Najlepszy do zagęszczenia fasolki po bretońsku. Podbija smak, a zupa syci jeszcze bardziej
Fasolka po bretońsku to jedno z tych dań, które najlepiej smakują drugiego dnia, gdy wszystkie aromaty się przegryzą. Z automatu zagęszczamy ją zasmażką, ale równie skuteczny (a może nawet lepszy?) jest inny stary sposób, który znały już nasze prababki.
Zimą lubimy gotować gęste i aromatyczne gulasze albo rozgrzewające potrawki ze strączkami. Klasykiem jest fasolka po bretońsku, która – przygotowana w tradycyjny sposób – może z powodzeniem zastąpić i zupę, i drugie danie. W jednym ze starych przepisów znalazłam sposób na zagęszczenie sosu bez zasmażki – wystarczą dwie kromki czerstwego chleba na zakwasie.
Kapuśniak jak u babci. Rozgrzewający i sycący obiad dla całej rodziny
Smacznie i w duchu zero waste
Chleb to produkt, który bardzo często marnuje się w kuchni, dlatego dobrze mieć w zanadrzu kilka pomysłów na wykorzystanie suchych kromek. Mistrzami w tym zakresie są Brytyjczycy, którzy chwalą się puddingiem chlebowym z kremem angielskim, jak my sernikiem z rodzynkami. W Polsce czerstwe pieczywo zazwyczaj przerabiamy na grzanki, ale to przecież tylko kropla w morzu możliwości. Świetnie się sprawdzą również zamiast zasmażki do zagęszczania sosów.
Zwłaszcza w przypadku fasolki po bretońsku jest to wyjątkowo korzystne. Chleb żytni na zakwasie bardzo dobrze balansuje słodycz gotowanych strączków i kwasowość sosu pomidorowego, łącząc te składniki w kremową potrawę o głębokim smaku. Danie staje się gęste, aksamitne i sycące, czyli idealne na mroźne, styczniowe dni.
Przepis na tradycyjną fasolkę po bretońsku
Dzień wcześniej namocz fasolę. Schowaj pod przykryciem do lodówki na 8–12 godzin.
Składniki:
- 500 g białej fasoli (wcześniej ją trzeba namoczyć),
- 300 g wędzonego boczku,
- 300 g dobrej jakości kiełbasy (np. wiejskiej lub toruńskiej),
- 2 cebule,
- 3 ząbki czosnku,
- 1 puszka pomidorów krojonych lub 3–4 łyżki koncentratu pomidorowego,
- przyprawy: 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego, 1 łyżka majeranku, sól, pieprz, szczypta ostrej papryki.
- do zagęszczenia: 1–2 kromki czerstwego chleba (najlepiej żytniego na zakwasie).
Sposób przygotowania:
- Odlej wodę po moczeniu fasoli, przepłucz ją i zalej świeżą wodą. Dodaj liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj do miękkości (ok. 1-1,5 godziny), uważając, by fasola się nie rozpadła.
- W tym czasie pokrój boczek w kostkę i podsmaż na patelni. Gdy tłuszcz zacznie się wytapiać, dodaj pokrojoną w półplasterki kiełbasę oraz posiekaną cebulę. Smaż, aż wszystko ładnie się zrumieni. Pod koniec dodaj czosnek pokrojony w cienkie plasterki.
- Gdy fasola będzie miękka, dodaj do garnka zawartość patelni. Dorzuć pomidory w puszce lub koncentrat rozrobiony w odrobinie wywaru.
- Czerstwy chleb (bez skórki) pokrusz bardzo drobno w dłoniach lub zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Dodaj do gotującej się fasolki po bretońsku. Chleb szybko rozpuści się w sosie, naturalnie go zagęszczając i nadając mu lekko winny, głęboki posmak tradycyjnego pieczywa.
- Na samym końcu dodaj majeranek (wcześniej rozetrzyj go w dłoniach, by uwolnić aromat), sól oraz pieprz. Gotuj jeszcze przez 10–15 minut na małym ogniu.