Tak przechowuj i przyrządzaj mięso mielone. Inaczej możesz się zatruć

Czy za wygodą, w której nie musimy sami mielić mięsa, stoją jakieś mroczne sekrety? Mięso mielone to produkt bardzo popularny, ale i tajemniczy. Czy jest się czego obawiać w tym świecie pełnym restrykcji i kontroli?

Cała prawda o mielonym mięsieCała prawda o mielonym mięsie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Mięso to mięso, nieważne jakie, ważne, żeby było w miarę świeże. Z takim przekonaniem żyje sporo osób na świecie. Tyle że w przypadku mięsa mielonego to podejście jest mocno uproszczone. Zmielenie zwiększa powierzchnię kontaktu z powietrzem, a to z kolei przyspiesza utratę świeżości i rozwój drobnoustrojów. Ważne jest też to, kiedy mięso zostało zmielone oraz to, co się w nim znajduje, bo są przypadki, w których mięso nie zajmuje stu procent zawartości. Jak widać, to nie takie proste.

Kotlety mielone w panierce panko. Możesz podać je na dwa sposoby

Czym naprawdę jest mięso mielone?

Mięso mielone to rozdrobniona tkanka mięśniowa zwierząt rzeźnych, najczęściej wołowiny, wieprzowiny lub drobiu, wraz z naturalnie występującym tłuszczem śródmięśniowym. W wersji nieprzetworzonej nie zawiera dodatków ani wypełniaczy, a jego skład powinien ograniczać się do jednego surowca. W 100 g chudej wołowiny znajduje się zwykle około 20-22 g białka oraz kilka do kilkunastu gramów tłuszczu, zależnie od części tuszy.

Stopień zmielenia zmienia strukturę włókien, czyli długich komórek mięśniowych oraz zwiększa powierzchnię kontaktu z powietrzem, dlatego taki produkt wymaga szybszego zużycia i dokładniejszej obróbki cieplnej.

Skład, czyli ile w nim białka i tłuszczu

Zawartość białka oraz tłuszczu w mięsie mielonym zależy od gatunku oraz procentu tłuszczu podanego na etykiecie. W 100 g chudego mięsa wołowego znajduje się zwykle około 20-22 g białka oraz 5-12 g tłuszczu, natomiast są też tłustsze kawałki, które dostarczają tłuszczu nawet i ponad 20 g na 100 g mięsa.

Mięso wieprzowe zwykle jest tłustsze, a drobiowe zawiera jedynie kilka gramów tłuszczu w 100 g, zależnie od użytej części. Warto czytać skład, ponieważ "mięso mielone" powinno zawierać jedynie mięso. Im wyższy poziom tłuszczu, tym wyższa wartość energetyczna całego dania. W przypadku mięsa warto sprawdzać skład, bo nawet wieprzowina może okazać się chuda, jeśli jest zrobiona ze schabu lub szynki.

Mikroorganizmy i bezpieczeństwo

Mięso mielone wymaga większej ostrożności niż kawałek mięsa, ponieważ bakterie obecne na powierzchni surowca po zmieleniu rozprowadzają się w całej masie. Najczęściej mówi się o bakteriach takich jak Salmonella oraz Escherichia coli, ponieważ mogą wywoływać solidne zatrucia pokarmowe. Z tego powodu surowe mielone mięso nie powinno być spożywane bez odpowiedniej obróbki cieplnej.

Wnętrze kotleta lub klopsów powinno osiągnąć temperaturę co najmniej 70 stopni Celsjusza, ponieważ taki poziom ciepła zmniejsza ryzyko przeżycia drobnoustrojów. Produkt należy przechowywać w lodówce w temperaturze około 4 stopni Celsjusza i zużyć w ciągu jednego dnia od zakupu, oczywiście jeśli nie jest hermetycznie zamknięty.

Mity i półprawdy o mięsie mielonym

Często mówi się, że taki mielony produkt powstaje wyłącznie z gorszych fragmentów mięsa. Tak naprawdę może pochodzić z różnych części (chyba że na etykiecie jest podany dokładny element), a jakość zależy od producenta oraz deklarowanego składu. Sam proces mielenia nie obniża wartości białka ani zawartości żelaza czy witaminy B12.

Pojawia się też przekonanie, że każdy produkt pakowany zawiera konserwanty. W przypadku świeżego mięsa mielonego skład powinien obejmować wyłącznie mięso, bez podejrzanych dodatków. Warto czytać etykietę i unikać wyrobów garmażeryjnych, które zawierają kiepskiej jakości wypełniacze.

Mięso mielone a dieta redukcyjna

Mięso mielone bez problemu może znaleźć miejsce w diecie redukcyjnej, jeśli jego kaloryczność zostanie uwzględniona w całodziennym bilansie energii. Chude warianty, zawierające około 5-10 procent tłuszczu, dostarczą około 130-170 kcal w 100 g oraz około 20 g pełnowartościowego białka (drobiowe zazwyczaj są chudsze i tym samym mniej kaloryczne). Białko zwiększa uczucie sytości i dba o masę mięśniową w czasie deficytu kalorycznego.

Wersje tłustsze, na przykład 20 procent tłuszczu, mają nawet ponad 250 kcal w 100 g, dlatego wtedy porcja powinna być znacznie mniejsza. Ważny jest także sposób przygotowania, ponieważ smażenie na dodatkowym tłuszczu niepotrzebnie podnosi wartość energetyczną dania, natomiast pieczenie lub duszenie bez obsmażania ogranicza nadmiar kalorii.

Jak wybierać dobre mięso mielone w sklepie?

Podczas wyboru mięsa mielonego w sklepie warto zacząć od etykiety. Skład powinien obejmować jedynie mięso z określeniem gatunku oraz procentowej zawartości tłuszczu. Krótka data przydatności jest normalna dla świeżego produktu, ponieważ taki surowiec szybciej ulega zepsuciu. Kolor powinien być naturalny dla danego gatunku, bez szarych oraz zielonkawych przebarwień. Nadmierna ilość płynu w opakowaniu lub jego napompowanie może świadczyć o dłuższym lub nienależytym przechowywaniu. Jeśli jest taka możliwość, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie zmielenie mięsa na miejscu w sklepie lub w domu, ponieważ wtedy wiadomo, z jakiego kawałka pochodzi.

Jak przechowywać i przygotować mięso mielone, aby było bezpieczne?

Mięso mielone po zakupie należy jak najszybciej umieścić w lodówce w temperaturze około 4 stopni Celsjusza i przechowywać w najchłodniejszej części, czyli zwykle na dolnej półce. Najlepiej zużyć je w dniu zakupu lub następnego dnia, ponieważ dłuższe przechowywanie zwiększa ryzyko namnażania bakterii. Mowa oczywiście o mięsie niezapakowanym hermetycznie. Jeśli planujesz użycie później, produkt można zamrozić w temperaturze -18 stopni Celsjusza. W takich warunkach zahamowany jest rozwój drobnoustrojów, choć struktura mięsa po rozmrożeniu będzie bardziej krucha.

Podczas przygotowania ważna jest higiena. Surowe mięso nie powinno mieć kontaktu z gotowymi do zjedzenia produktami. Wszystkie przybory kuchenne, które dotykają mięsa (nie tylko mielonego) wymagają dokładnego umycia gorącą wodą z detergentem. Obróbka cieplna powinna być solidna, delikatne podsmażenie może nie być najlepszym pomysłem. Wnętrze potrawy musi osiągnąć temperaturę co najmniej 70 stopni Celsjusza i powinno utrzymać ją przez kilka minut. Taki sposób przygotowania zmniejsza ryzyko zatrucia pokarmowego i powoduje, że danie jest bezpieczne do spożycia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥