Owoce pod kruszonką to pułapka. Tyle kalorii ma jedna porcja

Chrupiąca, uwielbiana przez wszystkich kruszonka zmienia porcję zdrowych owoców w solidny deser. Czy jest warta grzechu, czy może lepiej obejść się smakiem?

Owoce pod kruszonkąOwocowy deser z kruszonką brzmi lekko. Co naprawdę jemy?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Owocowy deser z kruszonką to coś na pograniczu dobra ze złem, bo pod chrupiącą warstwą wylegują się pieczone, zdrowe owoce. Mąka, masło oraz cukier, czyli składniki kruszonki, wprowadzają nieporównywalnie więcej kalorii niż obszerne owoce pod spodem. Warto rozłożyć ten deser na czynniki pierwsze, zanim ktoś znów się na niego skusi.


WIDEO
Truskawkowa lasagne bez pieczenia. Zachwyca od pierwszego kęsa


Z czego naprawdę jest stworzona kruszonka

Kruszonka to nic innego jak proste ciasto oparte na trzech składnikach, czyli na mące pszennej, maśle oraz cukrze. Tradycyjna proporcja to 1:1:1 wagowo, więc na 100 g mąki przypada 100 g masła oraz 100 g cukru. Masło musi być zimne, ponieważ rozcierane palcami z mąką tworzy drobne granulki, a nie gładką masę. To właśnie te granulki po upieczeniu przekładają się na chrupkowatą strukturę. Cukier nie tylko słodzi, ale też karmelizuje się w piekarniku i przypieka wierzch na ładny kolor. Mąka odpowiada za suchą bazę i strukturę całości, a zawarte w niej białka utrzymują kruszonkę w formie drobnych okruchów. Zasada jest prosta: im więcej masła, tym kruszonka bardziej maślana oraz krucha, a im mniej, tym bardziej sucha i piaskowa.

Kalorie ukryte w kruszonce

Cienka warstwa kruszonki na deserze nie wygląda na przerażającą kalorycznie, ale niestety taka jest. W 100 g gotowej kruszonki znajduje się około 500 kcal, czyli mniej więcej tyle, ile w tabliczce czekolady. Składa się na to mniej więcej 28 g tłuszczu oraz 60 g węglowodanów. Białka jest zaledwie 4 g. Standardowa porcja kruszonki na jednym deserze to 40-50 g, więc już samo to zawiera 200-250 kcal, zanim ktokolwiek doda sos lub gałkę lodów. Dla porównania całe 150 g pieczonych owoców pod spodem to przeważnie 80-120 kcal. Można z tego łatwo wywnioskować, że niewielka warstwa na górze przebija kalorycznie zdecydowanie większą porcję owoców.

Owoce kontra warstwa chrupiąca

Choć obie warstwy są na jednym talerzu i zresztą świetnie do siebie pasują, to niesamowicie różnią się składem. Owoce w 85-90 procentach składają się z wody, więc można się nimi najeść przy małej liczbie kalorii. Jabłka zawierają 2 g błonnika na 100 g, maliny nawet 6-7 g, a oprócz tego owoce oferują witaminę C oraz potas potrzebny do regulacji ciśnienia i nawodnienia. Błonnik spowalnia wchłanianie cukru, więc poziom glukozy po owocach rośnie mniej spektakularnie. Warstwa chrupiąca działa niestety odwrotnie. W białej mące jest bardzo niewiele błonnika, witaminy również praktycznie nie występują, a energia pochodzi głównie z tłuszczu oraz cukru. To kalorie kiepskie odżywczo, czyli takie, które dają energię bez wartościowych składników. Owoce karmią organizm, a kruszonka dokłada do nich smak oraz dodatkowe kalorie.

Masło, czyli walka zdrowia ze smakiem

Spośród trzech składników kruszonki to masło podnosi kaloryczność najmocniej. Powód jest prosty, bo gram tłuszczu daje 9 kcal, czyli ponad 2 razy więcej niż gram cukru. Masło to przeważnie 82 procent tłuszczu oraz mniej więcej 717 kcal w 100 g, więc choć to tylko jedna trzecia wagi kruszonki, to odpowiada za połowę jej kaloryczności. Dochodzi do tego tłuszcz nasycony, którego w maśle jest około 51 g na 100 g. Jego nadmiar podnosi poziom cholesterolu LDL, czyli tej frakcji, która obciąża naczynia krwionośne. Zamiana części masła na olej rzepakowy obniża poziom tłuszczów nasyconych, choć kalorii nie zmniejsza, bo każdy gram tłuszczu pod względem energetycznym to samo. Można nawet rzec, że podniesie kaloryczność, bo 100 g oleju rzepakowego ma ponad 150 kcal więcej niż masło. Najprostszy ruch to mniejsza ilość masła bez żadnych zamienników.

Cukier atakujący z dwóch stron

Cukier w tym deserze wychodzi z dwóch źródeł naraz i właśnie dlatego łatwo go nie doliczyć. W kruszonce, przy porcji 40-50 g, kryje się około 15 g cukru, czyli mniej więcej 3 łyżeczki. Do tego wiele osób dosypuje jeszcze łyżkę lub dwie cukru na owoce, więc dochodzi kolejne 12-24 g. Naturalny cukier owoców, na przykład około 10 g na 100 g jabłek, dokłada słodycz, ale zalecany limit WHO dotyczy przede wszystkim cukru dodanego, lecz nie jest to miarodajne w tej sytuacji. Dlatego przy takim deserze należy razem liczyć cukier z posypki i z dosładzanych owoców. Połączenie białej mąki oraz cukru szybko podnosi poziom glukozy we krwi, a po gwałtownym skoku przychodzi równie szybki spadek. Głód wraca wtedy zdumiewająco szybko, a cukier z owoców jeszcze bardziej tę sytuację wzmacnia.

Lżejsze wersje, które są tego warte

Lżejszą kruszonkę da się przygotować bez utraty chrupkości, a wystarczy tylko kilka delikatnych modyfikacji. Połowę białej mąki warto zastąpić płatkami owsianymi, ponieważ zawierają beta-glukany, czyli formę błonnika obniżającą cholesterol. Cały błonnik w płatkach owsianych oscyluje na granicy 10 gramów. Mąka pełnoziarnista lub orkiszowa obniża indeks glikemiczny, więc glukoza po deserze wzbija się delikatniej. Część masła można wymienić na posiekane orzechy włoskie lub migdały, bo oferują zdrowe tłuszcze, magnez oraz dodatkowy błonnik. Cukier warto zmniejszyć o połowę albo sięgnąć po erytrytol oraz stewię. Te dwa wymienione mają pochodzenie naturalne i praktycznie nie zawierają kalorii. Mniejsza ilość masła razem z ograniczonym cukrem odchudza porcję kruszonki prawie o połowę, a przyjemność z jedzenia zostaje taka, jak była.

Kto powinien uważać na kruszonkę

Kruszonka najmniej służy osobom z insulinoopornością oraz cukrzycą typu 2, ponieważ duży ładunek cukru razem z białą mąką potężnie obciąża gospodarkę glukozową. Przy tych schorzeniach trzustka oraz tkanki gorzej radzą sobie z nagłym napływem cukru, więc poziom glukozy po takim deserze skacze mocniej niż u osoby zdrowej. Osobom odchudzającym się posypka też przeszkadza, bo ta cienka warstwa dokłada do dania kilkaset kalorii prawie nieodczuwalnie. Problem dotyczy również celiakii oraz nietolerancji glutenu, ponieważ tradycyjna kruszonka opiera się na mące pszennej. Tu rozwiązaniem jest mąka bezglutenowa, na przykład ryżowa lub gryczana. Tłusty, ciężki wierzch obciąża też trawienie, więc przy refluksie lub wrażliwym żołądku lepiej pomyśleć nad cieńszą warstwą oraz mniejszą porcją.

Owocowy deser z kruszonką nie jest ani zdrowy, ani niezdrowy, bo wszystko zależy od proporcji użytych składników i ich ilości w porcji. Owoce są bez wątpienia wartościowe, a na ciężar porcji wpływa masło oraz cukier w posypce. Wystarczy ograniczyć te dwa składniki oraz zastosować płatki lub pełne ziarno, aby chrupiący deser pasował do rozsądnego, odżywczego jadłospisu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE