Prababcie dodawały do wiosennych zup, bo jest bardzo zdrowy. Dziś większość myśli, że to chwast i z nim walczy
Z biegiem czasu coraz mniej korzystamy bezpośrednio z uroków natury. Kiedyś po warzywa chodziło się do ogródka, teraz do sklepu, tak samo wiele roślin do wykorzystania rosło tuż nieopodal i nikogo to nie dziwiło, a dziś mało kto widzi w nich coś przydatnego. Dobrym przykładem jest podagrycznik, czyli roślina, której warto poświęcić co najmniej dłuższą chwilę.
Wiosną przyroda wraca do życia, a razem z nią rośliny, które jeszcze za czasów naszych babć miały swoje stałe miejsce w kuchni. Obecnie wiele z nich rośnie na wyciągnięcie ręki, ale rzadko trafia na talerz, ponieważ przestały być dostrzegane ze względu na zwiększoną popularyzację produktów z drugiej części świata. Jedna z takich roślin o nazwie podagrycznik, przez lata była naturalnym uzupełnieniem diety po zimie, gdy świeżych warzyw było niewiele. Teraz częściej mija się ją bez uwagi, choć jej zastosowanie wciąż jest aktualne.
Domowej roboty sos chrzanowy. Z nim Wielkanoc na pewno będzie udana
Czym jest podagrycznik i gdzie można go spotkać
Podagrycznik pospolity to dziko rosnąca roślina z rodziny selerowatych, którą można spotkać praktycznie w całej Polsce, a najczęściej w wilgotnych i półcienistych miejscach, takich jak obrzeża lasów, ogrody, zarośla oraz przydomowe działki. Tworzy gęste skupiska i szybko się rozrasta, dlatego wiele osób traktuje go jak trudny do usunięcia chwast. Wyróżniające są jego jasnozielone, trójdzielne liście z lekko ząbkowanymi krawędziami oraz długimi, pełzającymi kłączami, które dają mu szansę na łatwe rozprzestrzenianie. Najlepiej zbierać młode liście wczesną wiosną, ponieważ są delikatniejsze w smaku i w dodatku zawierają więcej świeżych związków bioaktywnych, czyli naturalnych substancji wpływających na funkcjonowanie organizmu.
Dlaczego był tak ważny w dawnej kuchni
Podagrycznik był ważnym elementem dawnej kuchni głównie w okresie przednówka, czyli czasu między końcem zimy a pojawieniem się świeżych warzyw. Wtedy dieta opierała się na zapasach, które z czasem traciły część witamin, dlatego świeże rośliny miały nieocenioną wartość. Młode liście podagrycznika trafiały do zup, polewek oraz farszów, ponieważ były łatwo dostępne i nie wymagały nawet uprawy. Dostarczały witaminę C oraz składniki mineralne, które uzupełniały dietę po zimie, gdy ich ilość w jadłospisie była ograniczona. W wielu regionach traktowano go jak sezonowy składnik codziennego jedzenia, a nie fanaberię, ponieważ jego zbiór był szybki i możliwy nawet w najbliższym otoczeniu domu.
Co zawiera podagrycznik i skąd jego popularność
Podagrycznik zawiera witaminę C, niewielkie ilości witaminy A oraz składniki mineralne takie jak potas, magnez oraz żelazo. Do zaoferowania ma również flawonoidy, czyli substancje naturalnie obecne w roślinach, które asekurują organizm w radzeniu sobie z codziennym stresem oksydacyjnym. W świeżych liściach znajduje się też błonnik oraz olejki eteryczne odpowiadające za lekko ziołowy posmak. Popularność tej rośliny wynikała z jej dostępności oraz tego, że pojawiała się bardzo wczesną wiosną, gdy inne zielone składniki nie były jeszcze gotowe. Tak naprawdę był synonimem sposobu na urozmaicenie posiłków oraz uzupełnienie diety świeżymi, roślinnymi składnikami bez konieczności przechowywania lub kupowania.
Jak wpływa na organizm według współczesnej wiedzy
Współczesna wiedza podsyła wniosek, że podagrycznik może być doskonałym uzupełnieniem diety, jeśli chodzi o naturalne związki roślinne, które przyczyniają się do działania przeciwutleniającego, czyli ograniczania nadmiaru wolnych rodników w organizmie. Obecność potasu oraz magnezu dokłada swoją cegiełkę do prawidłowej pracy mięśni oraz układu nerwowego, a błonnik z kolei usprawnia trawienie i rytm wypróżnień. W badaniach laboratoryjnych obserwuje się również związki z działaniem przeciwzapalnym, jednak są to głównie dane wstępne i nie można jeszcze na ich podstawie wyciągać jednoznacznych wniosków. Tak naprawdę podagrycznik traktuje się raczej jak element urozmaicenia jadłospisu, a nie składnik z potwierdzonym, silnym działaniem zdrowotnym.
Jak wykorzystać go dziś w kuchni
Podagrycznik można dziś wykorzystać podobnie jak inne zielone liście, czyli najlepiej w formie świeżej lub poddanej lekkiej obróbce. Chodzi głównie o to, aby zachował smak, naturalną strukturę i cały wachlarz właściwości zdrowotnych, który wraz z wysoką temperaturą może się kurczyć. Młode liście nadają się do drobnego siekania i mieszania z twarogiem, jajkiem lub pastami kanapkowymi, ponieważ mają delikatny, lekko selerowy posmak. Starsze liście warto krótko sparzyć lub podsmażyć, ponieważ wtedy będą mniej włókniste i łagodniejsze. Pasuje też na bazę do pesto, w którym można połączyć go z olejem, pestkami oraz czosnkiem, a taka kombinacja dobrze komponuje się z kaszą oraz pieczywem. Najlepiej zaczynać od niewielkich ilości i obserwować smak oraz reakcję organizmu, ponieważ to roślina dzika i rzadziej używana na co dzień.
Na co uważać przy zbiorze i spożyciu
Przy zbiorze podagrycznika najważniejsze jest jego prawidłowe rozpoznanie, ponieważ należy do rodziny selerowatych, w której występują także rośliny trujące, takie jak szczwół plamisty. Charakterystyczne są trójdzielne liście oraz brak plam na łodydze, jednak w razie wątpliwości lepiej odpuścić sobie zbiór. Liczy się też miejsce, ponieważ roślina łatwo chłonie zanieczyszczenia z gleby, dlatego nie należy zbierać jej przy drogach, torach ani terenach przemysłowych. Do jedzenia najlepiej wybierać młode, jasnozielone liście, ponieważ starsze są bardziej włókniste i ciężej się trawią. Przy pierwszym kontakcie warto zacząć od niewielkiej ilości i sprawdzić tolerancję, ponieważ reakcja organizmu na dzikie rośliny jest indywidualna i bardzo skrajna.
Dlaczego warto wrócić do zapomnianych roślin
Powrót do zapomnianych roślin zwiększy różnorodność diety, która u wielu osób opiera się na ograniczonej liczbie warzyw i powtarzalnych produktach. Większa różnorodność przekłada się na szerszy zakres składników odżywczych, w tym różnych związków roślinnych. Mimo że niektóre składniki występują w mniejszych ilościach, to razem tworzą bardziej zróżnicowany skład żywieniowy. Dzikie rośliny często pojawiają się sezonowo, więc wpisują się w naturalny harmonogram jedzenia, który polega na korzystaniu z tego, co jest aktualnie dostępne. Taka sytuacja przekłada się na prostsze posiłki oparte na świeżych składnikach oraz większą świadomość tego, skąd pochodzi jedzenie i jak wpływa na codzienne nawyki żywieniowe.
Podagrycznik pojawia się każdej wiosny w tych samych miejscach, ale zdecydowanie zbyt rzadko trafia na talerz. Warto jednak spojrzeć na niego jak na sezonową roślinę, która wzbogaca dietę czymś prostym i naturalnym. Wymaga uważnego zbioru oraz rozsądnego podejścia, ale dobrze wpisuje się w wybory żywieniowe pochodzące z natury.