Dolewam do mięsnej masy. Kotlety pożarskie wychodzą delikatniejsze i bardziej soczyste
Szukasz odmiany od klasycznych mielonych, które czasem bywają zbyt suche lub po prostu się przejadły? Mam na to sprawdzony sposób, który od lat króluje w mojej kuchni. Tajemnica tkwi w jednym konkretnym składniku, który dolewam do mięsnej masy – dzięki niemu kotlety pożarskie stają się tak aksamitne, że dosłownie rozpływają się w ustach.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Igor Kovalenko