Kiedyś były na co drugiej stołówce, dziś zapomniane. Ja podaję je na bezmięsny obiad

W czasach PRL-u, kiedy mięso nie było tak powszechnie dostępne jak dziś, popularne były jego różne zamienniki, w tym kotlety sojowe. Po odpowiednim przygotowaniu wychodzą soczyste, chrupiące i dla wielu osób mogą być nawet smaczniejsze niż tradycyjne kotlety mięsne.

Kotlety sojowe na obiadKotlety sojowe na obiad
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Ryba Sisters
Natalia Strumińska

Kotlety sojowe są dziś dostępne w większości marketów i można je kupić w różnych rozmiarach – od mniejszych kawałków po duże plastry przypominające klasyczne kotlety. Po otwarciu opakowania, zwłaszcza jeśli ktoś nigdy wcześniej ich nie jadł, mogą jednak nieco zaskoczyć. Sprzedawane są w formie suchych, twardych płatów sojowych, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają zbyt zachęcająco. Wystarczy jednak odpowiednio je przygotować – ugotować w aromatycznym bulionie, doprawić, a następnie opanierować i usmażyć.

Kluski ziemniaczane z białym serem. Perełka kuchni kujawsko-pomorskiej

Niedoceniany kotlet sojowy

Kotlet sojowy to produkt wysokobiałkowy (w 100 g suchego produktu znajduje się nawet około 50 g białka), a jednocześnie niskotłuszczowy, dlatego często pojawia się w dietach roślinnych i redukcyjnych. Warto jednak pamiętać, że sam w sobie nie dostarcza wszystkich witamin i minerałów w dużych ilościach. Z tego powodu dobrze jest zadbać o odpowiednie dodatki do posiłku. Klasyczne połączenie z ziemniakami oraz porcją świeżych surówek sprawdzi się idealnie, ponieważ warzywa uzupełnią posiłek o witaminy, błonnik i składniki mineralne.

Jak przygotować dobry kotlet sojowy?

Przygotowując kotlety sojowe, koniecznie zadbaj o przyprawy. Same w sobie mają dość delikatny smak, który dla niektórych może wydawać się mało wyrazisty, szczególnie jeśli na co dzień jedzą aromatyczne i mocno doprawione dania. Wystarczy jednak kilka dodatków, aby całkowicie zmienić ich charakter – wędzona papryka, czosnek granulowany, sos sojowy czy przyprawa gyros są tutaj nieocenione.

Przepis na kotlety sojowe

Składniki:

  • 150 g suchych kotletów sojowych,
  • 2 l bulionu warzywnego,
  • 1 jajko,
  • 50 g mąki pszennej,
  • 40 g bułki tartej,
  • 20 ml oleju,
  • szczypta soli,
  • szczypta świeżo zmielonego pieprzu,
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego,
  • pół łyżeczki papryki wędzonej.

Sposób przygotowania:

  1. Wlej bulion warzywny do dużego garnka. Doprowadź do wrzenia, wsyp do niego suche kotlety sojowe i zanurz je dokładnie w płynie.
  2. Gotuj przez około 15 minut, aż zmiękną i dobrze nasiąkną bulionem.
  3. Następnie wyjmij je łyżką cedzakową lub odcedź na sitku, pozostaw na kilka minut, aby nadmiar płynu odciekł, a potem delikatnie ściśnij każdy kotlet, aby usunąć nadmiar bulionu.
  4. Przygotuj trzy talerze do panierowania. Na pierwszy wsyp mąkę pszenną, na drugi bułkę tartą, a do trzeciego głębokiego naczynia wbij jajka i dokładnie roztrzep je widelcem.
  5. Rozłóż kotlety na desce lub talerzu i posyp je równomiernie solą, pieprzem, czosnkiem granulowanym i papryką słodką.
  6. Następnie obtaczaj każdy kotlet najpierw w mące, potem w roztrzepanym jajku, a na końcu w bułce tartej.
  7. Rozgrzej na patelni olej na średnim ogniu, układaj panierowane kotlety na gorącym tłuszczu i smaż je po kilka minut z każdej strony, aż panierka stanie się złocista i chrupiąca.
  8. Po usmażeniu przełóż kotlety na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
  9. Następnie podawaj gorące z ulubionymi dodatkami. Smacznego!
Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟