Jeśli kobieta do tej pory była fanką selera naciowego, to po tych zakupach dwa razy zastanowi się przed włożeniem go do koszyka. Krążyły już opowieści o pająkach w bananach czy żabach w mieszance sałat. Tym razem nie jest to kolejna historia z serii "urban legend". Między zielonymi gałązkami selera czaił się niespodziewany i przede wszystkim nieproszony gość.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORabarbarowe tiramisu. Przepis na lekki deser z sezonową wkładką
Tej niespodzianki w selerze się nie spodziewała
Wyobraź sobie sytuację: kupujesz seler naciowy, otwierasz opakowanie w domu, a tam ze środka wypełza wąż. Zachowanie zimnej krwi, chociaż bardzo wskazane, nie jest w takim przypadku łatwe. Historia brzmi nieco nieprawdopodobnie, ale właśnie taki "bonus" znalazła w swoich zakupach z Lidla mieszkanka Poznania.
Kupiłam seler naciowy w Lidlu i przy krojeniu wypełzła stamtąd mała żmijka… Po konsultacji ze schroniskiem i Ogrodem Zoologicznym okazało się, że to paskudnie jadowity gatunek - żararaka… tak się ponoć nazywa... Straż umywa ręce, schronisko nie wie co zrobić, to skąd ja mam wiedzieć - napisała kobieta
Na sam widok można dostać palpitacji serca. Przestraszona kobieta z problemem i dodatkowym lokatorem została na początku sama.
Na pomoc ruszył Ekopatrol
Po braku wsparcia ze strony miejscowego ogrodu zoologicznego oraz schroniska, kobieta o pomoc poprosiła Ekopatrol. Niechcianym lokatorem z selera naciowego zajęła się Fundacja Epikrates. Okazało się wtedy, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Nie była to "śmiertelnie jadowita" żararaka, a po prostu mały zaskroniec żmijowy, który przywędrował wraz z selerem z Hiszpanii.
Korci nas by coś napisać o "ekspercie" oznaczającym tego węża jako "śmiertelnie jadowitą żararakę pospolitą", ale sobie odpuścimy… - napisała Fundacja na swoim profilu na Facebooku
Ciekawe, czy poznanianka jeszcze kiedyś sięgnie po seler naciowy w sklepie.
Lidl wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie:
Naszą podstawową misją, na której budujemy działalność operacyjną, jest zapewnianie klientom produktów wysokiej jakości, w niskiej, lidlowej cenie, wyprodukowanych w sposób zrównoważony. Od momentu uzyskania zgłoszenia, jesteśmy w stałym kontakcie z klientką – m.in. poprosiliśmy o przesłanie danych identyfikujących artykuł. Ponadto niezwłocznie nawiązaliśmy kontakt z dostawcą i zobligowaliśmy go do złożenia wyjaśnień w tej sprawie.Chcielibyśmy jednocześnie zaznaczyć, że nigdy wcześniej nie otrzymaliśmy zgłoszenia o takim przypadku. Pragniemy podkreślić, że co roku przeprowadzamy ok. 9 500 badań jakościowych produktów spożywczych w niezależnych, akredytowanych laboratoriach badawczych. Od naszych dostawców wymagamy certyfikatów jakościowych, potwierdzających wysoką jakość i bezpieczeństwo produktów – takich jak IFS na poziomie wyższym czy Global GAP - pisze Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Corporate Affairs and CSR w Lidl Polska