Niedoceniany i zapomniany. Przed laty gościł na polskich stołach częściej niż łosoś

W polskiej kuchni kryje się wiele zapomnianych perełek, smaków, które kiedyś królowały na stołach, a dziś ustąpiły miejsca bardziej popularnym daniom. Jedną z takich ryb, która w staropolskiej tradycji, zwłaszcza podczas wigilijnej wieczerzy, zajmowała honorowe miejsce, jest lin. Choć dzisiaj rzadziej gości na naszych talerzach niż chociażby łosoś, to jego delikatne mięso i subtelny smak zasługują na ponowne odkrycie.

Lin w śmietanie - pomysł na szybki obiadLin w śmietanie - pomysł na szybki obiad
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Michałowski

Tradycyjny lin w śmietanie to danie, które kiedyś królowało w polskich domach, a dziś wraca jako smakowity hołd dla dawnej kuchni. Sprawdź, jak przygotować lina w śmietanie, by zachwycił nawet najbardziej wybrednych gości.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szparagowa rozkosz z kurczakiem, boczkiem i aksamitnym beszamelem

Lin w śmietanie – smak, który warto odkryć na nowo

Choć dziś lin rzadko pojawia się na naszych stołach, jeszcze kilkadziesiąt lat temu był jednym z kulinarnych filarów polskiej kuchni. Podawany z kapustą z grzybami, smażony na maśle, czy – w najbardziej klasycznej wersji – lin w śmietanie stanowił ważny element rodzinnych obiadów i świątecznych kolacji. Dziś, w dobie mody na łososia, dorsza czy pstrąga, ta niepozorna ryba bywa zapomniana. Niesłusznie – jej mięso jest smaczne, zwarte i bogate w wartości odżywcze.

Lin to słodkowodna ryba z rodziny karpiowatych, rozpoznawalna po ciemnozielonym grzbiecie i miedzianozielonych bokach. Jego mięso cechuje się delikatną, lekko słodkawą nutą. Ma jednak jedną wadę – ze względu na przydenny tryb życia może pachnieć mułem. Na szczęście istnieje prosty sposób, by się tego aromatu pozbyć. Wystarczy zanurzyć rybę w mleku lub przykryć pokrojoną cebulą i zostawić na noc w lodówce. Ten prosty trik całkowicie zmienia odbiór dania.

Lin w śmietanie – dokładny przepis i sposób przygotowania

Jeśli chcesz przygotować lina w śmietanie w domowym zaciszu, poniżej znajdziesz sprawdzony przepis krok po kroku.

Składniki:

  • 1 świeży lin (ok. 1,2–1,5 kg) lub 4 filety z lina,
  • 1 cytryna,
  • sól, świeżo mielony pieprz,
  • 4 łyżki mąki pszennej (do obtoczenia),
  • olej rzepakowy lub masło klarowane (do smażenia),
  • 300 ml kwaśnej, gęstej śmietany 18 proc.,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łyżeczka świeżego tymianku (może być suszony),
  • garść posiekanej natki pietruszki lub koperku (do dekoracji),
  • opcjonalnie: czerwony pieprz, masło, pieczywo, warzywa gotowane na parze.

Przygotowanie:

  1. Jeśli używasz całego lina, wypatrosz go, usuń łuski (choć wiele przepisów zaleca pozostawienie łusek), odetnij głowę i pokrój rybę na dzwonka o grubości ok. 3 cm. Filety możesz tylko opłukać. Aby pozbyć się mulistego zapachu, obłóż rybę pokrojoną cebulą lub zalej mlekiem i pozostaw w lodówce na noc.
  2. Opłucz rybę, osusz papierowym ręcznikiem. Posól, oprósz pieprzem i skrop cytryną. Następnie obtocz każdy kawałek w mące.
  3. Na patelni rozgrzej olej lub masło klarowane. Obsmaż kawałki ryby z obu stron na złoty kolor – po ok. 2–3 minuty z każdej strony. Przełóż je do naczynia żaroodpornego.
  4. Do śmietany dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekany tymianek i świeżo zmielony pieprz. Dokładnie wymieszaj.
  5. Polej usmażoną rybę przygotowanym sosem. Naczynie wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C (góra–dół) i piecz przez 20 minut.
  6. Gotowego lina w śmietanie udekoruj koperkiem, pietruszką lub świeżym tymiankiem. Dla kontrastu smakowego warto dodać odrobinę czerwonego pieprzu. Najlepiej smakuje z pieczywem, ziemniakami puree lub warzywami gotowanymi na parze.

Lin w śmietanie na nowo w polskiej kuchni

W czasach, gdy coraz częściej sięgamy po kuchnię fusion, warto wrócić do smaków dzieciństwa i odświeżyć tradycyjne receptury. Lin w śmietanie to doskonała propozycja nie tylko na Wigilię, ale też na rodzinny niedzielny obiad. Danie świetnie komponuje się z pieczywem, koperkiem i natką pietruszki. Warto dodać też delikatne warzywa gotowane na parze, a całość udekorować czerwonym pieprzem i świeżym tymiankiem.

Choć lin nie jest rybą łatwą w obróbce, efekt końcowy wart jest każdej minuty spędzonej w kuchni. Jego mięso jest bogate w białko, witaminy z grupy B i minerały, a przy tym nie zawiera zbyt wielu kalorii. Dla tych, którzy szukają nowych, a jednocześnie dobrze znanych smaków – lin w śmietanie to kulinarny powrót w najlepszym stylu.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Wymieszaj z tartą marchewką i podaj do kotletów. Pasuje jeszcze lepiej niż zasmażana z babcinego przepisu
Wymieszaj z tartą marchewką i podaj do kotletów. Pasuje jeszcze lepiej niż zasmażana z babcinego przepisu
Postne kotlety z kilku składników. Podane z ziemniakami i mizerią wyglądają 1:1 jak mielone
Postne kotlety z kilku składników. Podane z ziemniakami i mizerią wyglądają 1:1 jak mielone
Dla Holendrów to danie numer 1. Zrobiłam swoją wersję w piekarniku i każdy chciał dokładkę
Dla Holendrów to danie numer 1. Zrobiłam swoją wersję w piekarniku i każdy chciał dokładkę
10 lat smaku i aromatu! Wygraj ekspres marzeń i świętuj jubileusz Pysznosci
10 lat smaku i aromatu! Wygraj ekspres marzeń i świętuj jubileusz Pysznosci
Zamiast kupować w puszce, robię w domu. Z tą rybą wychodzi najlepszy
Zamiast kupować w puszce, robię w domu. Z tą rybą wychodzi najlepszy
Przykuwa uwagę w sklepie, ale Polacy i tak omijają. Prawdziwy skarb dla jelit i serca
Przykuwa uwagę w sklepie, ale Polacy i tak omijają. Prawdziwy skarb dla jelit i serca
Zamiast łykać drogie suplementy, jedz dwie kostki dziennie. Obniża ciśnienie, utrzymuje w ryzach cukier
Zamiast łykać drogie suplementy, jedz dwie kostki dziennie. Obniża ciśnienie, utrzymuje w ryzach cukier
Gołąbki robię bez mięsa. Mają sporo białka i wszyscy się zajadają
Gołąbki robię bez mięsa. Mają sporo białka i wszyscy się zajadają
Na obiad robię szybkie wrapy. Sycą na długo, bo są napakowane białkiem
Na obiad robię szybkie wrapy. Sycą na długo, bo są napakowane białkiem
Finowie wrzucają do zupy. Na widok tych kluseczek wielu blednie
Finowie wrzucają do zupy. Na widok tych kluseczek wielu blednie
Takie kokosanki ciocia robiła w PRL-u. Za dzieciaka nie mogłam się od nich oderwać
Takie kokosanki ciocia robiła w PRL-u. Za dzieciaka nie mogłam się od nich oderwać
Dorzucam włoski przysmak i obiad gotowy. Jeszcze lepsze niż makaron z kiełbasą
Dorzucam włoski przysmak i obiad gotowy. Jeszcze lepsze niż makaron z kiełbasą
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯