Co roku nasze spiżarnie zapełniają się domowymi przetworami. Ogórki, kapusta, cukinia, a nawet pomidory lądują w słoikach, by po jakimś czasie stać się pysznym i bardzo zdrowym dodatkiem do obiadu, honorowym gościem w codziennym jadłospisie. Ponieważ przetwory uwielbiamy jak nic innego, nie istnieją w ludzkiej mowie słowa, które trafnie opiszą nasze rozgoryczenie, gdy któraś z kiszonek się zepsuje.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEONaleśnikowy tort z mango. Sprawdzi się nie tylko jako deser, ale i obiad na słodko
Nieprawidłowo przechowywane kiszonki potrafią być jednak niebezpieczne dla naszego zdrowia. Zwykle taka kolej rzeczy ma miejsce wtedy, gdy popełniamy któryś z kluczowych błędów podczas kiszenia warzyw. Zdarza się jednak i tak, że nawet gdy postępujemy zgodnie ze wszystkimi wytycznymi co do przygotowania przetworów, czosnek w słoiku staje się siny, zielonkawy. Czy taki słoiczek jest już na przegranej pozycji. Niekoniecznie.
Siny czosnek w słoiku
Czosnek to jeden z najczęściej stosowanych dodatków do kiszonek. Jego charakterystyczny smak sprawia bowiem, że jest on idealną przyprawą do warzyw. Co więcej, kiszony czosnek warto później również zjeść, bo ze świecą szukać drugiego równie zdrowego produktu. A co w momencie, w którym czosnek stał się podczas kiszenia niepokojąco siny?
Sinienie czosnku jest spowodowane tym, że enzymy, które do tej pory były w środku ząbków, teraz zaczęły się uwalniać. Żeby tak się stało, muszą zostać spełnione dwa warunki: po pierwsze ząbki czosnku muszą być przekrojone lub uszkodzone, a po drugie, muszą one mieć kontakt z kwasem — pochodzącym na przykład z octu albo cebuli.
Siny czosnek — bać się, czy nie?
Na szczęście nie istnieją żadne poważne przesłanki do tego, żeby przetwór zawierający siny czosnek nie nadawał się do spożycia. Tego rodzaju reakcje chemiczne są naturalne i nie powinny nam w żadnym stopniu zaszkodzić. Co ciekawe, w kontakcie z octem czosnek może nawet zmienić barwę na... niebieską. To dalej nic groźnego!