Zamówiła tradycyjny obiad na Podlasiu. Dostała talerz i niemal podskoczyła

Podlasie to nie tylko kraina drewnianych cerkwi i dzikiej przyrody. To także region smaków – często zapomnianych lub nawet zupełnie nieznanych. Monika, czytelniczka Pyszności, spędziła tam kilka dni i opowiedziała nam o swoich doświadczeniach kulinarnych. Jej rachunki z popularnego Ziołowego Zakątka pokazują, że w Polsce wciąż można dobrze zjeść bez lęku o "paragon grozy".

Zielony zakątekZielony zakątek
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Oto #TOP2025. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.

Na takie wiadomości na redakcyjną pocztę zawsze reaguję z uśmiechem. Monika wraz z partnerem wybrała się na kilkudniowy wypad na Podlasie, a nam opisała swoje wrażenia z odkryć kulinarnych. Podzieliła się też zdjęciami paragonów z miejsca, które pojawiało się w naszych rozmowach na kolegium. Sensacji jednak trudno tutaj szukać, a wyraźnie widać miejscówkę godną polecenia.

– Chcieliśmy oderwać się od miasta i poczuć klimat tradycji – tych zielarskich, szeptuchowych i kulinarnych – opowiada.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kluseczki cukiniowe cięte nożyczkami. Warzywny makaron domowym sposobem

Jednym z punktów programu był Ziołowy Zakątek w Korycinach. To niezwykłe miejsce – połączenie ekologicznego gospodarstwa, ogrodu botanicznego i turystycznej atrakcji. Można tam zwiedzać ogromne ogrody z setkami gatunków roślin leczniczych, podpatrywać zielarki przy pracy, a także spróbować lokalnych potraw w karczmie stylizowanej na dawną podlaską wieś czy nawet przenocować. Całość tworzy spójną przestrzeń, gdzie turysta czuje się trochę jak w skansenie, a trochę jak w zielarskim laboratorium pod chmurką.

– Już sam spacer po ogrodach był niesamowity, ale to, co nas urzekło, to kuchnia – prosta, oparta na lokalnych składnikach i naprawdę smaczna – dodaje Monika.

Podlaska kuchnia – prosta, treściwa, zakorzeniona w tradycji

Podlaska kuchnia to mieszanka wpływów polskich, litewskich, białoruskich i tatarskich. Słynie z prostych, sycących potraw, które przez wieki dawały energię mieszkańcom regionu. Jednym z najbardziej charakterystycznych dań jest babka ziemniaczana – pieczona z tartych ziemniaków, boczku i cebuli, chrupiąca z wierzchu i miękka w środku. To prawdziwa klasyka, bez której trudno wyobrazić sobie Podlasie.

Popularne są też pierogi – nie tylko z tradycyjnym farszem, ale także z mięsem z dziczyzny, której w okolicznych lasach nie brakuje. Na stołach pojawia się często kiszka ziemniaczana, kartacze, kindziuk czy różne warianty kiszonek. Region ma także swoje napoje – od kwasu chlebowego po piwa warzone według lokalnych receptur. Wszystko razem tworzy obraz kuchni autentycznej, mocno związanej z naturą i rytmem życia wsi.

Dwa obiady, dwa paragony, zero grozy

Pierwszy posiłek w karczmie kosztował 100 zł za dwie osoby. W menu znalazła się tradycyjna babka ziemniaczana, gulasz wieprzowy i regionalne piwa.

– Na widok talerza niemal podskoczyłam z radości. Babka była chrupiąca z wierzchu, miękka w środku, dobrze doprawiona, a kosztowała tylko... 34 złote! Gulasz pachniał obłędnie, mięso kruchutkie i miękkie, sos treściwy i gęsty. Wszystkie świeże, pyszne, domowe, zero kombinowania – opisuje Monika.
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
  • Obiad w Zielonym zakątku
[1/6] Obiad w Zielonym zakątku Źródło zdjęć: Pyszności |

Drugiego dnia rachunek opiewał na 120 zł. Na stole pojawiła się pieczeń wieprzowa w sosie kurkowym, pierogi z dziczyzną, domowe ciasto i piwo żołędziowe.

– Pieczeń była soczysta, sos grzybowy pachniał świeżymi kurkami, a pierogi… no cóż, takich farszów nie dostanie się w zwykłej restauracji. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie. Nawet babcine pierogi nie smakowały tak dobrze – mówi z uśmiechem.

Smaki warte swojej ceny

Kwoty 100 i 120 zł za obiad dla dwóch osób trudno nazwać wygórowanymi. Tym bardziej, że mowa o miejscu popularnym wśród turystów i oferującym kuchnię opartą na lokalnych produktach.

– Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że będzie drożej. Wcześniej w internecie czytałam sporo o "paragonach grozy". A tutaj – naprawdę uczciwe ceny, duże porcje i obsługa, która traktuje gości jak u siebie. Mam też poczucie, że na Podlasiu jedzenie jest naturalne, szczere, bez zbędnych ozdobników. I za to najbardziej je cenię – przyznaje czytelniczka.

Zielarki, szeptuchy i kuchnia z duszą

W czasach, gdy internet pełen jest doniesień o horrendalnych rachunkach, przykład z Podlasia pokazuje coś innego. Dobre jedzenie, przygotowane z szacunkiem do tradycji i składników, nie musi kosztować fortuny. Paragony pani Moniki – 100 i 120 zł za dwa syte obiady – udowadniają, że "grozy" nie ma, za to jest smak, atmosfera i poczucie, że człowiek naprawdę odpoczął.

Wybrane dla Ciebie
Wrzuć do pomidorówki zamiast makaronu czy ryżu. Nawet niejadki chwycą za łyżki
Wrzuć do pomidorówki zamiast makaronu czy ryżu. Nawet niejadki chwycą za łyżki
W Maroku to przysmak. Podkręci smak kuskusu i domowego gulaszu
W Maroku to przysmak. Podkręci smak kuskusu i domowego gulaszu
Na Krecie kosztuje krocie w restauracjach. W Polsce rośnie dziko i nikt jej nie zbiera
Na Krecie kosztuje krocie w restauracjach. W Polsce rośnie dziko i nikt jej nie zbiera
Jest kremowa, sycąca i aromatyczna. O niebo lepsza niż gulaszowa
Jest kremowa, sycąca i aromatyczna. O niebo lepsza niż gulaszowa
Gdy stawiam to ciasto, wszyscy zabierają się za jedzenie. Co warstwa, to lepsza
Gdy stawiam to ciasto, wszyscy zabierają się za jedzenie. Co warstwa, to lepsza
Tanie mięso na gulasz, a bardzo zdrowe. Kiedyś często gotowano, a dzisiaj mało kto kupuje
Tanie mięso na gulasz, a bardzo zdrowe. Kiedyś często gotowano, a dzisiaj mało kto kupuje
Wszyscy o to pytają, my już spróbowaliśmy. To najmodniejszy smak sezonu
Wszyscy o to pytają, my już spróbowaliśmy. To najmodniejszy smak sezonu
Węgierska pomidorowa hitem. Przy niej polska wypada blado
Węgierska pomidorowa hitem. Przy niej polska wypada blado
W sezonie na szparagi często robię ten makaron. Chrupiące łodygi pięknie równoważą kremowy sosik
W sezonie na szparagi często robię ten makaron. Chrupiące łodygi pięknie równoważą kremowy sosik
Zamiast wyrzucać na kompost, uduś z masłem na patelni. Liście smaczniejsze od szpinaku
Zamiast wyrzucać na kompost, uduś z masłem na patelni. Liście smaczniejsze od szpinaku
Słowacki hit na obiad. Kluski z bryndzą znikają w mig
Słowacki hit na obiad. Kluski z bryndzą znikają w mig
Weź do pracy lekką sałatkę z sezonowym hitem. Jest pełna potasu i żelaza
Weź do pracy lekką sałatkę z sezonowym hitem. Jest pełna potasu i żelaza
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥