No dobrze, powiedzmy to jasno i klarownie. Wszyscy kochają zupę pomidorową. O jej renomie w nadwiślańskim kraju można by pisać poematy, bo podczas gdy Polacy lubią mieć różne zdania na temat wielu kwestii (tym bardziej kulinarnych), tak w sprawie pomidorówki wszyscy mówimy jednym głosem. A my, niczym małe chochliki, chcemy tu trochę namieszać...
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOMini pankejki truskawkowo-szpinakowe. Lepszych nie jadłeś
Ostatnio odkryliśmy ciekawy patent. Kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o pomyśle dodania do pomidorówki trochę suszonych owoców żurawiny, nie mogliśmy zrozumieć zamysłu. Jasne, żurawina jest bardzo zdrowa, zawiera dużo minerałów, witamin i przeciwutleniaczy. Ale czy sprawdzi się to w przypadku zupy pomidorowej?
Spróbowaliśmy i jesteśmy zachwyceni. Użyta przez nas ilość żurawiny nie wpływa w sposób drastyczny na ogólny charakter naszej ulubionej zupy, za to doprawia ją swoją charakterystyczną słodyczą i nadaje jej cudownego aromatu. To patent, który sprawdza się — według nas — przede wszystkim zimą. Nie dowiesz się zresztą, dopóki nie spróbujesz!
Zupa pomidorowa z żurawiną
Składniki:
- 1,5 l rosołu,
- 1 puszka pomidorów krojonych,
- 3 łyżki śmietany 18 lub 30 proc.,
- około 1/2 łyżeczki cukru,
- garść suszonej żurawiny,
- sól, pieprz,
- natka pietruszki.
Sposób przygotowania:
- Wywar drobiowy podgrzej w garnku. Dodaj do niego pomidory z puszki i żurawinę. Gotuj do momentu, aż pomidory rozpadną się i rozejdą po całej zupie.
- Teraz dopraw pomidorówkę solą, pieprzem i cukrem. Nie przesadzaj z tym ostatnim — pamiętaj, że już żurawina doda zupie trochę słodyczy.
- Zupa pomidorowa powinna być teraz zabielona. Pamiętaj, żeby najpierw zahartować śmietanę, dzięki czemu się nie zważy.
- Tak przygotowaną pomidorówkę podawaj z posiekaną świeżą natką pietruszki i makaronem lub ryżem. Smacznego!