Burmistrz Mielna wkurzona na turystów i ich paragony grozy. "Każdy chyba umie czytać"

"Paragony grozy" z nadmorskich miejscowości krążą w sieci, wzbudzając niemałe poruszenie. Nagonka na ceny rośnie, a słowa krytyki najczęściej spadają na przedsiębiorców, zarządzających restauracjami. W opozycji do tezy jakoby nad morzem miała panować drożyzna, stoi Olga Roszak-Pezała, burmistrz Mielna. "Są w Mielnie obiady za 17 zł, serdecznie zapraszam" - przekonywała w programie "Newsroom" WP.

Obrazek"Paragony grozy" w Mielnie. Burmistrz miasta odpowiada - Pyszności; Fot. Adobe Stock

Burmistrz mówi wprost, że drażnią ją anonimowo rozpowszechniane w sieci "paragony grozy". Nie uważa, że te rzetelnie oddają, jakie rzeczywiście ceny panują nad polskim morzem. Kobieta wskazuje, że trudno jej uwierzyć, by obiad dla jednej osoby miał kosztować 200 zł. Dodaje przy tym, że cena widoczna na paragonie zależy od rangi miejsca, ale też liczby osób, które na daną kwotę wygenerowały rachunek.

Ile kosztuje ryba z frytkami w Mielnie?

Olga Roszak-Pezała odpowiada na zarzuty, jakoby w Mielnie nie dało się zjeść obiadu w rozsądnej cenie. W programie "Newsroom" WP przyznała, że w nadmorskiej miejscowości nawet za niecałe 20 zł można zamówić posiłek dla jednej osoby. Dodaje przy tym, że goście restauracji powinni być świadomi tego, ile zapłacą, bowiem ceny posiłków widnieją w kartach menu.

- W Mielnie można znaleźć rybę z frytkami za 27 zł. Wszystko zależy, czy jest to ryba na wagę, czy w gotowych zestawach. Wszystko można sobie wybrać. Przedsiębiorcy pokazują kartę i każdy chyba umie czytać i wybrać to, na co go stać. Są w Mielnie obiady za 17 zł, serdecznie zapraszam - powiedziała w programie "Newsroom" WP Olga Roszak-Pezała, burmistrz Mielna.

"Paragony grozy" w Mielnie. Burmistrz miasta wkurzona na turystów

W sieci natomiast krążą "paragony grozy", wskazujące nawet na trzycyfrowe ceny, jakie turyści płacą za obiady w Mielnie. Nagonka na nadmorskie kurorty rośnie, goście restauracji skarżą się na drożyznę, z czym nie zgadza się burmistrz miasta. Krytykuje przy tym obiegające sieć "paragony grozy", zaznaczając że informacje o cenach, wskazujących na 200 czy nawet 500 zł, są nierzetelne.

- Drażni mnie to, że kolejny raz anonimowe osoby wysyłają tzw. paragony grozy. Piszą o 200 zł za obiad. A nie wiadomo, ile osób ten obiad jadło. Nie wierzę w takie ceny. Można nawet 500 zł zapłacić za obiad, ale nie wiadomo, jakiej rangi jest miejsce i jaka dokładnie była sytuacja. Irytują mnie te paragony, które atakują nadmorskie kurorty. Najgorsze są ogólnikowe stwierdzenia: knajpa koło Mielna. Po co to komu? Tak się nie robi - dodała wyraźnie zirytowana burmistrz.
Obrazek
"Paragony grozy" w Milenie. Burmistrz: obiad zjemy za 17 zł - Pyszności; Fot. Pixabay

Ceny nad morzem 2023. Strach się bać?

Według danych przedstawionych w  raporcie dział analiz banku PKO BP ceny nad Bałtykiem w wakacje 2023 r. w porównaniu z wakacjami 2022 r. spadły od 4 do nawet 25 proc. To jednak bardzo ogólne stwierdzenie. Przyglądając się bliżej sytuacji cenowej nad morzem (ale nie tylko tam) trudno wysnuć wniosek, jakoby ceny rzeczywiście były niższe niż w ubiegłym roku. Za przykład może posłużyć sytuacja w Mielnie.

Jak czytamy na stronie inwestycjewkurortach.pl:

"Pobyt z wyżywieniem HB (śniadanie + obiadokolacja) dla rodziny 2+2 w dniach 25-31 lipca 2023 r. kosztuje średnio 861 zł/doba (cena obejmuje pokój + wyżywienie dla 4 osób). Tymczasem w zeszłym roku w analogicznym okresie to była cena 717 zł/doba. Inny tygodniowy wypoczynek, tym razem początek lipca (1-7 lipca) – taki sam pokój z wyżywieniem HB dla rodziny 2+2 kosztuje w tym roku 753 zł, w 2022 r. turyści płacili 710 zł."

My zaś porównaliśmy ceny popularnego zestawu, czyli ryby z frytkami nad morzem w Polsce oraz w jednym z miast Wielkiej Brytanii. Wnioski mogą być zaskakujące. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie
Nie jej używam do rosołu, tylko przygotowuję zupę-krem. Prosta jak mało co, a pyszna
Nie jej używam do rosołu, tylko przygotowuję zupę-krem. Prosta jak mało co, a pyszna
Sos do jajek robię z przepisu siostry Anastazji. Jest wyrazisty i przyjemnie kremowy
Sos do jajek robię z przepisu siostry Anastazji. Jest wyrazisty i przyjemnie kremowy
W sam raz na lekką kolację. Sałatka nicejska zdeklasuje wszystkie inne
W sam raz na lekką kolację. Sałatka nicejska zdeklasuje wszystkie inne
Zakwas na żurek wstawiam z tymi przyprawami. Po tygodniu jest gotowy na zupę
Zakwas na żurek wstawiam z tymi przyprawami. Po tygodniu jest gotowy na zupę
Włóż do żurku zamiast jajek. Rodzina będzie kręcić nosem, ale po pierwszej łyżce zmienią zdanie
Włóż do żurku zamiast jajek. Rodzina będzie kręcić nosem, ale po pierwszej łyżce zmienią zdanie
Ten sok wspiera odporność na wiosnę. Już za chwilę będzie można go ściągać
Ten sok wspiera odporność na wiosnę. Już za chwilę będzie można go ściągać
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇