Listki zamykam w woreczku i mrożę. Smak lata mam przez cały rok
Lato to najsmaczniejsza pora roku w Polsce. Stragany kolorują się warzywami i owocami, kuszą zapachy i smaki. Warto zachować je na dłużej, by zimą móc odtworzyć uwielbianą zupę.
Chociaż botwinka kojarzona jest głównie z późną wiosną, to jeszcze latem dorwać można zielone liście zakończone małymi buraczkami. To również ostatni dzwonek, by zrobić nieco miejsca w zamrażarce i przygotować woreczek z zamkniętym w środku smakiem lata. Zimą podziękujesz sobie za ten pomysł.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Botwinka na zimę – 3 niezawodne sposoby przechowywania
Mrożona botwina
Botwinka, z jej charakterystycznym, lekko słodkawym smakiem i intensywnym kolorem, to prawdziwy symbol wiosny i lata w polskiej kuchni. Można ją kisić, marynować w maślance lub po prostu zapakować do strunowego woreczka i zamrozić. Dzięki temu nawet w środku zimy możemy cieszyć się pyszną zupą botwinkową.
Mrożenie botwinki to nie tylko wygoda, ale także sposób na zachowanie większości jej cennych właściwości. To proces, który minimalizuje utratę witamin, takich jak witamina C, witaminy z grupy B, a także minerałów, w tym żelaza, potasu i magnezu, z których znane są młode buraki i liście. Na dodatek pozwala zachować cały smak i aromat, którym niestraszne jest nawet wielomiesięczne przechowywanie.
Jak mrozić botwinkę?
Na początek, należy dokładnie oczyścić botwinkę, usuwając wszelkie uszkodzone czy zwiędłe liście. Następnie, zarówno korzenie, jak i liście, trzeba starannie umyć pod bieżącą wodą, aby pozbyć się piasku i wszelkich zanieczyszczeń. Po umyciu najważniejszym krokiem jest dokładne osuszenie botwinki. Pomoże to zapobiec zbrylaniu się warzywa w zamrażarce. Botwinkę można rozłożyć na ręcznikach papierowych i poczekać, aż wyschnie, pomocna może okazać się także suszarka do sałaty.
Gdy botwinka jest już sucha, można zabrać się za krojenie. Większe buraczki dobrze jest obrać, ale te mniejsze można śmiało mrozić i jeść ze skórką. Liście z kolei można posiekać na mniejsze kawałki. Tak przygotowaną botwinkę pakuj luźno do foliowych torebek przeznaczonych do mrożenia lub zamykaj w pojemniku. Nie upychaj na raz za dużej ilości, by uniknąć zbrylenia się. Dzięki temu zimą możesz wyciągnąć taką porcję, jaka akurat jest potrzebna.
Woreczki z botwinką wstaw do zamrażarki na kilka godzin. Jeśli zauważysz, że botwinka robi się już twarda, możesz ją delikatnie rozkruszyć przez woreczek, aby się nie zbrylała. Podpisz opakowanie i przechowuj zieleninę nawet przez rok, do czasu kolejnego sezonu.
Jak wykorzystać mrożoną botwinkę?
Pierwszym skojarzeniem z botwinką jest oczywiście zupa botwinkowa. Aby ją przygotować z mrożonej botwinki, wystarczy wrzucić zamrożone kawałki bezpośrednio do gotującego się wywaru bez wcześniejszego rozmrażania. Dzięki temu warzywo zachowa więcej smaku i aromatu.
Liście botwinki, zarówno te zielone, jak i te z kawałkami buraczków, mogą stanowić warzywny dodatek do dań głównych. Krótko podsmażone na patelni z czosnkiem, solą i pieprzem, stanowią smaczną alternatywę dla szpinaku czy brokułów. Możesz je także dorzucić do koktajlu, zrobić pastę kanapkową czy dodać do klusek i pierogów.