Zauważyłeś na wędlinie tęczowy połysk? Niewiele osób wie, co jest powodem i czy można ją jeść
Otwierasz pojemnik z wędliną, odwijasz ją z folii, a na powierzchni pojawia się tęczowy połysk, przypominający benzynę? Zanim wyrzucisz ją do kosza, zerknij na inne szczegóły.
Kolorowe smugi na wędlinie potrafią zaskoczyć podczas przygotowywania kanapek. Wielu osobom kojarzą się z czymś niepokojącym, jednak nie zawsze są powodem do wyrzucenia produktu. Tęczowy połysk na plasterkach szynki czy kiełbasy to zjawisko, które można zaobserwować szczególnie na wędlinach krojonych w cienkie plastry. Szkoda marnować produkt, który nadaje się do jedzenia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Chrupiący burger z kurczaka jak Zinger. Zrób go w domu w 30 minut
Tęcza na wędlinie
Barwne refleksy na wędlinie powstają w wyniku załamania światła na powierzchni mięsa, co jest efektem zwanym iryzacją. Najczęściej pojawiają się na produktach, które zostały pokrojone bardzo cienko. Dzieje się tak, ponieważ cienkie plasterki mięsa odsłaniają włókna mięśniowe w specyficzny sposób. Światło odbija się od cieniutkich warstw tych włókien oraz mikroskopijnych szczelin na powierzchni cięcia, tworząc charakterystyczny efekt tęczy, podobny do tego, który widzimy na tafli oleju w wodzie lub na płycie CD.
To zjawisko fizyczne, wynikające z dyfrakcji i interferencji światła, a nie jest związane z obecnością konserwantów, barwników czy innych dodatków chemicznych. Występuje najczęściej na mięsie gotowanym lub wędzonym. Te procesy obróbki zmieniają strukturę białek, sprawiając, że włókna mięśniowe stają się gładsze i sprzyjają odbijaniu światła.
Czy można jeść szynkę z tęczą?
Wielu konsumentów zastanawia się, czy kolorowe smugi oznaczają, że wędlina jest nieświeża lub szkodliwa. Eksperci wyjaśniają, że taki połysk nie świadczy o zepsuciu produktu. Wręcz przeciwnie – często wskazuje na świeżość, bo pojawia się na wilgotnych, gładko ciętych powierzchniach. Jeśli wędlina nie ma nieprzyjemnego zapachu (np. kwaśnego, stęchłego, amoniakowego), nie jest śliska ani lepka w dotyku, a jej kolor ogólny jest naturalny (nie szary, zielonkawy czy brunatny), można ją bezpiecznie spożyć. Tęczowy efekt to wyłącznie rezultat fizyczny, a nie chemiczny czy biologiczny świadczący o rozwoju drobnoustrojów.
Aby mieć absolutną pewność, że wędlina nadaje się do spożycia, zawsze warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych cech, które są znacznie lepszymi wskaźnikami świeżości niż sam połysk:
- Zapach: świeża wędlina powinna mieć charakterystyczny, mięsny lub wędzonkowy zapach. Jakakolwiek kwaśna, stęchła, ostry, octowy, amoniakalny lub ogólnie nieprzyjemna woń to sygnał alarmowy, że produkt prawdopodobnie się zepsuł.
- Konsystencja: produkt nie może być lepki ani śliski w dotyku. Śluz lub lepkość na powierzchni wędliny to jeden z pierwszych znaków rozwoju bakterii.
- Kolor: poza tęczowym połyskiem, ogólny kolor mięsa powinien być jednolity i naturalny dla danego rodzaju wędliny. Zmiana barwy na szarą, brunatną, zielonkawą, a nawet fioletową (nie mylić z iryzacją) może świadczyć o utlenianiu się tłuszczu, rozwoju pleśni lub innych procesach psucia.
Jeśli wędlina spełnia te warunki, a jedyną nietypową cechą jest tęczowy połysk, nie ma powodów do obaw i możesz spokojnie cieszyć się smakiem swojej kanapki.
Z okazji 30. lat Wirtualnej Polski zapraszamy do udziału w konkursie "Za co kochasz internet?". Do wygrania aż kilkaset podwójnych biletów na wyjątkowy koncert sanah, który odbędzie się 19 września 2025 r. na PGE Narodowym. Pokaż swoją kreatywność i świętuj razem z nami! Szczegóły i formularz zgłoszeniowy znajdziesz na stronie 30lat.wp.pl/konkurs