Jej recepturę do dziś zna większość tamtejszych mieszkańców.

„Przepis na zupę z jagód jest bardzo prosty. Wodę z odpowiednią ilością jagód trzeba zagotować, dodać cukru i zagęścić mąką. Zupę jedzono z szerokimi kluskami, robionymi wcześniej. Na wierzch zupy można nasypać trochę świeżych jagód, a w czasie gotowania nieco cynamonu, co podkreśla smak jagód” – opowiadają gospodynie z Cieplic. 

Zupę z jagód można spożywać na gorąco, jak również na zimno w formie chłodnika. Do tej drugiej wersji zachęcała Lucyna Ćwierczakiewiczowa, autorka największego kulinarnego bestsellera XIX wieku, czyli „365 obiadów za 5 złotych”. W jej przepisie potrawę gotuje się na czerwonym winie i podaje z grzankami.

Jagody – wartości odżywcze

Po jagody warto latem sięgać jak najczęściej, gdyż trudno znaleźć zdrowsze owoce. Ich zalety wychwalali już starożytni mędrcy, m.in. Dioskurydes. Jednak największą popularność zdobyły wśród Słowian i mieszkańców Skandynawii, gdzie są intensywnie zbierane przynajmniej od XIV wieku.

Jagody stanowią m.in. skarbnicę rozpuszczalnego błonnika – pektyn, które obniżają poziom „złego” cholesterolu LDL, wspomagają prawidłowe funkcjonowanie jelit i poprawiają ich perystaltykę, pobudzają trawienie oraz zapobiegają przewlekłym zaparciom.

Jagody. Fot. Pixabay
Jagody. Fot. Pixabay

Niebiesko-fioletowe kulki są bogatym źródłem garbników – związków działających ściągająco na błony śluzowe przewodu pokarmowego i powstrzymujących biegunki. Duża dawka witaminy A sprawia, że chronią też przed tzw. kurzą ślepotą, czyli problemem z widzeniem w ciemności. Owoce wzmacniają naczynia krwionośne, dzięki czemu ułatwiają mikrokrążenie w naczyniach oka.

Jagody dostarczają potężnej dawki antyoksydantów, przede wszystkim antocyjanów – barwników neutralizujących szkodliwe działanie wolnych rodników przyspieszających procesy starzenia organizmu i przyczyniających się do rozwoju nowotworów, schorzeń układu krążenia, choroby Alzheimera czy Parkinsona.

Niewielka kaloryczność, duża dawka błonnika i chromu sprawiają, że jagody wspierają organizm w regulowaniu poziomu cukru we krwi. Podobne właściwości wykazuje też inny obecny w nich związek – wakcynina, nieprzypadkowo zwany „roślinną insuliną”.

Zupa jagodowa – jak to zrobić

Przepisów na zupę jagodową istnieje mnóstwo. Prostą recepturę prezentował na swoim blogu Piotr Adamczewski, znakomity dziennikarz i popularyzator sztuki kulinarnej. Jagody (szklankę) myjemy i zalewamy taką ilością wody, aby jedynie przykryła owoce. Gotujemy. Kiedy popękają, przecieramy przez sito i odstawiamy, aby opadły cząstki owoców.

Obrazek
Pyszności - Fot. Getty Images

Zlewamy sam sok, pozostawiając cząstki owoców, dodajemy cukier (2 łyżki) i cynamon (kawałek kory), wlewamy wodę (pół szklanki) wymieszaną z mąką (pół łyżki) i doprowadzamy do zagotowania. Zupę podajemy na ciepło z szerokim (najlepiej domowym) makaronem lub na zimno z kruchymi ciasteczkami.

Zupa jagodowa świetnie smakuje też z zacierkami. Opłukane i przeprane jagody (litr) wsypujemy do garnka, dodajemy wodę (2 litry), cukier (6 łyżek), sok z wyciśnięty z jednej cytryny, zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu przez kilka minut.

Do mąki pszennej (pół szklanki) dodajemy jajka (2), szczyptę soli i mieszamy dokładnie, aż do powstania jednolitej zacierki. Ciasto powoli spuszczamy z łyżki do gotującej się zupy i gotujemy przez kilka minut. Podajemy na ciepło lub na zimno. Zupę można dosłodzić, albo dodać kleks śmietany.

Autor: Rafał Natorski

Wybrane dla Ciebie
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Nabiał na cenzurowanym. Dietetyczka analizuje skład i ostrzega przed jednym składnikiem w śmietanie
Nabiał na cenzurowanym. Dietetyczka analizuje skład i ostrzega przed jednym składnikiem w śmietanie
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀