Sok malinowy robię babciną metodą. Wychodzi klarowny i bardzo aromatyczny
Gdy dojrzewają maliny, w mojej kuchni zaczyna się prawdziwy rytuał. Pamiętam, jak babcia robiła sok malinowy – bez gotowania, bez pasteryzacji, za to pełen smaku, aromatu i koloru. Dziś robię dokładnie tak samo, tylko z jednym celem: żeby wyszedł klarowny sok malinowy, bez osadu i bez fermentacji.