Katarzyna Bosacka to prawdopodobnie najbardziej znana polska specjalistka od świadomości konsumenckiej. Dziennikarka od wielu lat edukuje Polaków w kwestii robienia rozsądnych zakupów. Autorka "Obiadu za mniej niż 5 zł na osobę" nie toleruje producenckich trików i prób pójścia na skróty, które to często odbywają się na koszt konsumenta.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOBananowe ciasto bez pieczenia w wersji fit. Zrobisz je w mgnieniu oka
Tym sposobem Bosacka przestrzegała już swoich sympatyków przed kupowaniem pewnej popularnej pasty kanapkowej, kostek rosołowych i różnego rodzaju wysoko przetworzonego mięsa. Tym razem dziennikarka postanowiła ujawnić to, co naprawdę znajduje się w bochenku chleba, który ponoć miał być "swojski". Czyżby znowu "lekcja chemii" od pani Bosackiej?
Katarzyna Bosacka ostrzega: nie dajcie się nabrać na taki chleb
Chleb Swojski, który wskazała Katarzyna Bosacka w swoich mediach społecznościowych, nie jest zbyt dobrym przykładem tego, że pieczywo może i powinno być jak najbardziej naturalne. Co znajduje się w składzie tego "przysmaku"? Bosacka wymienia: emulgator, cukier, stabilizator (guma guar E412 oraz karboksymetylocelulozę E466), syrop glukozowy, środek do przetwarzania mąki. Rzeczywiście, brzmi jak powtórka z zaawansowanej chemii, prawda?
Biorąc za przykład wspomniany chleb, Katarzyna Bosacka po raz kolejny zaapelowała o świadome zakupy, czytanie składu i uważność, bo na każdym kroku ktoś nas próbuje zrobić "w konia". Dziennikarka napisała to w ten sposób:
Nie dajcie się nabrać na takie napisy na opakowaniach jak: "wiejski", "swojski", "babuni", "jak u mamy" "tradycyjny", "domowy" itp., bo to wcale nie oznacza, że produkt jest naturalny i nie zawiera zbędnych dodatków do żywności
A czy ty należysz do tej rozsądnej grupy osób, które zawsze czytają składy na opakowaniach? Podziel się z nami swoją opinią!