Od wielu lat społeczny dyskurs wyraźnie potępia produkcję i kupowanie jajek "trójek". Mnóstwo sklepów, supermarketów i dyskontów zdecydowało się nawet na wycofanie tego produktu spożywczego ze swojej oferty, tłumacząc to przestrzeganiem etycznych wartości. O tym, że chów klatkowy niekoniecznie mieści się w kategoriach cywilizowanego postępowania wobec zwierząt, wiedzą już dzisiaj wszyscy. Pytanie brzmi: czy za jajka ekologiczne warto zapłacić więcej również ze zdrowotnego punktu widzenia?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOKiedy na stole pojawia się kurczak w takim wydaniu, znika w błyskawicznym tempie
Kwestię różnić w wartościach zdrowotnych pomiędzy jajkami ekologicznymi a "zwykłymi" poruszył ostatnio dr Bartek Kulczyński — dietetyk, absolwent Wydziału Nauk o Żywności i Żywieniu oraz wykładowca na Uniwersytecie w Poznaniu. Oto jego przemyślenia na ten temat.
Jajka jedynki czy z chowu klatkowego?
Na początku nagrania dr Bartek Kulczyński pokazał różnice pomiędzy jajkami "jedynkami", czyli tymi z wolnego wybiegu, a "trójkami" - z chowu klatkowego. Specjalista posłużył się tu przykładem badania, według którego jajka z chowu na wolnym wybiegu miały wyższą wartość tłuszczów od jajek "trójek". Doktor dietetyki przyznał jednak, że ta różnica była bardzo niewielka, a poziom cholesterolu, białek, aminokwasów, witaminy A i kwasów omega-3 nie różnił się ani trochę.
Jajka ekologiczne. Czy są najlepsze?
Następnie dr Kulczyński wziął pod lupę badania przeprowadzone pod kątem ilości wartości odżywczych w jajkach z chowu ekologicznego — czyli tak zwanych zerówek. To właśnie te jajka są uznawane za najlepsze, a przez to są też znacznie droższe od swoich "gorszych" odpowiedników. Czy jest w tym sens? Według badania z 2017 roku zacytowanego przez doktora Kulczyńskiego... nie.
Wyniki prac naukowców są bardzo jasne. Jajka "zerówki" nie różnią się pod względem zwartości kwasów tłuszczowych od jajek z nieekologicznych chowów, a pozostałe parametry miały nieznacznie, wręcz kosmetycznie wyższe. Specjalista ocenił te wyniki jednoznacznie: takie różnice nie mają żadnego wpływu na ludzkie zdrowie. Co ciekawe, estońscy naukowcy udowodnili, że jajka z chowu klatkowego zawierają nawet więcej witamin, niż w przypadku jaj ekologicznych. Zerówki charakteryzują się natomiast wyższą zawartością luteiny.
Podsumowanie
Jak przyznał doktor Bartek Kulczyński, powyższe badania jasno wskazują, że — za wyjątkiem luteiny — parametry mikro i makroskładników obu rodzajów jajek bardzo niewiele się od siebie różnią i pod względem zdrowotnym nie warto przepłacać za drogie "zerówki". Jeśli jednak kierujemy się dobrostanem zwierząt, to nasz wybór powinien być oczywisty.