Do krupniku dodaję tylko taką kaszę. Delikatnie zagęszcza zupę i zbawiennie działa na jelita

Idealny krupnik powinien być gęsty i sycący. Ten babciny klasyk to prawdziwy balsam dla jelit, o ile dodasz do niego właściwą kaszę. Zapomnij o wodnistej zupie! Zdradzamy sprawdzone proporcje na 1 litr wody, dzięki którym to danie zyska niepowtarzalny smak i prozdrowotne moce.

Do krupniku dodaję tylko taką kaszęDo krupniku dodaję tylko taką kaszę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Arkadiusz Fajer #arfo
Marcin Michałowski

Krupnik od lat uchodzi za jedną z najbardziej kojących polskich zup – rozgrzewa, syci i naturalnie wspiera pracę jelit. Wbrew pozorom ostateczny smak krupniku nie zależy wyłącznie od mięsa czy warzyw, ale przede wszystkim od kaszy. To ona decyduje o strukturze dania, poziomie gęstości i jego właściwościach prozdrowotnych. Sprawdź, jaką kaszę warto dodać do krupniku, aby wyszedł lekki, aromatyczny i wyjątkowo delikatny.

Klasyk polskiej kuchni. Przepis na szybki i smaczny krupnik

Jak ugotować krupnik?

Jaka kasza sprawdza się najlepiej w krupniku?

Choć istnieje wiele wersji tej klasycznej zupy, jedno się nie zmienia – krupnik potrzebuje odpowiedniej kaszy, która po ugotowaniu nada mu charakterystycznej, kremowej konsystencji. W tradycyjnych domach najczęściej sięga się po kaszę jęczmienną. To właśnie ona najpiękniej pęcznieje, lekko zagęszcza wywar i uwalnia delikatnie orzechowy aromat.

Najlepszym wyborem jest pęczak, który po ugotowaniu pozostaje sprężysty i soczysty, albo kasza perłowa, dająca efekt bardziej aksamitnej tekstury. W wielu kuchniach stosuje się też kaszę wiejską, delikatnie łamaną – idealną, jeśli preferujemy zupy o gęstszej strukturze. Ja najczęściej sięgam po kaszę jaglaną.

Choć jęczmień jest klasyką, nie brakuje osób eksperymentujących z innymi rodzajami. Do krupniku można dodać:

  • kaszę jaglaną – nadaje lekkości, ale zupełnie zmienia charakter zupy,
  • kaszę gryczaną – dla zwolenników intensywniejszego smaku,
  • kaszę mannę – ekspresowo zagęszcza krupnik, ale czyni go bardzo delikatnym.

Trzeba jednak pamiętać, że takie modyfikacje odbiegają od tradycyjnego profilu smakowego. Jeśli zależy nam na klasyce – wybór jest oczywisty: jęczmień wygrywa.

Idealne mięso i proporcje – czyli jak nie zepsuć krupniku

Mięso, na którym gotujemy wywar, potrafi zmienić smak krupniku o 180 stopni. Najczęściej wykorzystuje się żeberka wieprzowe lub skrzydełka i udka kurczaka – dają łagodny, wdzięczny aromat, świetny na rodzinny obiad. Coraz częściej używa się też mięsa z indyka, szczególnie jeśli zależy nam na lżejszej wersji.

Ciekawą propozycją jest krupnik na żołądkach drobiowych. Jak zauważa Karolina Słodkiewicz w artykule opublikowanym na portalu terazgotuje.pl: "Krupnik na żołądkach jest o wiele bardziej aromatyczny. Ma wyjątkowy, głęboki smak, który na długo pozostaje w pamięci".

Równie ważne są proporcje kaszy. Aby zupa miała idealną konsystencję, przyjmuje się, że na 1 litr wody powinniśmy dodać około 40 g kaszy. Jeśli ktoś lubi mocno sycące, gęste krupniki – można śmiało sięgnąć po 50 g na litr.

Najczęstsze błędy dotyczą momentu dodania kaszy. Wiele osób wrzuca ją zbyt wcześnie, co sprawia, że zupa traci na smaku i łatwo się przypala. Kaszę wsypujemy dopiero wtedy, gdy warzywa zaczynają mięknąć – czyli około 15 minut przed końcem gotowania. Warto też pamiętać o ciągłym mieszaniu, aby ziarna się nie skleiły.

Kolejna zasada dotyczy soli: krupniku nie solimy na początku. Doprawiamy dopiero pod koniec gotowania, dzięki czemu wywar wychodzi bardziej esencjonalny. Natomiast świeżymi ziołami – koperkiem czy natką – posypujemy zupę dopiero na talerzu.

Dlaczego ta kasza jest tak dobra dla jelit?

Kasze, zwłaszcza jęczmienne, są prawdziwą skarbnicą błonnika pokarmowego. Właśnie dlatego krupnik działa zbawiennie na jelita – wspiera perystaltykę, reguluje trawienie i pomaga utrzymać prawidłową florę bakteryjną. Pęczniejące ziarna delikatnie zagęszczają zupę, ale jednocześnie pozostają lekkostrawne, co sprawia, że krupnik świetnie sprawdza się u dzieci, seniorów i osób na diecie łagodnej.

Dodatkowo kasza jęczmienna dostarcza:

  • witamin z grupy B,
  • magnezu, żelaza i cynku,
  • naturalnych beta-glukanów, które wspierają odporność.

Nic dziwnego, że krupnik uchodzi za jedną z najzdrowszych polskich zup – jest sycący, ale jednocześnie lekki, pełny składników mineralnych i idealny na chłodne miesiące.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Polski rynek zalewają podróbki kawy. Oto co oszuści sypią do środka
Polski rynek zalewają podróbki kawy. Oto co oszuści sypią do środka
Na rodzinny obiad nie robię kotletów. Stawiam na soczystą pieczeń z chrupiącą skórką
Na rodzinny obiad nie robię kotletów. Stawiam na soczystą pieczeń z chrupiącą skórką
Dziś ta zupa kojarzona jest z górskimi karczmami. W PRL-u robiła ją niemal każda gospodyni
Dziś ta zupa kojarzona jest z górskimi karczmami. W PRL-u robiła ją niemal każda gospodyni
Czy można jeść jajecznicę codziennie? Mało kto się nad tym zastanawia
Czy można jeść jajecznicę codziennie? Mało kto się nad tym zastanawia
Układam w blaszce i zapiekam. Mięso jest delikatne, soczyste i pełne wyraźnych smaków
Układam w blaszce i zapiekam. Mięso jest delikatne, soczyste i pełne wyraźnych smaków
Od lat nie ma imprezy karnawałowej bez tego przysmaku. Z tego przepisu wychodzi najlepszy
Od lat nie ma imprezy karnawałowej bez tego przysmaku. Z tego przepisu wychodzi najlepszy
Te pyszne i puszyste pączki zrobisz w mig. Bez czekania i wyrastania ciasta
Te pyszne i puszyste pączki zrobisz w mig. Bez czekania i wyrastania ciasta
Na karnawałową domówkę zrobię tę sałatkę. Gyros i jarzynowa mogą się schować
Na karnawałową domówkę zrobię tę sałatkę. Gyros i jarzynowa mogą się schować
Kotlety robię z tego zdrowego i wolnego od antybiotyków mięsa. Dzieci zjadają aż po trzy
Kotlety robię z tego zdrowego i wolnego od antybiotyków mięsa. Dzieci zjadają aż po trzy
Faworki robię tylko z tej mąki. Wychodzą lżejsze i bardziej chrupiące niż babcine
Faworki robię tylko z tej mąki. Wychodzą lżejsze i bardziej chrupiące niż babcine
W PRL-u tani hit na kanapki. Dziś zapomniana, a pyszna, sycąca i szybka do zrobienia
W PRL-u tani hit na kanapki. Dziś zapomniana, a pyszna, sycąca i szybka do zrobienia
Obsypuję ziemniaki i piekę na chrupko. Pachną tak, że aż sąsiedzi przybiegają po przepis
Obsypuję ziemniaki i piekę na chrupko. Pachną tak, że aż sąsiedzi przybiegają po przepis
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇