Wlej odrobinę do gulaszu, a mięso stanie się cudownie kruche i miękkie. Patent szefów kuchni
Idealny gulasz powinien być aromatyczny, gęsty, a przede wszystkim – mięso musi być tak miękkie, by rozpadało się pod naciskiem widelca. Niestety, czasem mimo godzin spędzonych "na ogniu", wołowina czy wieprzowina pozostają twarde. Rozwiązanie tego problemu znajduje się w barku. Dowiedz się, dlaczego warto dodać do garnka odrobinę alkoholu.
Cierpliwość to podstawa dobrego gulaszu, ale nawet najdłuższe duszenie może zawieść, jeśli trafimy na gorszej jakości kawałek mięsa. Zamiast się poddawać, warto sięgnąć po trik stosowany przez szefów kuchni na całym świecie. Wystarczy jedna łyżka mocnego alkoholu lub mały kieliszek wina, by mięso stało się cudownie kruche i mięciutkie.
Rozgrzewające leczo z piekarnika. Pomysł na szybki obiad dla całej rodziny
Jak to działa?
Sekret tkwi w chemii. Alkohol pomaga rozbić twarde włókna białkowe oraz przyspiesza rozpuszczanie kolagenu – tkanki łącznej, która odpowiada za "gumowatość" mięsa. Dzięki temu procesowi włókna stają się luźniejsze, a sos lepiej wnika do środka. Wynik? Mięso, które dosłownie rozpływa się w ustach.
Co najlepiej dodać do gulaszu?
Wybór zależy od tego, jaki efekt smakowy chcesz osiągnąć:
- Czerwone wytrawne wino - to klasyka gatunku, zwłaszcza w gulaszach wołowych (jak słynny boeuf bourguignon). Zawarte w winie kwasy i garbniki nie tylko zmiękczają mięso, ale też nadają sosowi głęboki, szlachetny kolor i aromat.
- Czysta wódka lub spirytus - jeśli zależy ci na zmiękczeniu mięsa, ale nie chcesz zmieniać smaku potrawy, to najlepszy wybór. Już jedna łyżka wódki dodana na początku duszenia sprawi, że mięso szybciej skruszeje, a sam alkohol całkowicie wyparuje, nie zostawiając po sobie śladu.
- Ciemne piwo - idealne do gulaszy wieprzowych i wołowych w stylu staropolskim. Nadaje potrawie lekko chlebowy, miodowy posmak.
- Koniak lub brandy - świetnie komponują się z dziczyzną i gulaszami z dodatkiem grzybów, dodając im elegancji i przyspieszając obróbkę termiczną.
Kiedy dodać "sekretny składnik"?
Najlepiej zrobić to tuż po podsmażeniu mięsa, a przed dolaniem bulionu lub wody. Możesz też "zdeglasować" patelnię alkoholem – czyli wlać go na gorącą patelnię po smażeniu mięsa, aby zebrać cały smak z jej dna, a następnie przelać wszystko do garnka.
Nie musisz obawiać się o procenty. Podczas długiego duszenia większość alkoholu wyparuje, pozostawiając jedynie to, co najlepsze: kruchą strukturę mięsa i wzmocniony aromat sosu.