Złoto we Francji dla polskich serów. O sekretach tych najlepszych mówi juror z Polski

Za nami 7. edycja konkursu światowego serowarstwa w Tours we Francji. Po raz pierwszy na Mondial du Fromage pojawiła się wielka wystawa polskich serowarów. Nasze sery zdobyły w sumie 11 medali, w tym dwa złote. O konkursie i najlepszych serach opowiada mi jeden z polskich jurorów, Bartosz Wilczyński.

Bartosz Wilczyński opowiada o  najlepszych polskich serach Bartosz Wilczyński opowiada o najlepszych polskich serach
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Anna Galuhn

Dzięki Fundacji Wspierania Serowarstwa Farmerskiego Na Serio wśród trzystu sędziów z całego świata znalazła się także polska reprezentacja. Sery z różnych lokalizacji - od Japonii po Brazylię - mieli przyjemność oceniać Michał Jaremkiewicz i Bartosz Wilczyński, specjaliści od polskiego serowarstwa. Obrady jury trwały pięć godzin. Wśród 1800 serów z 40 krajów świata zostało nagrodzonych 11 polskich serów farmerskich.

Sery z Polski zdobyły 11 medali na Mondial du Framage

Wśród ośmiu brązowych medalistów znalazły się między innymi: twarożek owczy z serowarni "Dom na Wzgórzu" z Grudna koło Bolkowa, "Tylżyk" z Manufaktury Nowaka, która mieści się w Wilkowicach koło Leszna oraz "Stare Złoto" z serowarni Golęczewo. Nagrody powędrowały również do Bacówki na Hali Majerz z Czorsztyna, Serowarni Mera Valllis z Chodzieży i Kub Sery owcze z Kościelnej.

  • Tylżyk z Manufaktury Nowaka koło Leszna
  • Stare Złoto z serowarni Golęczewo
  • Twarożek owczy z Domu na Wzgórzu w Sudetach
[1/3] Tylżyk z Manufaktury Nowaka koło Leszna Źródło zdjęć: Bartosz Wilczyński, Fundacja Na Serio |

Aksamitek, ser krótko dojrzewający (dwa miesiące) z serowarni Fan-Agri ze Staniszcz Wielkich wraca do Polski ze srebrnym medalem. Złoto zdobyły Myster Wańczyk z Wańczykówki z Krzeszowa i Kulki Ani z serowarni AhSer z Namysłowa. To ogromny sukces dla polskich wytwórców, którzy odtwarzają często już zapomniane tradycje.

– Najważniejszą rzeczą jest to, że to był debiut Polaków na takim konkursie. To jest Francja, jedziemy do jaskini lwa i pokazujemy im własne sery. Czy te sery trafiły w moje gusta? Jestem ambasadorem polskich serów i kibicuję im, ale skala polskiego serowarstwa jest zupełnie inna niż we Francji. Musimy odtworzyć nasze tradycje po kryzysie w czasach PRL-u – mówi Bartosz Wilczyński, promotor polskich serów i jeden z jurorów na Mondial du Framage.
Bartosz Wilczyński i Michał Jaremkiewicz na Mondial Du Fromage
Bartosz Wilczyński i Michał Jaremkiewicz na Mondial Du Fromage © Bartosz Wilczyński, fundacja Na Serio

Bartosz Wilczyński zna polskie sery od podszewki i kibicuje im z całego serca. Jednak podczas oceniania serów we Francji nie mógł się kierować własnym gustem.

– Nie ma czegoś takiego jak osobisty gust sędziego. Sędziowie oceniają sery jak najbardziej obiektywnie, nie kierując się osobistymi preferencjami. Patrzymy poprzez pryzmat wyglądu, smaku i harmonii.

Sery są oceniane w skali 100-punktowej. Tym, którym uda się zdobyć ponad 90 punktów, przyznany jest złoty medal. Nie jest to konkurs rywalizacyjny, więc nie ma ograniczonej liczby złotych, srebrnych i brązowych medali.

Jak smakują najlepsze polskie sery?

Poprosiłam o krótki opis polskich serów, które zostały najwyżej ocenione we Francji. Na pierwszy ogień poszedł legendarny Myster Wańczyk z Krzeszowa, gospodarstwa prowadzonego przez Sylwestra Wańczyka, prezesa fundacji Na Serio, który nie tylko robi sery, ale również uprawia warzywa ekologiczne. Wańczykówkę prowadzi cała jego rodzina.

Myster Wańczyk to legendarny ser z Krzeszowa
Myster Wańczyk to legendarny ser z Krzeszowa © Bartosz Wilczyński, Fundacja Na Serio
– Myster Wańczyk to miękki, bardzo intensywny ser pokrywany i przemywany Brevibacterium Linens, czerwoną mieszanką soli i bakterii, które nadają mu wyjątkowy kolor i smak. Ten ser był już wielokrotnie nagradzany w Polsce – podkreśla Bartosz Wilczyński.

Złoty medal zdobyły również Kulki Ani, które wpisują się w zupełnie inny trend polskiego serowarstwa. To serki idealne na przekąskę – delikatne, mleczne i bardzo kremowe w smaku. Wytwarzane są z jogurtu i w tym przypadku zalewane są cudowną mieszanką oleju rzepakowego rafinowanego i nierafinowanego.

Kulki Ani z serowarni AhSer z Namysłowa
Kulki Ani z serowarni AhSer z Namysłowa © Bartosz Wilczyński, Fundacja Na Serio
– Kulki Ani wpisują się w to, co Polacy aktualnie bardzo lubią, czyli kulki jogurtowe. Zafascynowały sędziów poprzez swoją kremowość i mleczność – opowiada Bartosz Wilczyński.

Ekspert od polskich serów farmerskich i rzecznik fundacji Na Serio nie kryje radości z takiego wyniku we Francji, ale przede wszystkim podkreśla, jak ważna jest sama obecność polskich wytwórców na takim prestiżowym wydarzeniu. Widzi ogromny potencjał Polaków w powrocie nie tylko do starych tradycji serowarskich – również jeśli chodzi o polskiego oscypka – ale także do produkcji miodów i przetworów z warzyw oraz owoców ekologicznych.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE