Menu sylwestrowe sprzed niespełna 100 lat. Mało kto wie, że istniały takie potrawy

Jakimi potrawami kuchnia polska stoi? Dziś większość wymieniłaby pierogi, żurek czy bigos. Spoglądając jednak do archiwów, do starych książek kucharskich czy restauracyjnych menu sprzed dziesiątek lat, dowiedzieć się możemy dużo więcej na temat polskiej kuchni. A ta była pełna różnorodnych smaków, nieoczywistych połączeń i ciekawych rozwiązań. Zobaczcie, co znalazło się w menu sylwestrowym warszawskiej, nieistniejącej już restauracji artystycznej "Pod Wiechą" w 1933 r.

Zobacz, co jadano na sylwestrowych balach przed niespełna 100 latyZobacz, co jadano na sylwestrowych balach 100 lat temu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Bal sylwestrowy w Warszawie, 1933 r. (Narodowe Archiwum Cyfrowe); Menu sylwestrowe (Biblioteka Narodowa)

Szparagi w sosie holenderskim, kaczka z jabłkami czy zając w śmietanie nie wywołują tylu wątpliwości, co melba z ananasem, majonez z łososia i sandacza, kotlet z pulardy czy drób w maladze w sosie kumberland. Jak przyrządzano te na pozór obco brzmiące potrawy? Jakie jeszcze pozycje widnieją w sylwestrowym menu z 1933 roku?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Błyskawiczna kieszonka z patelni stanie się śniadaniowym hitem

Menu sylwestrowe z 1933 roku. Co jadano ponad 90 lat temu?

W wydanym w latach 30. XX wieku poradniku kulinarnym "Życie praktyczne" autorstwa Elżbiety Kiewnarskiej (publikującej w międzywojennej Polsce pod pseudonimem Pani Elżbieta) widnieje receptura na majonez z łososia. Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że potrawa ta bardziej niż to, co dzisiaj wzięlibyśmy za majonez z łososia, przypomina po prostu łososia w majonezie.

"Zrobić bardzo gęsty sos majonezowy, pokryć nim całego łososia [ugotowanego - przyp. red.], za wyjątkiem ogona i głowy. Półmisek wkoło ubrać sałatką jarzynową lub zieloną sezonową, rakami całemi lub rakowemi wyjkami [...] - czytamy w recepturze sprzed niespełna 100 lat. "Szklankę rosołu z ryby zagotować z trzema listkami czerwonej żelatyny, rozlać tą galaretkę cieniutką warstwą na półmisek. Gdy mocno ostygnie, krajać w cienkie paski i ułożyć z nich ukośną kratkę na majonezie. Na koniec pomiędzy kratki ułożyć po kaparku".

Kliknij, aby powiększyć

Menu sylwestrowe z 1932 na 1933 r.
Menu sylwestrowe z 1933 na 1934 r. © polona.pl: Biblioteka Narodowa | domena publiczna

Smakołyki na sylwestrowym stole. Menu sprzed ponad 90 lat

Drób przyrządzano z dodatkiem malagi - hiszpańskiego wina, które w kuchni staropolskiej zajmowało specjalne miejsce. Natomiast sos kumberland (cumberland) jest wymysłem angielskim (prawdopodobnie). Podawano go na zimno do mięs, zwłaszcza dziczyzny, a przyrządzany był na bazie galaretki z borówki brusznicy lub czerwonych porzeczek, soku pomarańczowego i czerwonego wina, z dodatkiem skórki pomarańczowej. Niekiedy doprawiano go imbirem i musztardą. Cumberland przyrządzano również na bazie jasnej zasmażki rozprowadzonej sokiem z jagód czarnej borówki, doprawionej sokiem z cytryny, cukrem i solą.

Czym był kotlet z pulardy? W rzeczywistości to kotlet drobiowy, tyle że z młodej, nierozwiniętej płciowo kury, czyli wspomnianej pulardy. Mięso z pulardy było znane i popularne w kuchni staropolskiej, a charakteryzowało się kruchością i delikatnością. Natomiast melba z ananasem była deserem lodowym. Klasyczna melba bowiem składa się m.in. z lodów waniliowych, a według przepisu samego autora dzieła - Auguste Escoffiera - podawana była ze zblanszowanymi połówkami świeżych, dojrzałych brzoskwiń, przecieru truskawkowego (lub malinowego) i z cukrem pudrem.

Sprzedawcy balonów podczas handlu na jednej z ulic Warszawy w sylwestrowy wieczór - 1937 r.
Sprzedawcy balonów podczas handlu na jednej z ulic Warszawy w sylwestrowy wieczór - 1937 r. © Narodowe Archiwum Cyfrowe | domena publiczna

Sylwester w latach 30. Kogo było na to stać?

Gwoli ścisłości widoczne w menu potrawy nie pojawiały się na stołach statystycznych obywateli przedwojennej Polski. Historia mówi wprost, że większość Polaków w tym czasie żyła w nędzy. Dla porównania wspomnijmy, że w Warszawie w 1933 r. średnia miesięczna wynosiła 80 zł dla rzemieślników, natomiast pracownikom rolnym trudno było wyciągnąć miesięcznie 50 zł. Więcej zarabiali pracownicy umysłowi, średnio ok. 280 zł, jednak tutaj zawyżały to pensje wysokiej rangi urzędników.

Jak widać więc wskazane ceny, dzisiaj wydawałoby się obłędnie niskie, wówczas były dla większości polskich obywateli nieosiągalne. Kto zatem mógł pozwolić sobie na takie wyjścia? Wiceministrowie, sędziowie, profesorowie, prezesi państwowych firm czy generałowie i żołnierze Wojska Polskiego zarabiali zdecydowanie więcej i to dla nich skierowane były głównie tego typu imprezy.

Wybrane dla Ciebie
Na Wielkanoc podaję odchudzone jajka teściowej. Są gotowe w 5 minut
Na Wielkanoc podaję odchudzone jajka teściowej. Są gotowe w 5 minut
Od lat na Wielki Piątek robię postne gołąbki. Nawet dzieci nie marudzą i jedzą ze smakiem
Od lat na Wielki Piątek robię postne gołąbki. Nawet dzieci nie marudzą i jedzą ze smakiem
Teściowa robi na każde święta. Sałatka tak dobra, że jedna miska to za mało
Teściowa robi na każde święta. Sałatka tak dobra, że jedna miska to za mało
Tę zupę przygotowujemy w Polsce od lat. Mało kto ma świadomość, jak jest zdrowa
Tę zupę przygotowujemy w Polsce od lat. Mało kto ma świadomość, jak jest zdrowa
Dodaję do ćwikły za każdym razem. W takiej wersji sprawdzi się idealnie jako dodatek do mięsa
Dodaję do ćwikły za każdym razem. W takiej wersji sprawdzi się idealnie jako dodatek do mięsa
Ale cyrk. Japonka pierwszy raz w życiu zjadła "polską" zupkę chińską i szczerze ją oceniła
Ale cyrk. Japonka pierwszy raz w życiu zjadła "polską" zupkę chińską i szczerze ją oceniła
Polej marchewkę tym sosem. Goście będą cię prosić o przepis
Polej marchewkę tym sosem. Goście będą cię prosić o przepis
Zamiast smażyć w panierce, zalewam sosem. Schabowe wychodzą kruche, miękkie i pełne smaku
Zamiast smażyć w panierce, zalewam sosem. Schabowe wychodzą kruche, miękkie i pełne smaku
Szatkuję i gotuję w niej jajka. Wychodzą niebieskie bez grama chemii, ale jest jeden haczyk
Szatkuję i gotuję w niej jajka. Wychodzą niebieskie bez grama chemii, ale jest jeden haczyk
Te kotlety sprawdzą się na postny obiad w piątek. Są soczyste i sycące, chociaż bez mięsa
Te kotlety sprawdzą się na postny obiad w piątek. Są soczyste i sycące, chociaż bez mięsa
Zamiast paschy, robię na Wielkanoc migdałowy blamanż. Przepis podpatrzyłem u Ewy Wachowicz
Zamiast paschy, robię na Wielkanoc migdałowy blamanż. Przepis podpatrzyłem u Ewy Wachowicz
Jajka sadzone na occie robią wrażenie. Ten przepis ma już 140 lat
Jajka sadzone na occie robią wrażenie. Ten przepis ma już 140 lat
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟