Zamówiła tradycyjny obiad na Podlasiu. Dostała talerz i niemal podskoczyła

Podlasie to nie tylko kraina drewnianych cerkwi i dzikiej przyrody. To także region smaków – często zapomnianych lub nawet zupełnie nieznanych. Monika, czytelniczka Pyszności, spędziła tam kilka dni i opowiedziała nam o swoich doświadczeniach kulinarnych. Jej rachunki z popularnego Ziołowego Zakątka pokazują, że w Polsce wciąż można dobrze zjeść bez lęku o "paragon grozy".

Zielony zakątekZielony zakątek
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Na takie wiadomości na redakcyjną pocztę zawsze reaguję z uśmiechem. Monika wraz z partnerem wybrała się na kilkudniowy wypad na Podlasie, a nam opisała swoje wrażenia z odkryć kulinarnych. Podzieliła się też zdjęciami paragonów z miejsca, które pojawiało się w naszych rozmowach na kolegium. Sensacji jednak trudno tutaj szukać, a wyraźnie widać miejscówkę godną polecenia.

– Chcieliśmy oderwać się od miasta i poczuć klimat tradycji – tych zielarskich, szeptuchowych i kulinarnych – opowiada.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kluseczki cukiniowe cięte nożyczkami. Warzywny makaron domowym sposobem

Jednym z punktów programu był Ziołowy Zakątek w Korycinach. To niezwykłe miejsce – połączenie ekologicznego gospodarstwa, ogrodu botanicznego i turystycznej atrakcji. Można tam zwiedzać ogromne ogrody z setkami gatunków roślin leczniczych, podpatrywać zielarki przy pracy, a także spróbować lokalnych potraw w karczmie stylizowanej na dawną podlaską wieś czy nawet przenocować. Całość tworzy spójną przestrzeń, gdzie turysta czuje się trochę jak w skansenie, a trochę jak w zielarskim laboratorium pod chmurką.

– Już sam spacer po ogrodach był niesamowity, ale to, co nas urzekło, to kuchnia – prosta, oparta na lokalnych składnikach i naprawdę smaczna – dodaje Monika.

Podlaska kuchnia – prosta, treściwa, zakorzeniona w tradycji

Podlaska kuchnia to mieszanka wpływów polskich, litewskich, białoruskich i tatarskich. Słynie z prostych, sycących potraw, które przez wieki dawały energię mieszkańcom regionu. Jednym z najbardziej charakterystycznych dań jest babka ziemniaczana – pieczona z tartych ziemniaków, boczku i cebuli, chrupiąca z wierzchu i miękka w środku. To prawdziwa klasyka, bez której trudno wyobrazić sobie Podlasie.

Popularne są też pierogi – nie tylko z tradycyjnym farszem, ale także z mięsem z dziczyzny, której w okolicznych lasach nie brakuje. Na stołach pojawia się często kiszka ziemniaczana, kartacze, kindziuk czy różne warianty kiszonek. Region ma także swoje napoje – od kwasu chlebowego po piwa warzone według lokalnych receptur. Wszystko razem tworzy obraz kuchni autentycznej, mocno związanej z naturą i rytmem życia wsi.

Dwa obiady, dwa paragony, zero grozy

Pierwszy posiłek w karczmie kosztował 100 zł za dwie osoby. W menu znalazła się tradycyjna babka ziemniaczana, gulasz wieprzowy i regionalne piwa.

– Na widok talerza niemal podskoczyłam z radości. Babka była chrupiąca z wierzchu, miękka w środku, dobrze doprawiona, a kosztowała tylko... 34 złote! Gulasz pachniał obłędnie, mięso kruchutkie i miękkie, sos treściwy i gęsty. Wszystkie świeże, pyszne, domowe, zero kombinowania – opisuje Monika.
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
[1/6] Obiad w Zielonym zakątku Źródło zdjęć: Pyszności |

Drugiego dnia rachunek opiewał na 120 zł. Na stole pojawiła się pieczeń wieprzowa w sosie kurkowym, pierogi z dziczyzną, domowe ciasto i piwo żołędziowe.

– Pieczeń była soczysta, sos grzybowy pachniał świeżymi kurkami, a pierogi… no cóż, takich farszów nie dostanie się w zwykłej restauracji. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie. Nawet babcine pierogi nie smakowały tak dobrze – mówi z uśmiechem.

Smaki warte swojej ceny

Kwoty 100 i 120 zł za obiad dla dwóch osób trudno nazwać wygórowanymi. Tym bardziej, że mowa o miejscu popularnym wśród turystów i oferującym kuchnię opartą na lokalnych produktach.

– Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że będzie drożej. Wcześniej w internecie czytałam sporo o "paragonach grozy". A tutaj – naprawdę uczciwe ceny, duże porcje i obsługa, która traktuje gości jak u siebie. Mam też poczucie, że na Podlasiu jedzenie jest naturalne, szczere, bez zbędnych ozdobników. I za to najbardziej je cenię – przyznaje czytelniczka.

Zielarki, szeptuchy i kuchnia z duszą

W czasach, gdy internet pełen jest doniesień o horrendalnych rachunkach, przykład z Podlasia pokazuje coś innego. Dobre jedzenie, przygotowane z szacunkiem do tradycji i składników, nie musi kosztować fortuny. Paragony pani Moniki – 100 i 120 zł za dwa syte obiady – udowadniają, że "grozy" nie ma, za to jest smak, atmosfera i poczucie, że człowiek naprawdę odpoczął.

Wybrane dla Ciebie
Świąteczny pasztet piekę zawsze w takiej temperaturze. Jest kremowy, pełen smaku, ale nigdy za suchy
Świąteczny pasztet piekę zawsze w takiej temperaturze. Jest kremowy, pełen smaku, ale nigdy za suchy
Ryby na Wigilię nie panieruj w tej mące. Panierka nigdy nie będzie chrupiąca, a naciągnie tłuszczu
Ryby na Wigilię nie panieruj w tej mące. Panierka nigdy nie będzie chrupiąca, a naciągnie tłuszczu
Doświadczone gospodynie tak gotują buraki. Są szybko miękkie i nie tracą koloru
Doświadczone gospodynie tak gotują buraki. Są szybko miękkie i nie tracą koloru
Większość ją wylewa, a ja moczę w niej śledzie. Jak nic innego sprawia, że są jędrne i miękkie
Większość ją wylewa, a ja moczę w niej śledzie. Jak nic innego sprawia, że są jędrne i miękkie
Wlewam kapkę do świątecznej kawy lub gorącej czekolady. Od samego zapachu można się rozpłynąć
Wlewam kapkę do świątecznej kawy lub gorącej czekolady. Od samego zapachu można się rozpłynąć
Najprostszy przepis na makowca. Miksujesz składniki, a resztę robi za ciebie piekarnik
Najprostszy przepis na makowca. Miksujesz składniki, a resztę robi za ciebie piekarnik
Na święta robię dorsza po wenecku. Ładnie pachnie i nie rozpada się
Na święta robię dorsza po wenecku. Ładnie pachnie i nie rozpada się
Świąteczny bigos może być wsparciem dla jelit. Strukturalny owoc jest lepszym dodatkiem niż mięso
Świąteczny bigos może być wsparciem dla jelit. Strukturalny owoc jest lepszym dodatkiem niż mięso
Karol Okrasa tak robi ciasto na pierogi. Jest delikatne i elastyczne, a farsz nie wypada podczas gotowania
Karol Okrasa tak robi ciasto na pierogi. Jest delikatne i elastyczne, a farsz nie wypada podczas gotowania
Pił ją nawet Fryderyk Chopin. "Kawa partyzantów" poprawia koncentrację i odporność na stres
Pił ją nawet Fryderyk Chopin. "Kawa partyzantów" poprawia koncentrację i odporność na stres
Łzy Hioba są często mylone z pęczakiem. Pomagają obniżyć ciśnienie i opóźniają starzenie
Łzy Hioba są często mylone z pęczakiem. Pomagają obniżyć ciśnienie i opóźniają starzenie
Do ciasta dorzucam kiełbasę i smażę placki. O ziemniaczane nikt nawet nie zapyta
Do ciasta dorzucam kiełbasę i smażę placki. O ziemniaczane nikt nawet nie zapyta
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀