Festiwal pierogów, rejbaka i smalcu. Przy daniu bez cenzury zebrał się tłumek

W Woli Kiełpińskiej koło Serocka odbył się konkurs kulinarny, który zaskoczył mnie nie tylko liczbą, ale również rodzajem potraw. Takiej mieszanki smaków nie spodziewałam się w małej miejscowości pod Warszawą. Komisja wyłoniła laureatów w czterech kategoriach. Sprawdź, czym żyje dzisiaj tradycyjna kuchnia północnego Mazowsza.

Na konkursie nie zabrakło tradycyjnych smakówNa konkursie nie zabrakło tradycyjnych smaków
Źródło zdjęć: © Pyszności
Anna Galuhn

Po siedmiu latach przerwy w sali widowiskowej w Domu Strażaka w Woli Kiełpińskiej ponownie na stołach ustawiono kociołki, półmiski i brytfanny z daniami na ciepło i na zimno, a patery wypełniono wypiekami. Pojawiła się również reprezentacja napojów regionalnych, które wzbudzały ciekawość pomysłowymi nazwami. Konkurs "Najlepsza potrawa tradycyjna" został reaktywowany bez zbędnych fajerwerków, ale z poszanowaniem dobrego smaku. Mieszkańcy gminy Serock dopisali i zgłosili ponad 70 potraw. Wielu z nich zupełnie się nie spodziewałam w tej części Polski.


WIDEO
Myślałam, że znam polską kuchnię. Ten konkurs wyprowadził mnie z błędu


Jakie potrawy są charakterystyczne dla tej części Mazowsza?

Na stołach pojawił się niemal cały przekrój tradycyjnych polskich potraw. Obok kaszanki, smalcu i pierogów były również kartacze, gołąbki z kaszą gryczaną i mięsem, a nawet kaczka z kluskami śląskimi i czernina. Poczułam się trochę jak podczas quizu kulinarnego, w którym trzeba dopasować danie do regionu. Żeby trochę lepiej zrozumieć sytuację na stołach, zapytałam Magdalenę Jakubowską-Gniadek (przewodniczącą Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej w Serocku oraz organizatorkę konkursu) o to, jak wygląda tradycyjna kuchnia tej części Mazowsza.

– Tradycyjna kuchnia tutaj powoli zaczyna zanikać. Teoretycznie powinna być to kuchnia kurpiowska, ale powoli robi się z tego taka kuchnia fusion. Na konkursie pojawił się pieróg lubelski przygotowany przez panią, która sprowadziła się tu z Lublina cztery lata temu, były też kartacze i babka ziemniaczana, czyli klasyczne Podlasie, a także kurpiowski rejbak. Wydaje mi się, że to jest miks smaków z całej Polski. To, co gotowała babka czy mama w rodzinnym domu, ludzie zabierają ze sobą, przeprowadzając się w te strony – opowiada Magdalena Jakubowska-Gniadek, organizatorka konkursu kulinarnego w Woli Kiełpińskiej.

Byłam ciekawa, czy mimo tych wszystkich napływowych smaków na stołach znalazły się potrawy typowo mazowieckie. Organizatorka konkursu, Magdalena Jakubowska-Gniadek, wskazała wówczas na sery z Gąsiorowa, które od lat produkuje pani Dorota Dyga. Jak podkreśliła, to flagowy produkt regionalny, wytwarzany tradycyjnie i w stu procentach na bazie mleka z własnego gospodarstwa producentki.

Gąsiorowski ser dojrzewający przygotowała pani Dorota Dyga
Gąsiorowski ser dojrzewający przygotowała pani Dorota Dyga © Pyszności

Jury oceniało dania w czterech kategoriach

Mieszkańcy mogli zgłosić do konkursu dania obiadowe, przekąski, wyroby mięsne, chleby, ciasta i napoje. Wymóg był jeden: to ma być potrawa tradycyjna i faktycznie na stole nie było prawie żadnych nowinek kulinarnych, chociaż wśród deserów pojawiła się beza Pavlova, która na pewno nie należy do grona wypieków regionalnych.

Potrawy oceniało jury złożone z przedstawicieli samorządu i lokalnej społeczności. Dania zostały podzielone na cztery kategorie: potrawy jarskie i półmięsne, potrawy mięsne, wypieki i napoje. Każda kategoria miała swoją drużynę jurorów i w każdej zostały przyznane trzy nagrody główne i wyróżnienie.

Rejbak kurpiowski
Rejbak kurpiowski © Pyszności

Trudne zadanie przed komisją

Najtrudniejsze zadanie mieli jurorzy oceniający dania jarskie i półmięsne, ponieważ tych potraw było najwięcej i były najbardziej zróżnicowane. Obok babki ziemniaczanej i pierogów z "trociną", czyli ze startymi ziemniakami w środku, pojawiły się wspomniane wyżej sery rzemieślnicze (o tym, że polskie sery, wytwarzane lokalnie stoją na wysokim poziomie pisałam już nieraz przy okazji konkursów serowarskich), gulasz oraz czernina.

Najwięcej emocji wzbudziły "pochujasy", czyli kluski z surowych ziemniaków i mąki pszennej podane w dwóch wersjach: z dodatkiem twarogu oraz z kapustą kiszoną smażoną na smalcu. Wszystkie były okraszone omastą z cebuli i wędzonego boczku. Brytfanna z kluskami znajdowała się na podgrzewaczu, więc można było spróbować ich na ciepło. Wariant z kapustą przypominał poznańskie szare kluski, ale wersja z twarogiem była dla mnie zaskoczeniem, oczywiście nie mniejszym niż nazwa potrawy.

"Pochujasy" z serem i kapustą, okraszone wędzonym boczkiem
"Pochujasy" z serem i kapustą, okraszone wędzonym boczkiem © Pyszności

Jakie potrawy wygrały konkurs na Mazowszu?

Wśród deserów najlepsze okazały się pączki, ale komisja doceniła też mazowiecki chleb ziołowy, pleśniak i tort bezowy. Pierwsze miejsce w kategorii dań jarskich i półmięsnych otrzymał gulasz staropolski podany z kaszą i warzywami, drugie miejsce zajęły "pochujasy", trzecie – gąsiorowski ser dojrzewający, a wyróżnienie otrzymała sałatka wiejska.

Pasztet z gęsiny podany z marynowany imbirem
Pasztet z gęsiny podany z marynowany imbirem © Pyszności

Najlepszy z wyrobów mięsnych okazał się smalec, podany tradycyjnie z ogórkiem kiszonym i pajdą chleba. Drugie miejsce zajął skubiański pasztet z gęsiną, zaserwowany nietypowo, ponieważ z marynowanym imbirem i konfiturą wiśniową, trzecią nagrodę otrzymała kaszanka rzemieślnicza, a wyróżnienie – schab z beczki. Na końcu przyznano nagrody za napoje. Pierwszą nagrodę otrzymał "Serwatkowy zawrót głowy", drugą – napój z mniszka, trzecią – z orzechów, a wyróżnienie – "Cyknięta wiśnia". Zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe, takie jak zestaw noży, SodaStream, robot kuchenny, kosiarka ręczna czy ekspres do kawy.

Podczas obrad jury wystąpił miejscowy zespół wokalny działający przy Serockiej Akademii Seniora, wraz z którym pół sali śpiewało piosenki biesiadne. Druga połowa była zajęta degustowaniem potraw. Konkurs pokazał, że kulinarna tożsamość północnego Mazowsza nie zamyka się dziś w jednej regionalnej tradycji, lecz tworzy ją mieszanka przepisów przywiezionych z różnych stron Polski.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!