Mięso dla bogaczy, które smakuje wyjątkowo. Cena za kilogram robi wrażenie

Cena za wołowinę wagyu szokuje tych, którzy nie zwykli wydawać kilkuset złotych za kilogram mięsa. Podobno smak jest niezwykły – tak twierdzi każdy, kto miał okazję spróbować wagyu, ale może to tylko siła sugestii. Tymczasem do rozstrzygnięcia jest jeszcze jedna kwestia, w jaki sposób specjalne warunki hodowli przekładają się na wartości odżywcze mięsa.

Japońska wołowina z okolic miasta Kobe od lat uchodzi za rarytasJapońska wołowina z okolic miasta Kobe od lat uchodzi za rarytas
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Wołowina wagyu, dzięki swojej unikalności i skomplikowanej hodowli, cieszy się szczególnym uznaniem w świecie kulinarnym. Ceny w Polsce dochodzą nawet do 1200 złotych za kilogram, ale może warto? Mięso wyróżnia niepowtarzalna struktura włókien, głęboki smak i właściwości, które znacznie przewyższają asortyment pochodzący z europejskich hodowli. Na wysoką cenę wpływa połączenie odpowiedniej genetyki, kontrolowanego żywienia, powolnego tempa wzrostu i minimalizowania stresu u zwierząt.

Domowy bogracz z wołowiną, papryką i ziemniakami. Idealny na sylwestrową imprezę

Co wyróżnia wołowinę wagyu?

Określenie wagyu odnosi się do czterech ras japońskiego bydła: Japanese Black, Japanese Brown, Japanese Shorthorn i Japanese Polled, przy czym to pierwsza z nich odpowiada za większość najbardziej cenionego mięsa. Częstym uproszczeniem jest utożsamianie wagyu wyłącznie z wołowiną z okolic Kobe, tymczasem "Kobe beef" to tylko jedna z regionalnych odmian, objęta ścisłą ochroną pochodzenia. Hodowle wagyu funkcjonują w wielu regionach Japonii, a jakość mięsa oceniana jest według precyzyjnego systemu klasyfikacji, obejmującego m.in. stopień marmurkowatości, barwę i strukturę tłuszczu.

Wokół wagyu narosło wiele legend – o piwie dodawanym do paszy, nacieraniu krów sake czy puszczaniu im muzyki klasycznej. W praktyce nie są to standardowe ani konieczne elementy hodowli. Kluczowe znaczenie mają raczej geny zwierząt, dobrze zbilansowana dieta oparta na lokalnych paszach oraz spokojne warunki chowu. To właśnie one odpowiadają za charakterystyczne, drobne przerosty tłuszczu w mięśniach, które sprawiają, że mięso zyskuje wyjątkową soczystość i miękkość bez konieczności długiej obróbki cieplnej.

Walory zdrowotne i wartości odżywcze

Na tle innych rodzajów wołowiny wagyu wyróżnia się przede wszystkim wyjątkową strukturą tłuszczu. Jest on drobno rozproszony i zawiera wysoki udział jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza kwasu oleinowego, który obniża temperaturę topnienia tłuszczu i odpowiada za charakterystyczną, maślaną teksturę mięsa. Jednak obecność kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 i omega-6, chociaż w istotny sposób wspierają one układ krążenia, nie czyni z wagyu produktu dietetycznego – to nadal mięso wysokokaloryczne, przeznaczone raczej do spożywania w niewielkich porcjach.

Pod względem minerałów wagyu, podobnie jak każda dobrej jakości wołowina, dostarcza żelaza hemowego i cynku, ważnych dla układu krwionośnego i budowania odporności organizmu. Różnice w ich zawartości w porównaniu z europejskimi rasami nie są jednak tak duże, jak sugerują niektóre marketingowe opisy. O wyjątkowości wagyu decyduje przede wszystkim jakość i profil tłuszczu oraz tekstura mięsa, a nie radykalnie odmienny skład mineralny.

Wagyu a polska hodowla

Warto również wyraźnie zaznaczyć, że w Polsce nie produkuje się oryginalnej japońskiej wołowiny wagyu w sensie prawnym. Japonia przez lata bardzo restrykcyjnie ograniczała eksport zwierząt, dlatego rodzime gospodarstwa oferują głównie krzyżówki wagyu z rasami europejskimi, najczęściej angusem. Takie mięso bywa określane jako "wagyu cross" lub "wagyu style" i rzeczywiście charakteryzuje się lepszą marmurkowatością oraz delikatniejszym smakiem niż standardowa wołowina, ale nie osiąga aż tak wysokich parametrów jak japoński pierwowzór. To istotna informacja dla konsumentów, zwłaszcza że ceny krajowych krzyżówek również potrafią być bardzo wysokie.

Ostatecznie wagyu pozostaje mięsem wyjątkowym, ale jego renoma wynika z konkretnych cech biologicznych i technologicznych, a nie z kulinarnych legend – chociaż te pobudzają wyobraźnie i są ważne dla marketingu. Czy wysoka cena idzie w parze z realną jakością mięsa? Na pewno łatwiej to ocenić, wiedząc, jak dokładnie wygląda hodowla japońskich krów.

Wybrane dla Ciebie
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
Kupiłam w znanym sklepie i piekę na obiad. Ta ryba prawie nie ma ości ani tłuszczu
Kupiłam w znanym sklepie i piekę na obiad. Ta ryba prawie nie ma ości ani tłuszczu
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀