Dziś o tej rybie możemy pomarzyć. Kiedyś na Mazurach i Suwalszczyźnie była hitem

Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, a znalezienie jej w sklepie graniczy z cudem. Przed laty ta ryba była nie tylko cenionym, ale również powszechnym składnikiem diety mieszkańców malowniczych Mazur oraz Suwalszczyzny.

Stynka to zapomniana rybaStynka to zapomniana ryba
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Kiedy myślimy o gatunkach ryb, od razu przed oczami pojawia się dorsz i łosoś, najczęściej w chrupiącej panierce, prosto z nadmorskiej budki. O stynce mało osób słyszało, a jeszcze mniej miało okazję spróbować. To niewielka ryba, która przypomina swoim wyglądem szprotki. Występuje głównie w Zalewie Wiślanym, Zalewie Szczecińskim, Zatoce Gdańskiej oraz w jeziorach. Jej obecność w wodzie to dobry znak — wybiera tylko te zbiorniki, które są czyste i dobrze natlenione.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pokazał, jak zrobić pyszne podhalańskie serki. Nie chodzi o popularne oscypki

Postaw na stynkę

Stynka to przysmak, który zachwyca smakiem i właściwościami odżywczymi. Lokalnie rybacy z Mazur i Suwalszczyzny poławiali ją z pobliskich akwenów, wysyłając później do Wilna, Warszawy czy Augustowa. To przysmak, który podbijał kubki smakowe, ale dziś wiele osób zapomniało o tym gatunku. Jeśli trafisz na nią w sklepie lub restauracji, koniecznie spróbuj, bo to prawdziwy skarb polskich jezior. Ze względu na rosnący poziom zanieczyszczeń wód, połowy nie są tak łatwe jak dawniej.

Stynka jest lepsza od dorsza i łososia razem wziętych
Stynka jest lepsza od dorsza i łososia razem wziętych © Adobe Stock

Stynka osiąga długość do 30 cm, ale najczęściej trafić można na dziesięciocentymetrowe osobniki. Przez to może wyglądać niepozornie, ale skrywa w sobie cenne składniki odżywcze. Przede wszystkim dostarcza dobrze przyswajalnego białka, niezbędnego dla budowy i regeneracji tkanek. Znaleźć w niej można także kwasy omega-3, niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu, układu krwionośnego, wzroku oraz mają działanie przeciwzapalne. Do tego witaminy z grupy B i minerały, takie jak wapń i fosfor. Na dodatek jest stosunkowo niskokaloryczna i zawiera mało tłuszczu.

Jak podać stynkę?

Tym, co czyni stynkę rybą naprawdę wyjątkową, jest jej charakterystyczny zapach świeżego ogórka, który wyczuwalny jest zwłaszcza w surowej rybie. Dzięki temu świetnie sprawdzi się również w diecie osób, które na co dzień stronią od ryb, narzekając na ich mocny i wyrazisty aromat. Mięso stynki jest delikatne, a po usmażeniu zamienia się w chrupiącą przekąskę, przypominającą nieco uwielbiane przez wszystkich frytki.

Chrupiące rybki można zajadać jak frytki
Chrupiące rybki można zajadać jak frytki © Adobe Stock | Frans Rombout

Rybki wystarczy dokładnie umyć i osuszyć, bez patroszenia czy usuwania ości. Stynki obtacza się w mące, a następnie smaży na głębokim, dobrze rozgrzanym tłuszczu, aż będą złociste, rumiane i chrupiące. Po usmażeniu należy je odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Podaje się je na gorąco, posolone, często skropione świeżym sokiem z cytryny lub limonki. To idealna przekąska, którą można zajadać jak chipsy czy frytki. Stynkę można również marynować w zalewie octowej, podobnie jak śledzie.

Wybrane dla Ciebie
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇