Mylisz go z chwastem, a to polska bomba białkowa. Zapomnij o soi i ciecierzycy
Często pyta się wegan i wegetarian, skąd biorą białko. W rzeczywistości ich roślinnych źródeł jest cała masa. Soja, ciecierzyca, fasola czy właśnie on. Rośnie na naszych rodzimych polach i przez lata traktowaliśmy go głównie jako roślinę ozdobną lub… paszę dla zwierząt. Tymczasem jest to naprawdę wartościowy dodatek do diety.
Przez lata niedoceniany, dziś wraca na polskie stoły w wielkim stylu. Łubin słodki, bo o nim mowa, to roślina, która w naszych warunkach klimatycznych czuje się doskonale. To produkt, którego nie może zabraknąć w diecie nie tylko wegetarian, ale również mięsożerców - wszystko za sprawą ogromu witamin przy niskich kosztach.
Chrupiąca tarta ze szparagami i pomidorkami koktajlowymi. Serowe nadzienie to prawdziwe mistrzostwo
Białkowa potęga z polskiego pola
W 100 gramach suchych nasion łubinu znajdziemy aż od 35 do 40 gramów białka. To wynik porównywalny, a często nawet wyższy niż w przypadku soi. Co więcej, białko łubinu zawiera niemal wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, których nasz organizm nie potrafi wytworzyć sam.
Ale białko to nie wszystko. Łubin to także:
- Gigantyczna dawka błonnika: Wspiera trawienie i daje uczucie sytości na długo, co czyni go idealnym sprzymierzeńcem w walce z nadwagą.
- Niski indeks glikemiczny: W przeciwieństwie do wielu innych produktów skrobiowych, łubin nie powoduje gwałtownych skoków cukru we krwi. To doskonała wiadomość dla diabetyków i osób z insulinoopornością.
- Bogactwo minerałów: Znajdziemy w nim żelazo, magnez, potas i cynk – pierwiastki kluczowe dla naszej odporności i kondycji układu krwionośnego.
Czy warto go jeść?
Wiele osób rezygnuje z łubinu w obawie przed jego gorzkim smakiem, wynikającym z zawartości alkaloidów, ale nie ma się czego bać. W Polsce uprawia się głównie tzw. łubin słodki (żółty, biały i wąskolistny), który jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia i pozbawiony nieprzyjemnej goryczy. Warto jednak pamiętać, że łubin gorzki wymaga odpowiedniego odtrucia przed spożyciem i nie nadaje się do jedzenia bez obróbki.
Co przygotować z łubinu?
Z łubinu można przygotować wiele najróżniejszych pyszności - od lekkich, śniadaniowych propozycji po ciężkie i sycące. Świetnie sprawdzi się jako baza smarowidła na kanapki, na przykład zblendowany razem z podsmażoną cebulką lub upieczonymi warzywami (chociażby czerwoną papryką i pomidorem), albo coś bardziej obiadowego. Możesz przygotować z niego również jarskie burgery lub dorzucić do sosów i gulaszów.