Poczęstowałam kolegów z pracy cateringiem z logo Gessler. To danie ocenili najlepiej

Trzycyfrowy rachunek za wielkanocne przysmaki i jeden biurowy test prawdy. 20 osób, kilka klasyków i zero taryfy ulgowej dla nazwiska. Wynik? Jedno danie zachwyciło niemal wszystkich – inne mocno rozczarowały.

Test smaku cateringu Magdy Gessler - jeden produkt wygrałTest smaku cateringu Magdy Gessler - jeden produkt wygrał
Źródło zdjęć: © Pyszności
Magdalena Pomorska

Wielkanocny catering od Magda Gessler to temat, który budzi emocje – głównie ze względu na ceny. Pełne zamówienie z delikatesów U Fukiera potrafi kosztować kilkaset złotych (u mnie: 459 zł za zestaw śniadaniowy – więcej o składzie i kosztach w osobnym tekście), więc naturalnie pojawia się pytanie: czy to się w ogóle "broni" w smaku?

Adwokatek na herbatnikach. Ciasto bez pieczenia idealne na wielkanocny stół

Catering Magdy Gessler - test smaku

Postanowiłam to sprawdzić w praktyce. Część zamówionych przysmaków zabrałam do biura i zaprosiłam do testu 20 śmiałków. Były ankiety, były komentarze pisane na gorąco i – co najważniejsze – szczere opinie bez taryfy ulgowej. Na stole wylądowały: baba drożdżowa, sałatka jarzynowa, pasztet z dziczyzny, chleb na zakwasie oraz trzy majonezy do testu w ciemno (no, prawie – kolor zdradzał trochę więcej, niż powinien).

Najbardziej podzieliła testerów sałatka jarzynowa. Część uznała ją za poprawną, ale bez efektu "wow". "Sałatka zwyczajna", "niczym się nie wyróżnia" – to jedne z częstszych opinii. Kontrowersje wzbudziły też marynowane grzybki – "u mnie się tak nie robi" – oraz cena w stosunku do porcji: "nie zapłaciłbym tyle za taką ilość" (300 g za 44 zł przyp.red.).

Babka drożdżowa zebrała bardziej mieszane recenzje. Jedni narzekali, że "trochę sucha", inni doceniali wygląd: "złoto! ale ładnie udekorowana". Pojawiły się też pytania natury praktycznej – "czy te pączki kwiatów się je?" – oraz komentarze o smaku: wyczuwalna cytryna jednych zachwyciła, innych zupełnie nie przekonała. Rodzynki? "Tyle o ile". Cena (91 złotych) nie wszystkich zaskoczyła, ale nie wszystkich też obroniła.

Catering Gessler u Fukiera - co wypadło najlepiej?

Zdecydowanym zwycięzcą okazał się pasztet z dziczyzny. Tu opinie były wyjątkowo zgodne: "wyborny", "czuć jakość", "bez drogi na skróty". Dokładki znikały najszybciej, a kilka osób wprost przyznało, że za taki produkt byłoby w stanie zapłacić więcej. To właśnie on zebrał najwięcej zachwytów i najmniej krytyki.

Pozytywnie zaskoczył też chleb na zakwasie – dla wielu osób sam fakt, że Magda Gessler oferuje własny wypiek w cateringu, był nowością. "Naprawdę dobry", "konkretny", "czuć, że nie z marketu" – takie opinie pojawiały się najczęściej.

Zakupiony zestaw wielkanocny Magdy Gessler Delikatesy u Fukiera.
Pasztet z dziczyzny z restauracji u Fukiera Magdy Gessler

Majonez z logo Gessler czy Winiary lub Kielecki?

Druga część testu to majonezowy mini-eksperyment. Na stole stanęły trzy miseczki: Winiary, Kielecki i domowy majonez od Gessler. Zadanie: dopasować, który jest który. I tu zaczęła się zabawa. Nieliczni trafili idealnie. Sporo osób myliło majonez Winiary z tym od Gessler, ale - co ciekawe - to właśnie majonez restauratorki zebrał… najsłabsze noty. W ankietach powtarzały się opinie: "czegoś brakuje", "trochę mdły", "płaski w smaku". Wywiązała się nawet dyskusja po ujawnieniu dopasowania: jedni bronili go, mówiąc, że to celowy zabieg – ma być dodatkiem do wyrazistych składników, jak np. grzybki w sałatce. Inni kontrargumentowali: "ale do jajka na twardo łyżeczka majonezu musi mieć charakter".

Jeśli chodzi o pozostałych graczy – tu było bardziej przewidywalnie. "Team Winiary" rozpoznawał swój smak bez wahania, podobnie jak fani Kieleckiego. Największy problem z dopasowaniem miały osoby, które same przyznały, że majonez jedzą rzadko.

Test majonezów - z logo Magdy Gessler, Kielecki i Winiary
Test majonezów - z logo Magdy Gessler, Kielecki i Winiary © Pyszności

Podsumowanie? Catering od Magda Gessler to doświadczenie, które budzi emocje – i to skrajne, co widać w komentarzach od was. Nie wszystko zachwyca, nie wszystko uzasadnia swoją cenę, ale są też produkty, które naprawdę bronią się jakością. W naszym biurowym teście bezapelacyjnym zwycięzcą został pasztet, a największym zaskoczeniem… majonez.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
Na Wielkanoc robię babkę topielec. W tym smaku można zatonąć
Na Wielkanoc robię babkę topielec. W tym smaku można zatonąć
Nie gotuję, a ścieram na tarce. Na Wielkanoc zrobi furorę większą niż jarzynowa
Nie gotuję, a ścieram na tarce. Na Wielkanoc zrobi furorę większą niż jarzynowa
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟