Dałam Kanapce Drwala drugą szansę. Czy bułka z nowym dodatkiem okazała się lepsza?

Od środy 15 listopada w sieci McDonald's można zakupić nowe warianty kultowej Kanapki Drwala. Postanowiłam sprawdzić, jak smakuje najnowsze połączenie z chrzanem!

Test Kanapki Drwala z chrzanemTest Kanapki Drwala z chrzanem
Źródło zdjęć: © Archiwum Własne | Marzena Pęcak
Marzena Pęcak

Jeśli śledzisz nasze treści od dłuższego czasu, to na pewno miałeś okazję przeczytać artykuł o moim pierwszym podejściu do Kanapki Drwala. Nigdy wcześniej jej nie jadłam, bo jakoś zawsze wolałam tortille lub nuggetsy. Stwierdziłam jednak, że skoro prowadzę cykl z testowaniem jedzenia, to nie będzie lepszej okazji, aby przetestować kultową kanapkę. W końcu co roku cieszy się ona ogromną popularnością, dlatego stwierdziłam, że muszę sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi

Po skosztowaniu tradycyjnej Kanapki Drwala, która miała premierę 8 listopada, byłam trochę rozczarowana. Po pierwsze, nie zachwyciły mnie walory smakowe. Kanapka wypadła wręcz przeciętnie. Dużym minusem moim zdaniem była sama cena - 25,90. To naprawdę bardzo dużo. I tu moja przygoda z burgerem mogłaby się zakończyć, ale tak się nie stało.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jabłuszkowe ciasteczka zachwycają nie tylko smakiem, ale i uroczym wyglądem

Postanowiłam dać jej drugą szansę

Z racji, że należę do osób, które tak łatwo się nie poddają, postanowiłam dać Kanapce Drwala drugą szansę. Czekałam specjalnie do 15 listopada, kiedy to w ofercie popularnej sieci znajdą się kolejne wariacje. Wcześniej zrobiłam mały wywiad wśród znajomych i zapytałam, którą z dostępnych opcji, chcieliby najbardziej przetestować. Okazało się, że Drwal z żurawiną, kurczakiem czy na ostro był już wcześniej dostępny w sprzedaży. Zupełną nowinką natomiast jest połączenie kultowej kanapki z chrzanem. Dlatego to właśnie na niej postanowiłam się skupić. 

Na zakupy nowej kanapki szykowałam się od samego rana, aby równo o godzinie 10.30, kiedy śniadaniowe menu przestaje obowiązywać, być na miejscu. I muszę przyznać, że choć pora była wczesna, to zainteresowanych nie brakowało. Wychodzi więc na to, że zarówno Burger Drwala w klasycznej wersji, jak i z dodatkami cieszy się sporym zainteresowaniem.

Początkowo planowałam zakupić samą kanapkę z chrzanem, która w Rzeszowie kosztuje dokładnie 26,90. Ale stojąc w kolejce, usłyszałam rozmowy innych klientów, którzy z ogromnym entuzjazmem mówili o zakręconych frytkach. Stwierdziłam więc, że skoro i tak mam robić test jedzenia z McDonald's, to przy okazji mogę też spróbować innej wersji frytek. Zdecydowałam się więc na powiększony zestaw, za który zapłaciłam dokładnie 36,90. Jak mi smakowało?

Podwójny niewypał

Aby jak najszybciej zrobić test i podzielić się swoimi odczuciami, postanowiłam złożyć zamówienie na wynos. Kiedy tylko dostałam papierową torbę, od razu wróciłam do mieszkania i zabrałam się za testy

Tak prezentował się cały zestaw, za który zapłaciłam 36.90
Tak prezentował się cały zestaw, za który zapłaciłam 36.90 © Archiwum Własne | Pyszności

Na pierwszy rzut poszedł oczywiście główny bohater, a mianowicie Burger Drwala z dodatkiem chrzanu. Zanim spróbowałam kanapki, przyjrzałam się jej składnikom. Poza standardowym bekonem, kawałkiem mięsa, sera w panierce, sałatysosu, od razu można było zobaczyć sporą porcję chrzanu w formie sosu. I tak jak był on widoczny od razu dla oka, tak samo był błyskawicznie wyczuwalny w smaku.

Już po jednym kęsie byłam w stanie stwierdzić, że moim zdaniem chrzan totalnie zdominował pozostałe smaki. I szczerze, wcale nie uważam, że jest to coś na plus. Po dłuższym zastanowieniu uważam, że kanapka może i wypadłaby lepiej, gdyby zamiast mięsa czerwonego w bułce był kurczak. Z dodatku chrzanu też bym raczej zrezygnowała, taki miks totalnie do mnie nie przemówił

Burger Drwala z dodatkiem też nie podbił mojego serca
Burger Drwala z dodatkiem też nie podbił mojego serca © Archiwum Własne | Marzena Pęcak

Na sam koniec zostawiłam sobie frytki w zakręconej wersji. I muszę przyznać, że smakowały mi dużo bardziej niż sama kanapka. A chyba powinno być odwrotnie. To burger powinien grać pierwsze skrzypce. Jednak chrupiące frytki podane w ciekawej wersji spokojnie mogłabym jeść dużo częściej. Co do Burgera Drwala, pomimo dwóch podejść, nadal nie rozumiem jego fenomenu

Podsumowując, moja przygoda z Kanapką Drwala zakończyła się podwójnym niewypałem. Nie wróciłabym ani po klasycznego burgera, ani po tego z dodatkami. Do ponownego zakupu nie zachęca również naprawdę wysoka cena. A ty co myślisz o fenomenie Kanapki Drwala? Jesteś jej miłośnikiem? A może podobnie jak ja, nie możesz pojąć, o co w tym wszystkim chodzi?

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟