Tego nie włożymy do koszyczka wielkanocnego. Badani wskazali zakazane produkty
Z najnowszego badania przeprowadzonego dla serwisu Pyszności na panelu Ariadna wynika, że chociaż jesteśmy coraz bardziej otwarci na kulinarne nowinki, w kwestii koszyczka wielkanocnego pozostajemy tradycjonalistami. Sprawdziliśmy nie to, co do święconki wkładamy, ale czego statystyczny Polak w 2026 roku za nic w świecie do kościoła nie zaniesie.
Wielkanoc to czas sacrum, a koszyczek ze święconką to dla wielu Polaków jego najważniejszy, materialny symbol. Chociaż na co dzień chętnie eksperymentujemy w kuchni, w Wielką Sobotę wracamy do korzeni. Badanie jasno pokazuje, że istnieją produkty, które w naszej świadomości nie powinny pojawić się w koszyczku. Co znalazło się na czarnej liście?
Żur żukowski krok po kroku. Odkryj z nami perełkę kulinarną Lubelszczyzny
Alkohol w święconce
Wyniki badania są jednoznaczne. Największym "grzechem" w wielkanocnym koszyczku jest alkohol. Aż 72 proc. ankietowanych zadeklarowało, że na pewno nie umieściłoby w nim napojów wyskokowych. Niezależnie od tego, czy to piwo, wino czy mocniejsze trunki, dla zdecydowanej większości respondentów święconki i alkohol nie idą w parze. To jasny sygnał, że tradycja religijna w tym wymiarze jest silnie przestrzegana.
Gotowce i wygoda? Nie w święconce
Na drugim miejscu, z wynikiem 44 proc., znalazły się gotowe produkty ze sklepu, jak np. pakowane przekąski. Wolimy (lub przynajmniej uważamy, że tak wypada) poświęcić czas na domowe wypieki i swojskie wyroby. Święconka ma być wyrazem szacunku i starania, a nie pójściem na łatwiznę. Stawiamy więc na jakość, bez drogi na skróty.
Bez warzyw i owoców
Co ciekawe, na czarnej liście wysoko uplasowały się również produkty, które na co dzień uważamy za zdrowe i niezbędne. 34 proc. badanych nie włożyłoby do koszyczka owoców, a 29 proc. – warzyw innych niż chrzan.
Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nie mają one silnej, tradycyjnej symboliki wielkanocnej. Jajko to życie, chleb to pokarm powszedni, wędlina to dostatek. Owoc?chociaż smaczny, w tym kontekście wydaje się po prostu nie na miejscu. Słodycze, choć kuszące, również budzą wątpliwości u 28 proc. ankietowanych.
Tradycyjne pewniaki (niemal) poza dyskusją
Na dole zestawienia znajdują się produkty, które są filarami święconki. Jedynie 7 proc. respondentów nie umieściłoby w koszyczku mięsa lub wędlin. To potwierdza, że kiełbasa i szynka to fundament tradycyjnego śniadania, którego poświęcenie jest dla nas naturalne. Być może osoby, które produkty mięsne z koszyczka wykluczają, na co dzień preferują dietę wegetariańską lub wegańską.
Inne produkty wskazało zaledwie 1 proc. badanych, co pokazuje, że nasze "nie" jest dość skoncentrowane.
Różne podejścia do tradycji
Badanie ujawnia również ciekawe postawy. 4 proc. ankietowanych zadeklarowało, że "nie ma takiego produktu", którego nie mogliby umieścić w koszyczku – dla nich tradycja jest żywa i elastyczna. Z kolei 15 proc. badanych przyznało, że w ogóle nie przygotowuje koszyczka wielkanocnego. Dla pozostałej, ogromnej większości, jest to jednak kluczowy element świąt, obwarowany jasnymi zasadami, co wypada, a czego absolutnie nie wolno.
Badanie przeprowadzono na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna dla Wirtualnej Polski na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1090 osób metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji badań: 20-24 marca 2026 r.