Wypiek ten w powszechnej świadomości uchodzi za tradycyjny specjał z regionu Lacjum. Choć internet i producenci prześcigają się w opowieściach o starożytnym rzymskim rodowodzie tego dania, cała ta historia to... genialny chwyt marketingowy. Pinsa w obecnej formie została wymyślona i opatentowana w 2001 roku przez rzymskiego piekarza Corrado Di Marco. Legenda o antycznym chlebie rzymskich chłopów miała po prostu pomóc w wypromowaniu nowoczesnego, rewolucyjnego ciasta z mieszanki mąk: pszennej, ryżowej i sojowej. Starożytni Rzymianie nie znali i nie uprawiali soi na masową skalę, a tym bardziej nie produkowali z niej mąki.
Kluczem do sukcesu jest tu ekstremalna hydratacja (nawodnienie ciasta sięga nawet 80–85 proc., podczas gdy w klasycznej pizzy rzadko przekracza 60–70 proc.) oraz długi, trwający od 24 do nawet 72 godzin proces zimnej fermentacji. W tym czasie drożdże powoli rozkładają cukry proste, dzięki czemu gotowy wypiek staje się lekkostrawny, nie obciąża żołądka i nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ciężkości.
WIDEOPinsa w wydaniu premium z prosciutto, pistacjami i burratą. Pizza pójdzie w odstawkę
Jak wygląda pinsa?
Dzięki wysokiemu nawodnieniu oraz długiej fermentacji wypiek jest lekki, ma puszysty środek i chrupiące brzegi. Charakterystyczny, owalny kształt sprawia, że łatwo odróżnić ją od klasycznej pizzy. Sama nazwa pochodzi od łacińskiego słowa pinsere, co oznacza "zgniatać", "rozciągać" lub "rozgniatać" – odnosi się to bezpośrednio do ręcznego formowania ciasta na charakterystyczny owal.
Gotowe spody do pinsy są dziś dostępne w wielu marketach, dlatego przygotowanie tego dania zajmuje zaledwie kilkanaście minut. To świetna baza zarówno do klasycznych włoskich dodatków, jak i sezonowych warzyw czy serów. Kupując gotowy podkład w sklepie, warto rzucić okiem na skład – prawdziwa pinsa powinna mieć w zestawieniu mąkę ryżową i sojową, a nie tylko pszenną z dodatkiem spulchniaczy.
Przepis na pinsę z mozzarellą, pomidorami i rukolą
Nie piecz pinsy z rukolą na wierzchu – dodaj ją dopiero po wyjęciu z piekarnika. Zachowa świeżość, chrupkość i delikatnie pikantny smak. To samo tyczy się szynki parmeńskiej – wysoka temperatura piekarnika sprawiłaby, że straciłaby swoją delikatną strukturę, stałaby się sucha i zbyt słona.
Składniki
- 1 gotowy spód do pinsy,
- 100 g sosu pomidorowego,
- 125 g mozzarelli,
- 100 g pomidorków koktajlowych,
- 30 g rukoli,
- 40 g szynki parmeńskiej,
- 20 g tartego parmezanu,
- 10 ml oliwy z oliwek,
- świeżo mielony pieprz.
Sposób przygotowania
- Rozgrzej piekarnik do 220 st. Celsjusza. Jeśli dysponujesz kamieniem do pizzy, rozgrzej go razem z piekarnikiem – dzięki temu spód będzie jeszcze bardziej chrupiący.
- Posmaruj spód do pinsy sosem pomidorowym. Warto doprawić go wcześniej odrobiną suszonego oregano i solą.
- Rozłóż porwaną mozzarellę i przekrojone pomidorki koktajlowe.
- Wstaw pinsę do piekarnika i piecz przez 8–10 minut, aż ser się roztopi, a brzegi będą złociste.
- Wyjmij wypiek z piekarnika i ułóż na nim plastry szynki parmeńskiej oraz rukolę.
- Skrop całość oliwą, posyp tartym parmezanem i dopraw świeżo mielonym pieprzem.
- Podawaj od razu, najlepiej z prostą sałatką lub kieliszkiem domowej lemoniady.
Pinsa doskonale sprawdza się także w wersji wegetariańskiej. Szynkę możesz zastąpić grillowaną cukinią, pieczoną papryką lub karczochami, a całość wzbogacić kilkoma listkami świeżej bazylii.
Z kolei miłośnicy wersji bianca (bez sosu pomidorowego) mogą posmarować upieczony spód serkiem ricotta lub mascarpone, ułożyć na nim świeże figi, polać odrobiną miodu i posypać orzechami włoskimi. Dzięki gotowemu spodowi łatwo przygotujesz efektowny posiłek nawet wtedy, gdy masz niewiele czasu. Smacznego!