Zamiast pomidorówki, ugotuj na rosole kurkową. Rodzina będzie zachwycona

Sezon na kurki zaczyna się w czerwcu i trwa do później jesieni. Warto to wykorzystać, gdyż grzyby o charakterystycznej, żółto-pomarańczowej barwie, są bardzo smaczne i można z nich przygotować różne potrawy, choćby popularną na Podlasiu zupę. Oto zupa kurkowa z Białowieży – prosta i smaczna.

ObrazekPyszności - Adobe Stock
Katarzyna Gileta
„Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice, / Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice, / Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada, / I dziwna, żaden owad na nich nie usiada” – pisał Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”.

Lisice to jedno z regionalnych określeń kurek, zwanych też kurzymi nóżkami, kurzajkami, liszówkami lub lisiczkami. Nasi przodkowie mawiali o nich również „żydowskie grzyby”, ponieważ przez ortodoksyjnych wyznawców judaizmu są uznawane za koszerne – w odróżnieniu od maślaków czy rydzów wykazują odporność na gnicie, omijają je również żarłoczne owady, o czym wspominał też nasz narodowy wieszcz.

Kurki w polskiej kuchni

Kurki pojawiają się w lasach już w czerwcu, dlatego warto wybrać się na grzybobranie. Należy jednak zachować czujność, gdyż można je pomylić z lisówką pomarańczową, która wprawdzie nie jest trująca, ale po spożyciu wywołuje dolegliwości żołądkowe.

Jak wykorzystać kurki w kuchni? Choćby do przyrządzenia pysznej zupy, cenionej już 100 lat temu, o czym świadczy przepis zamieszczony w słynnej „Uniwersalnej książce kucharskiej” Marii Ochorowicz-Monat:

„Nastawić smak (wywar) dodawszy dużo włoszczyzny i parę ziarnek pieprzu. Uszatkować kilkanaście świeżych grzybów, posolić i udusić na maśle w rynce kamiennej, z jedną przesiekaną cebulą, aż do zarumienienia. Osobno poszatkować trochę jarzyn, dodać łyżkę zielonego groszku i ugotować w wodzie. Potem uduszone grzybki i jarzynę zalać smakiem z włoszczyzny, zaprawić mocno zrumienioną zaprażką i zagotować razem”.

Zupa kurkowa od lat jest bardzo popularna na Podlasiu, m.in. w Puszczy Białowieskiej. Jak ją przyrządzić?

Kurki – wartości odżywcze

W kurce dominuje… woda (dzięki temu 100 g grzybów dostarcza zaledwie 40 kalorii). Znajdziemy tam również sporą dawkę łatwo przyswajalnych białek, w tym cennych aminokwasów egzogennych, których organizm nie potrafi sam wyprodukować. Musimy więc dostarczać je wraz z pożywieniem. Warto wymienić choćby wzmacniającą koncentrację umysłową lizynę czy tryptofan, niezbędny do metabolizmu serotoniny, nieprzypadkowo zwanej „hormonem szczęścia”, poprawiającej samopoczucie i zapewniającej zdrowy sen.

Żółte grzyby dostarczają sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza kwasu linolenowego, który zmniejsza stany zapalne oraz ryzyko poważnych chorób układu krążenia, w tym zawału serca. Są także dość bogatym źródłem minerałów, przede wszystkim potasu i fosforu, a także witamin z grupy B, które odgrywają istotną rolę w regulowaniu pracy układu nerwowego.

Obrazek
Pyszności - Fot. Adobe Stock

Niepowtarzalny kolor kurki zawdzięczają dużej zawartości karotenoidów, czyli silnych przeciwutleniaczy przekształcających się w organizmie w witaminę A, przeciwdziałającą problemom ze wzrokiem (zapobiega kurzej ślepocie, zaćmie czy zwyrodnieniu plamki żółtej), chroniącą przed nowotworami i chorobami układu krążenia, a także pomagającą utrzymać zdrową skórę.

Zupa kurkowa z Bialowieży - przepis

Do przygotowania zupy potrzebujemy około pół kilograma świeżych kurek. Na początku należy oczyścić je z piasku i pozostałości leśnej ściółki. Najlepiej robić to na sucho, miękką szczoteczką i małym nożykiem. Można też zastosować patent naszych babć, czyli wrzucić grzyby do miski, zasypać mąką pszenną i drobną solą, a następnie zalać zimną wodą. Po przepłukaniu pod bieżącą wodą powinny być pozbawione wszelkich zanieczyszczeń. Kurek nie należy jednak długo moczyć, gdyż staną się gumowate.

Kilka ziemniaków (4-5) kroimy w kostkę i gotujemy w osolonej wodzie. Następnie kroimy grzyby na dość duże kawałki i podduszamy na maśle (pół kostki). Gotujemy lub podgrzewamy wywar, warzywny albo mięsny, np. z kaczki i indyka (2 litry), wsypujemy garść kaszy pęczak, a po kwadransie ugotowane ziemniaki oraz kurki. Gotujemy jeszcze kilka minut, doprawiamy solą i pieprzem, a na koniec zaprawiamy kwaśną śmietaną (pół szklanki).

Zupę kurkową serwujemy obficie posypaną posiekaną natką pietruszki.

Wybrane dla Ciebie
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Tyle można trzymać zamrożone pierogi. Później nadają się już tylko do wywalenia
Tyle można trzymać zamrożone pierogi. Później nadają się już tylko do wywalenia
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥