W sklepach ze zdrową żywnością płacimy za morwę białą krocie, podczas gdy na naszych osiedlach tonami marnują się w trawie. Chociaż nazwa gatunkowa sugeruje kolor biały, drzewo to rodzi owoce w różnych barwach – od mlecznobiałych, przez różowe, aż po ciemnofioletowe i niemal czarne.
W latach 60. i 70. XX wieku morwy były masowo sadzone w polskich miastach, na podwórkach, w parkach oraz wzdłuż dróg. Miało to związek z planami rozwoju przemysłu jedwabniczego, ponieważ liście tej rośliny są jedynym pokarmem gąsienic jedwabnika morwowego. Plany spaliły na panewce, ale drzewa zostały i co roku obradzają niezwykle obficie.
WIDEOJagodzianki w różnych wariantach - cytryna, pieprz czy klasyka?
Właściwości morwy białej
Z wyglądu owoce morwy przypominają nieco podłużne jeżyny, jednak w smaku są zupełnie inne – bardzo słodkie, niemal miodowe, pozbawione jakiejkolwiek kwasowości. To prawdziwa bomba odżywcza i świetny, naturalny zamiennik tradycyjnych słodyczy. Owoce te zawierają ogromne ilości witaminy C, która skutecznie wspiera odporność, a także spore dawki żelaza i potasu.
Są również wyjątkowo bogate w potężne flawonoidy i resweratrol – silne antyoksydanty, które neutralizują wolne rodniki, chronią komórki przed stresem oksydacyjnym i wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia. Z uwagi na dużą zawartość naturalnych cukrów prostych, owoce morwy błyskawicznie dodają energii, będąc przy tym zdrową i niskotłuszczową przekąską.
Jak wykorzystać morwę w kuchni?
Zanim jednak ruszysz na zbiory, pamiętaj o jednej kluczowej zasadzie: owoce morwy do bezpośredniego spożycia lub na przetwory zbieramy wyłącznie z drzew rosnących z dala od ruchliwych arterii miejskich i spalin (np. na czystych obszarach wiejskich, w głębi dużych parków lub na prywatnych działkach). Morwa jest niezwykle delikatna i miękka, dlatego nie zrywa się jej pojedynczo. Najlepszy sposób to rozłożenie pod drzewem czystej plandeki lub prześcieradła i energiczne potrząsanie gałęziami – dojrzałe, najsłodsze owoce same bez problemu spadną.
Morwa ze względu na brak naturalnej kwasowości potrzebuje w przetworach lekkiego podkręcenia smaku. W połączeniu z cytryną tworzy genialną, gęstą konfiturę idealną do zimowej herbaty, naleśników lub porannej owsianki.
Przepis na konfiturę z morwy
Składniki:
- 1 kg świeżych, dojrzałych owoców morwy,
- 300 g cukru,
- sok i starta skórka z 1 dużej cytryny,
- opcjonalnie: 1 laska wanilii.
Sposób przygotowania:
- Morwę delikatnie opłucz na sitku pod zimną wodą i dokładnie osusz. Owoce morwy mają małe, zielone ogonki – jeśli masz cierpliwość, możesz je odciąć nożyczkami, ale w przypadku konfitur nie jest to konieczne, ponieważ po ugotowaniu całkowicie zmiękną.
- Owoce przełóż do garnka z grubym dnem, zasyp cukrem, dodaj sok, startą skórkę z cytryny oraz ziarenka z laski wanilii. Całość delikatnie wymieszaj i odstaw na 2-3 godziny, aż owoce puszczą sok.
- Postaw garnek na średnim ogniu i doprowadź do wrzenia.
- Następnie zmniejsz płomień do minimum i smaż konfiturę przez około 40-50 minut, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką, by masa nie przywarła do dna. Owoce powinny lekko ściemnieć, a syrop wyraźnie zgęstnieć.
- Gorącą konfiturę przelej do czystych, wyparzonych słoiczków. Mocno zakręć i postaw dnem do góry na ściereczce.
- Owiń ręcznikiem i zostaw do całkowitego ostygnięcia.
Jeśli słoiki dobrze się zassały (wieczka są wklęśnięte), nie musisz ich dodatkowo pasteryzować. Smacznego!
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.