Odwiedziłam restaurację Ewy Wachowicz. Jedno z dań wywołało wspomnienia z dzieciństwa

O krakowskiej restauracji Ewy Wachowicz słyszałam same dobre rzeczy. W ramach redakcyjnego cyklu "5 gwiazdek Pyszności" postanowiłam spróbować dań ze słynnych Zalipianek.

Odwiedziliśmy restaurację Ewy Wachowicz w KrakowieOdwiedziliśmy restaurację Ewy Wachowicz w Krakowie
Źródło zdjęć: © Pyszności
Natalia Strumińska

Na ulicy Szewskiej, tuż obok krakowskiego rynku, znajduje się restauracja prowadzona przez jedną z największych ikon kulinarnych w naszym kraju, Ewę Wachowicz. Lokalizacja jest jak z marzenia. Chociaż w pobliżu znajduje się cała masa najróżniejszych lokali, to właśnie Zalipianki przykuwają uwagę.

Do restauracji przylega zadaszony ogródek, w którym siedząc, można obserwować krakowskie Planty. Równie pięknie jest w środku – ściany mają wspaniałe kolory i bogate zdobienia, dzięki czemu zapadają w pamięć. Ale czy główny punkt mojej wizyty, czyli jedzenie, było równie dobre co lokalizacja i wnętrze Zalipianek?

Zalipianki Ewy Wachowicz w Krakowie. Co można tam zjeść?

Nowoczesne rozwiązanie w Zalipiankach

Chociaż w lokalu Wachowicz nie brakowało klasycznego menu, to na każdym stoliku znajdowało się również inne rozwiązanie – małe tabliczki z kodem QR. Po jego zeskanowaniu przez telefon wyświetlało się menu wraz z fotografiami każdej pozycji z karty. To nie pierwszy raz, gdy widzę takie rozwiązanie w restauracji, którego zresztą jestem ogromną fanką. Zdjęcia pomagają gościom wybrać najapetyczniejsze posiłki i wspomogły również nas.

Menu ze zdjęciami było dostępne po zeskanowaniu kodu
Menu ze zdjęciami było dostępne po zeskanowaniu kodu © Pyszności

Wzrok mojego partnera, który razem ze mną odwiedził to miejsce, od razu przykuła maczanka po krakowsku (56 zł) oraz szarlotka (36 zł). Obie pozycje są sygnowane dumnym podpisem "według przepisu Ewy Wachowicz". Ja postanowiłam sięgnąć po menu sezonowe i spróbować podpłomyka z grzybami leśnymi (56 zł) oraz śliwek z piernikiem (36 zł). Z kolei do picia zamówiliśmy matche latte (25 zł)spice latte z syropem dyniowym (23 zł).

Pyszności w krakowskich Zalipiankach

Do restauracji zawitaliśmy około godziny 17 w piątek, a sam proces złożenia zamówienia i otrzymania jedzenie przeszedł szybko i bez komplikacji. Najpierw dostaliśmy napoje i... o ile należę do grupy osób, które lubią matchę, to jednak kawa z syropem dyniowym o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Napoje nie były przesadnie słodkie (dla nas w punkt), ale jeśli ktoś woli intensywniejszy smak, do każdego z nich dołączona jest saszetka z cukrem – można dosłodzić wedle uznania.

Niedługo później na stole pojawiły się dania główne, które szybko porwały nasze serca. Maczanka po krakowsku i podpłomyk zniknęły z talerzy wyjątkowo szybko, chociaż porcje były niemałe. Maczanka była hojnie napakowana soczystym mięsem oraz dodatkami, natomiast leśne grzyby na podpłomyku świetnie komponowały się z cebulą, parmezanem i oliwą z oliwek. Dania zdecydowanie zasługują na uwagę odwiedzających – szczególnie tych, którzy chcą się najeść.

Maczanka po krakowsku i podpłomyk z grzybami u Ewy Wachowicz
Maczanka po krakowsku i podpłomyk z grzybami u Ewy Wachowicz © Pyszności

Desery u Ewy Wachowicz

Napoje i dania główne zdecydowanie stanęły na wysokości zadania, a wtedy przyszła pora na desery. Moje podniebienie zdobyła szarlotka. Była obłędna i przygotowana w sposób podobny do tego, jaki pamiętam z dzieciństwa.

U Ewy Wachowicz w masie jabłkowej widoczne są cienkie plasterki jabłek; podobnie robiło się szarlotkę w moim rodzinnym domu. Dodatkowo na talerzu znalazło się kilka owoców i gałka lodów, która świetnie komponowała się z ciastem. Nieco mniej do gustu przypadły nam śliwki z piernikiem, bo były zdecydowanie za słodkie.

Piernik ze śliwkami i szarlotka w Zalipiankach
Piernik ze śliwkami i szarlotka w Zalipiankach © Pyszności

Obsługa i udogodnienia dla gości

Menu papierowe witało nas kilkoma ważnymi kwestiami. Na pierwszej stronie od razu znajdowała się informacja o tym, że wykaz wszystkich potraw wraz z uwzględnieniem alergenów, gramatury i zawartości alkoholu jest dostępny do wglądu u menedżera w restauracji.

Oprócz tego przedstawiono oznaczenia dotyczące dań bez laktozy, wegetariańskich oraz wegańskich, a także poinformowano o serwisie, który nie jest wliczony w cenę. Dopiero od grup powyżej 6 osób doliczane jest 10 procent napiwku. Na pierwszej stronie wita nas również kilka słów od Ewy Wachowicz, w których opowiada swoim gościom o restauracji.

Na początku menu jest kilka słów od Ewy Wachowicz
Na początku menu jest kilka słów od Ewy Wachowicz © Pyszności

Obsługa była sprawna i miła – nie czekaliśmy długo na złożenie zamówienia, jedzenie czy rachunek. Kelner zapytał, czy wolimy zapłacić kartą, czy gotówką, a na rachunku nie było żadnych niespodzianek – tak jak obiecuje menu, napiwek jest dodawany dobrowolnie, a za posiłki wraz z napojami zapłaciliśmy 232 zł.

Ocena wizyty w lokalu Ewy Wachowicz
Ocena wizyty w lokalu Ewy Wachowicz © Pyszności

Czy powtórzyłabym wizytę w Zalipiankach? Jak najbardziej. Wszystko – od jedzenia po obsługę – stało na wysokim poziomie, a wzrok cieszyło nie tylko piękne wnętrze, ale również cudowne talerze, które sprawiały, że jedzenie wyglądało jeszcze apetyczniej. Całość oceniam bardzo pozytywnie, ale szczególnie polecam szarlotkę.

Natalia Strumińska, dziennikarka Wirtualnej Polski

W cyklu "5 gwiazdek Pyszności" oceniamy pięć elementów wizyty w lokalu. Pierwsza gwiazdka przydzielana za jakość jedzenia (smak, dobór produktów, sposób przygotowania). Druga gwiazdka to ocena lokalu oraz obsługi. Następny punkt do listy to spełnione dodatkowe kwestie związane z ekologicznymi rozwiązaniami w gastronomii i niemarnowaniem jedzenia. Przyznajemy też osobną gwiazdkę za wyszczególnienie specjalnych diet ze względu na alergeny, preferencje żywieniowe czy grupę klientów oraz piątą gwiazdkę za dodatkowe udogodnienia związane z formą płatności, jak dzielenie rachunku, doliczanie napiwku przy płatności kartą.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Gwiazdka Michelin 6 metrów pod wodą. Włoski mistrz kuchni przejmuje podwodne restauracje w archipelagu
Gwiazdka Michelin 6 metrów pod wodą. Włoski mistrz kuchni przejmuje podwodne restauracje w archipelagu
Babcia dorzuca 3 sztuki do żurku. Zupa jest esencjonalna i pełna smaku
Babcia dorzuca 3 sztuki do żurku. Zupa jest esencjonalna i pełna smaku
Historia spotyka się z aromatem kawy. Green Caffè Nero w legendarnym Domu Towarowym Braci Jabłkowskich
Historia spotyka się z aromatem kawy. Green Caffè Nero w legendarnym Domu Towarowym Braci Jabłkowskich
Żurek podaję w jadalnych miseczkach. Pyszne chlebki piekę sama
Żurek podaję w jadalnych miseczkach. Pyszne chlebki piekę sama
Na śniadanie robię wysokobiałkowe jajka. Jajecznica już dawno poszła w odstawkę
Na śniadanie robię wysokobiałkowe jajka. Jajecznica już dawno poszła w odstawkę
To najlepszy pasztet na Wielkanoc. Z tego przepisu wychodzi idealny za każdym razem
To najlepszy pasztet na Wielkanoc. Z tego przepisu wychodzi idealny za każdym razem
Smaruję boczek i piekę. Dzięki tej marynacie nie wychodzi gumowaty i nie wysycha
Smaruję boczek i piekę. Dzięki tej marynacie nie wychodzi gumowaty i nie wysycha
Zielony sos chrzanowy jest w moim domu obowiązkowy na Wielkanoc. Nawet babcia chwali, że dobry
Zielony sos chrzanowy jest w moim domu obowiązkowy na Wielkanoc. Nawet babcia chwali, że dobry
Tak ugotowany pęczak posmakuje każdemu. Metoda znana już w starożytności
Tak ugotowany pęczak posmakuje każdemu. Metoda znana już w starożytności
Turcy tak robią kotlety mielone. Dzięki metodzie 1:1 są bardzo soczyste
Turcy tak robią kotlety mielone. Dzięki metodzie 1:1 są bardzo soczyste
Takie gołąbki robię na Wielkanoc. Nawet dzieci zjadają po 3 sztuki
Takie gołąbki robię na Wielkanoc. Nawet dzieci zjadają po 3 sztuki
Co roku na Wielkanoc lepię pierogi. Farsz taki pyszny, że o pieczoną białą kiełbasę nikt nawet nie pyta
Co roku na Wielkanoc lepię pierogi. Farsz taki pyszny, że o pieczoną białą kiełbasę nikt nawet nie pyta
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇