Maggi w płynie to "magiczna" przyprawa, która ma za zadanie poprawić smak rosołu. W czasach PRL lana była litrami i zajmowała honorowe miejsce na stole. Trzeba przyznać, że faktycznie nadaje ona wyrazistości, jednak nie jest ona czymś, po co powinniśmy sięgać tak ochoczo i bez zastanowienia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Skąd się wzięła maggi?
Jej historia sięga XIX wieku, kiedy to szwajcarski przedsiębiorca Julius Maggi wpadł na pomysł stworzenia pierwszego na świecie ekstraktu bulionu. Świat szybko pokochał esencjonalny płyn i szybko zaczęła się jego ekspansja. Twórcy nie można odmówić talentu do biznesu - inwestował w reklamy i jako jeden z pierwszych użył w tym celu lakierowanych tablic jako wiszących reklam na zewnętrznych ścianach sklepów spożywczych.
Oryginalny skład przyprawy w płynie Maggi jest ściśle tajny. Wiadomo jednak, że podstawą jest ekstrakt z lubczyku ogrodowego. Dziś na rynku dostępne są również inne przyprawy w płynie, których skład jest bardziej rozbudowany. Oprócz ekstraktu z lubczyku mogą zawierać m.in. sól, ocet, wyciąg drożdżowy, aromat, glukozę, glutaminian monosodowy (E621) i 5-rybonukleoidy disodowe (E635).
Zamienniki maggi
Maggi jest produktem wysoko przetworzonym. Zawiera konserwanty i inne sztuczne dodatki, które mogą być szkodliwe dla zdrowia. Dlatego warto sięgać po naturalne zamienniki.
Dobrym substytutem przyprawy w płynie jest świeży lub suszony lubczyk. Nada potrawom tego samego charakterystycznego, korzennego aromatu. Innym zamiennikiem jest seler, który również ma podobny smak i zapach do lubczyku. Można go dodać do zup, sosów czy sałatek. Dobrym sposobem jest również ususzenie włoszczyzny i dodawanie suszu do zup i sosów.
Innym, choć nie do końca idealnie oddającym smak, zamiennikiem przyprawy w płynie jest sos sojowy. Zawiera jednak dużo soli, co warto wziąć pod uwagę w trakcie doprawiania dania.
Warto też pamiętać, że kluczem do idealnego rosołu jest... odpowiednie ugotowanie. Dobrej jakości mięso, warzywa i naturalny przyprawy nie potrzebują dodatkowego wzmocnienia.