NewsyKupiła synowi wodę w parku. Gdy spojrzała na paragon, mocno się wkurzyła

Kupiła synowi wodę w parku. Gdy spojrzała na paragon, mocno się wkurzyła

Woda w parku rozrywki kosztuje majątek
Woda w parku rozrywki kosztuje majątek
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

30.09.2023 19:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Woda w często obleganych turystycznych miejscach do najtańszych nie należy. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Czy jednak jesteśmy gotowi na jej wygórowaną cenę w parku rozrywki? Przekonała się o tym pewna kobieta, która udała się do takiego miejsca. Woda kosztowała tam fortunę.

"W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, jeśli za podstawowe produkty, trzeba będzie tyle płacić" - napisała pewna matka do redakcji eDziecka po tym, jak otrzymała srogi rachunek za wodę w parku rozrywki pod Warszawą. Kobieta pokazała również swój paragon grozy. Taka cena za wodę niezbyt zachęca do zdrowego odżywiania i regularnego nawadniania się.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Woda kosztuje fortunę i niewiele osób po nią sięgnęło

Pani Milena pojechała do popularnego parku rozrywki pod Warszawą wraz z synem. Miała oczywiście swoje jedzenie i picie, ale woda bardzo szybko się skończyła. Nic dziwnego, skoro pięciolatek podczas dużej aktywności odczuwał silne pragnienie. Toteż mama postanowiła zakupić napój w pobliskim barze. Nie trzeba pewnie wspominać, że w oczy rzucały się alkohole i słodkie soki, które małe dziecko mogło sobie bez problemu sięgnąć.

"Wiadomo, że rodzic nie będzie wchodził dyskusję o głupiego batonika, kiedy jest zmęczony a za nim kolejka. Pieniądze wydane, cukry i tłuszcze trans dostarczone - nie rozumiem, czemu prawo nie zakazuje takich praktyk. To zwyczajne wykorzystywanie rodziców" - pisała w liście

Pani Milena chciała kupić tylko wodę, starała się odwrócić uwagę dziecka od słodyczy. Ta sztuka się udała, ale kiedy zobaczyła cenę na terminalu, zamarła. Woda kosztowała 6,90 zł. To ją bardzo oburzyło, mimo że zdawała sobie sprawę z wysokiej marży w takich miejscach. "7 złotych za 500 ml kiepskiej jakości wody to zdzierstwo" - grzmiała w liście. Co ciekawe, niezdrowy napój był o złotówkę droższy, a za soczek w kartoniku trzeba było zapłacić około 5 złotych.

woda mineralna
woda mineralna© Pixabay

Soki są niezdrowe, ale tańsze

Wyobraźcie sobie, że jedziecie do jakiegoś lunaparku i musicie kupić coś do picia. Jesteście statystyczną rodziną Kowalskich i patrzycie na ceny napojów. Który wybieracie? Najprawdopodobniej ten, za który zapłacicie najmniej. Woda za 7 złotych jest zbyt droga, więc kupujecie soczek za 5 zł. Dzięki temu może i zaoszczędzicie pieniądze, ale taki produkt niezbyt dobrze wpłynie na zdrowie waszego dziecka. Podczas zabawy w parku rozrywki potrzeba dużego nawodnienia, soczek go nie zapewni, ba! jeszcze bardziej wzmoże pragnienie. Nic dziwnego jednak, że dzieci wolą pić sok, bo jest smaczny i słodki, a cukier wspiera wydzielanie dopaminy, czyli hormonu szczęścia.

Rozwiązaniem problemu byłaby darmowa woda z kranu. Niestety, w Polsce wydaje się to być niemożliwe. "To jednak się żerującym na rodzicach właścicielom podobnych przybytków nie opłaci" - stwierdziła pani Milena. W innych krajach europejskich taka praktyka jest bardzo popularna. We francuskich restauracjach karafka z kranówką zawsze stawiana jest na stole.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także