Zalegają w sklepach, bo mało kto kupuje. Mają więcej wartości niż zwykłe pieczarki
Pieczarki portobello to niedoceniany skarb z warzywnych półek. Mają więcej witamin niż ich białe kuzynki, chronią serce i genialnie zastępują mięso.
Coraz częściej na półkach polskich sklepów można natknąć się na duże, brązowe kapelusze pieczarek, które przyciągają wzrok swoim intensywnym, lekko leśnym aromatem. To właśnie pieczarki portobello – odmiana, która w ostatnich latach zdobywa serca smakoszy. Choć wciąż wielu z nas omija je w sklepie, warto dać im szansę, bo kryją w sobie znacznie więcej wartości niż zwykłe białe pieczarki i oferują kulinarne możliwości, o jakich nie śni większość kucharzy-amatorów.
Schabowe zawijańce z pieczarkami, boczkiem i wędzonym serem. Znikają z talerza w mgnieniu oka
Pieczarki portobello – skarbnica składników odżywczych
Pieczarki portobello to nic innego jak dojrzała forma pieczarki brązowej. Choć pochodzą z Ameryki, w Europie uprawiane są już od XVIII wieku, a w Polsce ich popularność rośnie dopiero od kilku lat. Duże kapelusze kryją prawdziwą bombę witaminową – zawierają więcej witamin A, D, E oraz z grupy B niż klasyczna biała pieczarka. Dzięki temu mają właściwości antystresowe i wspierają odporność organizmu.
To jednak nie wszystko. Portobello dostarczają prawie wszystkich aminokwasów potrzebnych człowiekowi oraz białko, które jest łatwo przyswajalne. W ich składzie znajdziemy również wartościowe węglowodany i korzystne tłuszcze, w tym kwas linolowy, który wspomaga równowagę cholesterolu i wzmacnia układ odpornościowy. Dodatkowo te grzyby wspierają prawidłowe funkcjonowanie mózgu, chronią układ krążenia i wspomagają elastyczność naczyń krwionośnych. Nie można też zapomnieć o mikroelementach, takich jak potas, fosfor, miedź, selen czy jod, a także o beta-glukanach i polifenolach, które działają antynowotworowo i wspierają odporność.
Jak wykorzystać pieczarki portobello w kuchni
Kulinarne zastosowanie pieczarek portobello jest niemal nieograniczone. Ich duże kapelusze idealnie nadają się do pieczenia czy grillowania – można je nadziać farszem z warzyw, kaszy, serów czy mięsa. Doskonale komponują się z serem brie, camembertem, wędzonym łososiem czy krewetkami, a ich mięsisty smak świetnie sprawdza się w sosach, bulionach, a nawet jako baza do wegetariańskiego hamburgera.
Miłośnicy surowych przysmaków mogą przygotować oryginalne carpaccio – cienko pokrojone pieczarki, skropione oliwą, posypane parmezanem i solą, świetnie smakują w towarzystwie dojrzewającej szynki. Z kolei w sałatkach francuskich doskonale sprawdzi się pokrojona w kostkę surowa pieczarka, polana lekkim sosem z musztardy, śmietany i cytryny.
Przygotowując pieczarki, warto pamiętać o kilku zasadach. Surowe najlepiej jeść jak najświeższe i chronić przed ciemnieniem, np. skrapiając je sokiem z cytryny. Smażone lub duszone można przechowywać w lodówce do 6 dni, a po zamrożeniu nadają się wyłącznie do potraw gotowanych lub smażonych.
Choć wciąż nie wszyscy Polacy doceniają pieczarki portobello, warto dać im szansę w kuchni – ich smak i właściwości zdrowotne są naprawdę wyjątkowe, a kulinarne możliwości wręcz nieograniczone. To grzyb, który może z powodzeniem zastąpić mięso i wprowadzić do codziennego menu prawdziwy powiew kreatywności.