Ser topiony jest prawdziwym zagrożeniem dla naszej diety, będąc prawdziwą bombą kaloryczną. Mimo że nazwa może sugerować, że jest to produkt godny zaufania (w końcu kto z nas nie uwielbia sera?), nie dajmy się zwieść pozorom. Informacje, które powinny nas zniechęcić do spożycia, zazwyczaj są umieszczone drobnym drukiem, co utrudnia ich odczytanie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOZ takim śniadaniem moglibyśmy rozpoczynać każdy dzień. Coś wspaniałego!
Czym jest serek topiony?
To produkt pochodny sera, który powstaje w wyniku przetopienia go razem z masłem, proszkiem serwatkowym, topnikami i innymi dodatkami smakowymi. Niestety, zawiera również dużo konserwantów, aromatów, emulgatorów i utwardzaczy, a prawdziwy ser stanowi tylko niewielki procent całości. Co gorsza, na rynku dostępne są produkty, które nie zawierają sera wcale - wówczas nazywane są produktami seropodobnymi lub kremami topionymi.
Tłuszcze roślinne utwardzane, które znajdują się w serkach topionych, są źródłem tzw. złego cholesterolu w naszym organizmie, co może prowadzić do miażdżycy i innych chorób serca. Ponadto, fosforany, które często występują w składzie tych produktów jako konserwanty, powodują ubytki wapnia w organizmie, co może prowadzić do osteoporozy.
Co jeszcze możemy znaleźć w składzie tych produktów? Stabilizatory, barwniki, emulgatory, ulepszacze smaku i aromaty. Te ostatnie zazwyczaj odpowiadają za "pieczarkowy" czy "ziołowy" smak serków. Wadą jest również wysoka kaloryczność serków - w 100 gramach znajduje się aż 300 kalorii.
Czy serek topiony nadaje się do jedzenia?
Warto zastanowić się nad ograniczeniem spożycia takich produktów. Oczywiście, sporadycznie jedzone serki topione nie zaszkodzą zdrowiu. Lepiej jednak wybierać nieprzetworzone sery lub samodzielnie przygotować topioną przekąskę. Jeśli jednak chcemy zaopatrzyć się w serek topiony, warto wybierać produkty o krótkich składach, które na pierwszym miejscu mają ser.