Dla Czechów to narodowa duma. Polacy się dziwią, o co ten hałas, bo mają swoje "zimne nóżki"
Jeśli odwiedziliście kiedyś czeską hospodę, na pewno widzieliście w menu pozycję "tlačenka". Choć na pierwszy rzut oka przypomina nasz rodzimy salceson lub zimne nóżki, Czesi traktują ją z niemal narodową czcią. Poznajcie sekret tego mięsnego przysmaku i dowiedzcie się, jak przygotować go we własnej kuchni.
Tlačenka - co to właściwie jest?
Tlačenka (czyt. tlaczenka) to tradycyjny wyrób wędliniarski, który od pokoleń króluje na czeskich i słowackich stołach. Nazwa pochodzi od czeskiego słowa tlačit, co oznacza "tłoczyć" lub "naciskać". I to właśnie proces "tłoczenia" mięsa w osłonce (dawniej w żołądku wieprzowym) nadaje jej charakterystyczną, zwartą strukturę.
W odróżnieniu od wielu sklepowych wędlin tradycyjna tlačenka to esencja naturalności. Składa się z kawałków gotowanego mięsa wieprzowego (golonki, ozorów, serc, a nawet skórek), które są spojone naturalną galaretą powstałą z długiego gotowania kości i nóżek.
Flaki po warszawsku z klopsikami. Przepis krok po kroku
Tlačenka vs. polskie zimne nóżki – jaka jest różnica?
Choć oba dania bazują na galarecie i wieprzowinie, różnice są znaczące:
- Konsystencja: Nasze "zimne nóżki" (galareta) to zazwyczaj dużo wywaru, w którym "pływają" kawałki mięsa i warzyw. Tlačenka jest znacznie gęstsza – mięsa jest w niej tyle, że galareta stanowi jedynie spoiwo. Można ją kroić w grube plastry jak wędlinę.
- Przyprawy: W polskiej galarecie dominuje liść laurowy i ziele angielskie. W tlacence kluczowy jest majeranek i czosnek, co zbliża ją smakiem do salcesonu.
- Sposób podania: Galaretę jemy skropioną cytryną lub octem, często prosto z miseczki. Tlačenkę serwuje się na talerzu w formie grubych plastrów, koniecznie w towarzystwie dużej ilości posiekanej surowej cebuli i obficie polaną octem spirytusowym.
Tradycyjny przepis na czeską tlačenkę
Składniki:
- 1 kg golonki wieprzowej,
- 500 g nóżek wieprzowych (kluczowe dla naturalnej żelatyny!),
- 500 g łopatki wieprzowej lub ozorów,
- 2 duże cebule,
- 4-5 ząbków czosnku,
- przyprawy: sól, świeżo mielony pieprz, duża łyżka majeranku, kilka ziaren ziela angielskiego i liści laurowych,
- opcjonalnie: osłonka do salcesonów (dostępna w sklepach masarskich).
Sposób przygotowania:
- Mięso i nóżki włóż do dużego garnka, zalej wodą (tylko tyle, by przykryła mięso), dodaj sól, liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj na bardzo małym ogniu przez około 3 godziny – mięso musi samo odchodzić od kości.
- Wyjmij mięso z wywaru. Wywar przecedź i odparuj o 1/3, by był bardzo esencjonalny. Mięso (golonkę, łopatkę) pokrój w kostkę (ok. 2 cm). Skórki z nóżek możesz drobno zmielić lub posiekać – to one dadzą masie zwartość.
- Do pokrojonego mięsa dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, pieprz oraz majeranek (rozetrzyj go w dłoniach, by uwolnić aromat). Wlej tyle wywaru, by masa była gęsta, ale wilgotna. Spróbuj masy – powinna wydawać się odrobinę przesolona (galareta po zastygnięciu "zabiera" słony smak).
- Masę przełóż do osłonki masarskiej lub (w wersji domowej uproszczonej) do keksówki wyłożonej folią spożywczą.
- Pozostaw do wystygnięcia, a następnie włóż do lodówki na minimum 12 godzin (najlepiej pod lekkim obciążeniem).
Jak podawać? Pokrój w plastry o grubości 1 cm. Na wierzch wyłóż piórka białej cebuli. Całość skrop octem (lub octem jabłkowym dla łagodniejszego smaku). Podawaj ze świeżym, żytnim chlebem.