Kup, gdy zobaczysz w sklepie. Smakuje i działa inaczej niż popularna odmiana
Cebula to jedno z najważniejszych warzyw przyprawowych w kuchniach na całym świecie, także w polskiej. Z reguły jednak wybór ogranicza się do tradycyjnej, ostrej cebuli białej, a także delikatniejszej cebuli czerwonej, często przy okazji służącej jako dekoracja potraw. Na tym jednak nie kończą się jej możliwości.
Zwykle wybieramy cebulę białą lub czerwoną, ale istnieje znacznie więcej gatunków tego warzywa. Jak zatem używać ich w kuchni? Jakie postacie cebuli jako przyprawy są dostępne w sklepach? I dlaczego warto ją jeść?
Cebula w różnych odsłonach – czego używa się w kuchni?
Cebula biała jest najpowszechniejsza w kuchni, także polskiej. Wykorzystuje się ją w różnej formie: na surowo (np. do kanapek, burgerów, sałatek, mizerii i surówek), do gotowania (np. dodatek do rosołu po wcześniejszym przypaleniu na ogniu), pieczenia, duszenia i smażenia (sosy, gulasze, zapiekanki i wiele innych dań). Ma wyrazisty, ostry, piekący smak. Po obróbce termicznej staje się delikatna i słodkawa.
Czerwona cebula jest łagodniejsza i nie piecze tak mocno w oczy podczas obierania czy krojenia. Ma łagodniejszy, delikatniejszy i nieco słodszy smak. Najczęściej stosuje się ją na surowo: do kanapek, surówek i sałatek. Można dodawać ją także do twarogu i zup-chłodników. Oprócz dwóch wymienionych gatunków warto także korzystać z innych.
Cebula szalotka – gatunek cieszy się bardzo dużą popularnością w kuchni francuskiej, w polskiej wciąż czeka na swoje pięć minut. Bywa nazywana "cebulo-czosnkiem" (pod względem botanicznym bliżej jej do czosnku). Ma łagodniejszy i bardziej subtelny smak od cebuli białej, za to silniejszy aromat, który kojarzy się z czosnkiem. Jest ważnym składnikiem sosów winegret i bearnaise. Jest polecana jako delikatna przyprawa do ryb i mięs. Nadaje się do marynowania. Cebulki są małe, o śr. 2-4 cm.
Cebula cukrowa – jej popularność rośnie i jest coraz łatwiej dostępna w sklepach. Ma delikatny i słodki smak. Zawiera mniej związków siarkowych w porównaniu z cebulą białą. Najczęściej dodaje się ją do sałatek i kanapek. Można ją marynować, a nawet kandyzować. Świetnie smakuje na słodko!
Cebula siedmiolatka – jest szczególnie popularna w kuchniach azjatyckich, zwłaszcza chińskiej i japońskiej. Jest wykorzystywana jak por (gatunek jest nazywany porem japońskim). Można ją piec niemal w całości, usuwa się tylko część liści asymilacyjnych, tj. szczypioru. Pasuje do zapiekanych sałatek. W Polsce najczęściej wykorzystuje się właśnie szczypior, np. jako dodatek do kanapek i twarogu.
Cebula jako tradycyjna przyprawa. Z czego jeszcze korzystać?
Cebulę wykorzystuje się jako przyprawę w formie suszonej i rozdrobnionej (mielona, płatki, prażona). Jest nieco delikatniejsza od czosnku mielonego. Przede wszystkim nadaje głębi smaku zupom, kremom, gulaszom i sosom. Jest obowiązkowym dodatkiem do zupy... cebulowej, a także grochówki oraz zupy jarzynowej. Sprawdza się jako przyprawa do leczo, bigosu i fasoli po bretońsku.
Cebulą mieloną warto posypywać potrawy z grilla. To także smaczny dodatek do past; szczególnie dobrze komponuje się w pastach jajecznych, twarogowych i tuńczykowych. Płatkami cebuli warto nacierać mięsa przed pieczeniem i duszeniem. Stosuje się ją jako posypkę do pieczywa domowej roboty.
Dlaczego warto jeść cebule?
Cebula to nie tylko smaczne warzywo i przyprawa, lecz także samo zdrowie. Warto ją spożywać zwłaszcza w formie surowej. Działa jak antybiotyk - ma właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i grzybobójcze. Zmniejsza ryzyko wystąpienia przeziębienia, anginy, grypy i wielu innych chorób, ponadto osłabia ich symptomy.
Jednocześnie jest jedną z najcenniejszych roślin leczniczych wspomagających pracę układu krążenia. Związki siarkowe zawarte w cebuli zmniejszają poziom złego cholesterolu i tym samym przeciwdziałają miażdżycy. Nieprzyjemny zapach z ust można łatwo zniwelować, np. spożywając świeżą nać pietruszki.
Uwaga! Cebula jest ciężkostrawna, zwłaszcza smażona, dlatego warto ją łączyć z ziołami przyspieszającymi metabolizm, np. bazylią, miętą, tymiankiem i majerankiem.