Najgorsze sytuacje w restauracjach. Każda z nich od razu niszczy radość z posiłku

Coraz częściej odwiedzamy restauracje, odkrywamy nowe smaki i spędzamy czas poza domem. Z założenia ma to być czysta przyjemność- dobre jedzenie, relaks i miłe towarzystwo. Są jednak rzeczy, które potrafią popsuć nam radość z posiłku jedzonego na mieście. Oto najgorsze sytuacje w restauracjach, przez które wizyta w restauracji może stać się koszmarem.

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Obsługa

Chociaż sercem restauracji jest kuchnia, to jednak obsługa na sali ma ogromny wpływ na atmosferę. Dobry kelner potrafi uratować przeciętne danie i zgasić w zalążku niejeden pożar. Jeśli jednak obsługa sali już na wstępie zaskakuje nas nieprzyjemnym podejściem, to niestety cała wizyta może być później przyćmiona przez złe zachowanie kelnera.
Po pierwsze- ignorowanie klienta. Czasami po wejściu do restauracji gość zyskuje nową moc: niewidzialność. Kelner przechodzi, omija, nie zerka i nie przynosi karty lub nie podchodzi odebrać zamówienie.

Byłam kiedyś kelnerką i wiem, że zwłaszcza w godzinach szczytu dobra organizacja pracy to podstawa, więc kiedy widzę, że kelner zmierza do sąsiedniego stolika z rachunkiem, a ja wciąż nie zostałam obsłużona, to krew mnie zalewa, że nie bierze przy okazji karty dla mnie. Jakby wykonywanie dwóch czynności naraz nie wchodziło w grę
mówi p. Basia w rozmowie z Trojmiasto.pl
Do restauracji chodzi się często większym grupami i nie ma nic gorszego niż serwowanie dań w odstępach: jedna osoba już zjada drugie danie, a inna jeszcze na nie czeka. To dość niezręczne i mało profesjonalne- obsługa i kuchnia powinni tak wszystko dobrać, żeby dania lądowały na stole w tym samym czasie.

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Dzieci

Wiele osób narzeka na dzieci w restauracjach. I nie są to tylko osoby, które potomstwa nie posiadają, bo na złe zachowanie dzieci narzekają też inni rodzice. Chociaż wiele można im wybaczyć, to jednak są zachowania, które po prostu działają na nerwy. Bieganie między stolikami, głośne zachowanie, krzyki, piski i zaglądanie do talerza. I najczęściej idzie to w parze za rodzicami, którzy ignorują złe zachowanie swoich pociech. Prosta zasada: jeśli nie potrafisz zapanować nad dzieckiem i nie potrafi się ono zachować wśród większej ilości ludzi, to zastanów się, czy zabieranie jej do restauracji jest dobrym pomysłem.

Oczywiście, mowa tu o naprawdę ekstremalnych przypadkach, nie o wszystkich dzieciach 😉

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Brud i zapach

Od takich restauracji lepiej trzymać się z daleka. W niektórych lokalach zapachy wychodzące z kuchni są tak intensywne, że goście wynoszą je później na ubraniach. Dobra wentylacja to podstawa! Nic też nie psuje wizyty, jak bałagan i brudne stoliki.

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Jakość obsługi zależna od zamówienia

Im więcej zamawiasz i większy rachunek generujesz, tym lepsza obsługa? Taka zasada w ogóle nie powinna mieć miejsca. W restauracji tak samo powinna zostać obsłużona para, która zamawia 3-daniową kolację z deserem i pojedyncza osoba, która wpadła tylko na szybką zupę. Profesjonalny kelner podejdzie tak samo do tych, którzy zamówią homara i tych, co wzięli same frytki.

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Obowiązkowa opłata za serwis

Napiwki i dodatkowe opłaty to wciąż temat budzący sporo kontrowersji. W większości restauracji przy większych rezerwacjach obowiązkowo doliczany jest dodatkowo serwis (zwykle 10-15%). Wielu osobom się to jednak nie podoba.

pixabay

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Brak znajomości końcowej ceny

Prawdziwa zmora nadmorskich miejscowości. Cena ryby podana za 100 g, cena końcowa pod znakiem zapytania. Ile zapłacimy za kawałek ryby z frytkami? To może być niezła niespodzianka!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Rona Gindin (@ronagindin)

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Palacze

Zapach dymu papierosowego to coś, co skutecznie zepsuje nam przyjemność z jedzenia pysznego posiłku. Jeśli jednak Twoje uzależnienie jest na tyle silne, że musisz zapalić- postaraj się zrobić to na tyle dyskretnie, żeby dym nie roznosił się między stolikami.

Najgorsze sytuacje w restauracjach. Wysokie ceny

Niestety, przez inflację ceny po prostu drastycznie poszły do góry. Restauratorzy chcą zarobić, a nie tylko dokładać do interesu. Kij ma jednak dwa końce, bo coraz mniej osób będzie stać, żeby chodzić do restauracji. Niektórzy restauratorzy jednak szaleją z cenami, nie dając w zamian za to wysokiej jakości.


Komentarze

Komentarze do tego artykułu zostały wyłączone

Najczęściej czytane dziś

×