Turyści uwielbiają tę zupę. Doprawiają składnikiem, który wywołuje dreszcze

Ta zupa to pozycja obowiązkowa podczas wizyty na tajlandzkim rynku. Wielu turystów zajada ją ze smakiem, nie zdając sobie sprawy z tego, co znajduje się w środku. Dopiero gdy poznają listę składników, na ich twarzach pojawia się konsternacja wymieszana z odrobiną niechęci. Tymczasem to właśnie ten jeden, kontrowersyjny element odpowiada za głębię smaku, której nie da się podrobić w żaden inny sposób.

Boat soup to jeden z tajskich klasykówBoat soup to jeden z tajskich klasyków
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Boat noodle, znane w Tajlandii jako Kuaitiao Ruea, to esencjonalna zupa z makaronem, której aromat przyciąga tłumy turystów. Jednak to nie makaron czy mięso budzą największe emocje, lecz dodatek, który u wielu wywołuje dreszcze – świeża krew wieprzowa lub wołowa, która nadaje wywarowi unikalną gęstość i ciemny, niemal czarny kolor. W kulturze zachodniej krew w zupie bywa tematem tabu, ale dla mieszkańców Bangkoku to fundament smaku.

Rozgrzewająca zupa tajska z kalafiora. Przygotujesz ją w 30 minut

Tajska zupa z łodzi

W czasach, gdy kanały (khlongi) były głównymi elementami komunikacyjnymi miasta, zupę sprzedawano bezpośrednio z małych łódek. Sprzedawca musiał poradzić sobie sam: wiosłować, gotować, nakładać porcje i odbierać pieniądze. Z tego powodu tradycyjne porcje boat noodle są bardzo małe. Podaje się je w niewielkich miseczkach, aby uniknąć rozlania wrzącej zupy na kołyszącej się łodzi. Tradycja ta przetrwała do dziś – nawet w nowoczesnych restauracjach porcje są symboliczne, a turyści często zamawiają po kilka lub kilkanaście miseczek naraz, tworząc z nich wysokie stosy po skończonym posiłku.

To, co wyróżnia boat soup, to sposób wykończenia. Do gorącego, korzennego wywaru dodaje się odrobinę surowej krwi wymieszanej z solą i przyprawami. Krew od razu ścina się i nadaje lekko kremowy, metaliczny smak. Mimo to nie dominuje w daniu, cała moc tkwi w długo gotowanym bulionie z cynamonem, anyżem i goździkami. Dla Polaków ten koncept nie powinien być jednak aż tak szokujący – nasza rodzima czernina, przygotowywana na bazie krwi kaczki lub gęsi, opiera się na bardzo podobnej zasadzie budowania smaku i gęstości.

Zupa z krwią

W miseczce, oprócz cienkiego makaronu ryżowego, znajdziemy zazwyczaj plastry mięsa, kulki rybne lub mięsne, a także chrupiące skwarki ze świńskiej skóry i świeżą bazylię tajską. Całość dopełnia obowiązkowy zestaw przypraw na stole: cukier, ocet z chili i sos rybny, dzięki którym każdy może dopasować profil smakowy zupy do własnych preferencji. To właśnie ta intensywność i możliwość personalizacji sprawiają, że boat noodle od lat nie schodzi z listy ulubionych dań turystów odwiedzających Tajlandię.

Tajska zupa z dodatkiem świeżej krwi
Tajska zupa z dodatkiem świeżej krwi © Adobe Stock

Mimo że proces wydaje się prosty, odtworzenie autentycznego smaku boat noodle w domowych warunkach poza Azją graniczy z cudem. Nie chodzi tylko o trudno dostępną, świeżą krew, ale o całą paletę specyficznych składników. Jednym z nich jest sfermentowane czerwone tofu (red bean curd), które nadaje zupie charakterystyczną, lekko sfermentowaną nutę i specyficzny aromat. Bez tego składnika zupa traci swój azjatycki pazur.

Dodatkowo, tajscy kucharze używają mieszanek chińskich ziół leczniczych, korzeni kolendry oraz pandanu, których proporcje są często pilnie strzeżoną tajemnicą rodzinnego biznesu. To sprawia, że boat noodle pozostaje daniem, po które najlepiej udać się bezpośrednio do źródła.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Sezon na małosolne możesz zacząć już w marcu. Pamiętaj o tych zasadach, aby wyszły jędrne i chrupiące
Sezon na małosolne możesz zacząć już w marcu. Pamiętaj o tych zasadach, aby wyszły jędrne i chrupiące
Weź serek wiejski i zrób pierogi ruskie. Są 1000x smaczniejsze niż tradycyjne
Weź serek wiejski i zrób pierogi ruskie. Są 1000x smaczniejsze niż tradycyjne
Dla Turków to rarytas. W Polsce mało kto wie, że takie mięso można jeść
Dla Turków to rarytas. W Polsce mało kto wie, że takie mięso można jeść
Pamiętasz ten zapach z zakładowej stołówki? Myśleliśmy, że to polski klasyk, a pochodzi z Niemiec
Pamiętasz ten zapach z zakładowej stołówki? Myśleliśmy, że to polski klasyk, a pochodzi z Niemiec
W piątki panieruję i smażę jak kotlety. Sprawdzają się idealnie na bezmięsny obiad
W piątki panieruję i smażę jak kotlety. Sprawdzają się idealnie na bezmięsny obiad
Kup, gdy zobaczysz w sklepie. "Serce wołu" nada się do sałatki, kiszenia, a nawet na gołąbki
Kup, gdy zobaczysz w sklepie. "Serce wołu" nada się do sałatki, kiszenia, a nawet na gołąbki
Na Wielkanoc robię pół wiadra tej sałatki. Jest taka pyszna, że goście biorą ją nawet na wynos
Na Wielkanoc robię pół wiadra tej sałatki. Jest taka pyszna, że goście biorą ją nawet na wynos
Tyle jajek dodaj do pasztetu. Wyjdzie pyszny i nie będzie się rozpadał podczas krojenia
Tyle jajek dodaj do pasztetu. Wyjdzie pyszny i nie będzie się rozpadał podczas krojenia
Czy białą kiełbasę można jeść na surowo? Nie każdy zdaje sobie sprawę
Czy białą kiełbasę można jeść na surowo? Nie każdy zdaje sobie sprawę
Co roku na Wielkanoc podaję taki barszcz biały. Kiedyś teściowa się dziwiła, a teraz robi podobny
Co roku na Wielkanoc podaję taki barszcz biały. Kiedyś teściowa się dziwiła, a teraz robi podobny
Ani ziemniaki, ani ryż. Do zupy ogórkowej wrzucam inny dodatek i każdy prosi o dokładkę
Ani ziemniaki, ani ryż. Do zupy ogórkowej wrzucam inny dodatek i każdy prosi o dokładkę
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥