Elita w Bridgertonach wiedziała, co dobre. To uchodziło za największe afrodyzjaki

Szanowny czytelniku, jeśli jeszcze łudzisz się, że przyjęcia londyńskiej elity początku XIX wieku polegały wyłącznie na rozmowach o pogodzie i uprzejmych ukłonach, natychmiast zajrzyj na ich stoły. To właśnie tam rozgrywały się najważniejsze intrygi. Jak wyglądało jedzenie w Bridgertonach?

BridgrtonowieTak wyglądało jedzenie w Bridgetonach
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Instagram
Paulina Hermann

Jedzenie nie było jedynie dodatkiem do balu, było manifestem pozycji, narzędziem uwodzenia i bezwstydnym pokazem władzy. W świecie Bridgertonów nic nie trafia na porcelanę przypadkiem. Każda potrawa mówi więcej niż niejedna deklaracja miłości, a niektóre składniki działają skuteczniej niż wachlarz opuszczony w odpowiednim momencie lub "przypadkiem" odkryte ramię.

Kopiec Kreta w formie rolady. Nikt się jej nie oprze

Sarnina jako królewskie mięso

Niech nie zwiedzie cię fakt, że dziczyzna jest teraz wszędzie dostępna, bo za czasów Jerzego III i królowej Charlotty, sarnina była zarezerwowana tylko dla elit. Spożywanie dziczyzny było znakiem ogromnego prestiżu. Lord Cowper zauważył, że nigdzie poza Anglią nie mógłby znaleźć sarniny o podobnej jakości. Mało tego, polowanie na królewskim terenie było surowo karane. Na pewno znalazło się mnóstwo śmiałków, którzy próbowali uszczknąć coś z królewskich lasów.

Sarnina była bardzo droga, więc niejako stała się symbolem statusu społecznego. Jeśli szlachcic serwował ją na przyjęciu, nawet słynna Lady Whistledown pochwalała go w swoich kronikach. To też wyróżniało elitę na tle nowobogackiego kupiectwa. Bo może i tamci byli bogaci, ale nie mieli dostępu do królewskich łask. Poza tym elita niechętnie chodziła na ich bale. Lordowie, Markizi i Baronowie woleli mierzyć wyżej. A nic tak nie motywuje, jak względy u samej królowej.

Słodkie przysmaki i niewolnictwo

Cukier to jedna wielka kontrowersja. Na początku słodycze były tylko na stole królewskim, z czasem nawet i mieszczanie mieli do niego dostęp. Do roku 1800 przeciętny Brytyjczyk konsumował 18 funtów cukru rocznie. Wzrost dostępności cukru miał jednak swoje ciemne oblicze. Był związany z niewolnictwem na Karaibach. Dlatego też znaczna część osób zaczęła bojkotować te produkty. Jednak większość (przede wszystkim szlachta) cieszyła się słodkimi przyjemnościami. A były one bardzo popularne na balach.

Lody w XIX wieku? Skandal. Nie dość, że kosztowne, to jeszcze wymagające lodu, soli i pracy całej armii służby. Jadano je rzadko, ostentacyjnie i wyłącznie w odpowiednim towarzystwie. Były kulinarnym odpowiednikiem diamentu: zbędne, drogie i absolutnie pożądane. Nic dziwnego, że w Bridgertonach pojawiają się w scenach flirtu i randek. Bo lody to nie deser. Lody to afrodyzjak, który rozpalał zmysły.

Herbata jako wyznacznik postawy społecznej

Herbata stała się niezbędnym elementem życia towarzyskiego i kulturalnego, a jej spożycie świadczyło o szacunku i umiarkowaniu. W serialu „Bridgerton” widzimy, jak klasa wyższa używa herbaty do podkreślenia swojego wysokiego statusu. Picie herbaty miało świadczyć o samokontroli, moralności i przynależności do "dobrego towarzystwa". Nadmiar słodyczy był niemal grzechem. Niedobór zaś oznaką wyniosłości. Jedzenie w Bridgertonach miało ogromne znaczenie socjalne.

Nic więc dziwnego, że Lady Whistledown z taką uwagą śledziła nie tylko romanse, ale i drobne przyzwyczajenia przy stole. Ba, szlachcianki czytały jej kroniki właśnie przy dobrej, ciepłej herbatce. Herbata i cukier przypominają też o nierównościach społecznych, bo biedne warstwy nie miały do nich dostępu.

Jedzenie w Bridgertonach to często afrodyzjaki.

Największym afrodyzjakiem epoki nie była konkretna potrawa. Była nim dostępność do luksusu. Sarnina, cukier, egzotyczne przyprawy, herbata: wszystko to rozbudzało pożądanie, bo było rzadkie, drogie i obciążone znaczeniem. W świecie Bridgertonów jedzenie uwodzi, dzieli i definiuje. Stoły uginają się nie tylko od potraw, ale od ambicji, sekretów, plotek, intryg i cichych rywalizacji. A gdy ostatni deser znika z talerza, jedno pozostaje pewne: najważniejsze rozmowy i tak odbyły się między kęsami.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟