Ten dylemat wraca co roku. Czy trzeba myć maliny?
Maliny należą do najdelikatniejszych owoców sezonowych, przez co wokół ich przygotowania narosło mnóstwo mitów. Wiele osób rezygnuje z ich płukania, bojąc się utraty smaku, soku i charakterystycznej jędrności. Czy jedzenie owoców prosto z łubianki to rozsądny krok, czy raczej kulinarna rosyjska ruletka?
Latem maliny trafiają do deserów, koktajli, owsianek i domowych wypieków. Kuszą aromatem i często wyglądają na idealnie czyste, zwłaszcza gdy pochodzą z przydomowego ogródka lub lokalnego targu. Mimo to warto pamiętać, że na powierzchni owoców mogą znajdować się drobinki ziemi, kurz, pozostałości środków ochrony roślin czy mikroorganizmy przeniesione podczas zbioru i transportu. Zrywanie ich prosto z krzaka i wkładanie do ust, choć kojarzy się z sielskim dzieciństwem, może wiązać się jednak z pewnym ryzykiem.
Sernik zebra bez pieczenia. Z malinami i galaretką smakuje obłędnie
Dlaczego warto myć maliny?
Maliny mają delikatną, nierówną powierzchnię złożoną z wielu drobnych pestkowców. W zagłębieniach łatwo gromadzą się zanieczyszczenia niewidoczne gołym okiem. Opłukanie owoców pomaga usunąć część kurzu, pyłków, resztek ziemi oraz mikroorganizmów, które mogły znaleźć się na nich podczas uprawy, zbioru lub sprzedaży.
Leśne oraz ogrodowe owoce są narażone na kontakt z dzikimi zwierzętami, w tym z lisami. To właśnie na niemytych malinach mogą znajdować się jaja groźnego tasiemca wywołującego bąblowicę – chorobę, która potrafi siać spustoszenie w ludzkiej wątrobie przez lata, nie dając żadnych objawów. Dodatkowo, jeśli kupujesz owoce z masowych upraw, na ich skórce mogą osadzać się chemiczne opryski. Sama woda ich nie zmyje, ponieważ producenci stosują środki oleiste, odporne na deszcz.
Warto jednak pamiętać, że maliny bardzo szybko chłoną wodę i łatwo ulegają uszkodzeniom. Zbyt długie moczenie sprawia, że stają się miękkie, tracą jędrność i szybciej się psują. Dlatego znaczenie ma nie tylko samo mycie, ale również sposób jego wykonania.
Jak prawidłowo myć maliny?
Maliny najlepiej myć tuż przed spożyciem. Dzięki temu zachowają świeżość i nie zaczną się szybciej psuć podczas przechowywania. Nigdy nie myj całego opakowania, jeśli planujesz schować część do lodówki – wilgoć przyspieszy rozwój pleśni w zaledwie kilka godzin.
Przełóż potrzebną porcję malin do sitka lub durszlaka. Opłucz je krótko pod delikatnym, rozproszonym strumieniem chłodnej wody.Nie pocieraj i nie ugniataj owoców. Pozostaw je na chwilę do całkowitego odsączenia. Następnie delikatnie osusz na ręczniku papierowym, jeśli planujesz wykorzystać je do deserów lub wypieków.
Jeżeli chcesz dokładniej oczyścić owoce, możesz na kilka minut zanurzyć je w chłodnej wodzie z dodatkiem odrobiny sody oczyszczonej (która pomaga usunąć chemiczne pestycydy), a następnie przenieść do czystej wody i od razu odsączyć. Nie należy jednak pozostawiać ich w wodzie na dłużej.
Maliny warto myć niezależnie od miejsca zakupu. Nawet owoce z własnego ogrodu mogą mieć kontakt z kurzem, owadami czy drobnymi zanieczyszczeniami. Krótkie płukanie pozwala zwiększyć bezpieczeństwo spożycia, a przy odpowiedniej ostrożności nie wpływa znacząco na smak ani konsystencję tych wyjątkowo delikatnych owoców.