Pierwszy raz spróbowałam na Podlasiu. Ten tatarski przysmak bije na głowę inne przekąski

Podlasie to kraina niezwykła – pełna kultur, smaków i tradycji, które przetrwały wieki. Jednym z nich są pieremiacze, tatarski przysmak, który znajduje się na liście produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa. Małe, złociste pierożki kryjące w sobie aromatyczne nadzienie to coś, co trudno zapomnieć po pierwszym kęsie.

 Pieremiacze, po tatarsku "beremecze", to wytrawne drożdżowe Pieremiacze, po tatarsku "beremecze", to wytrawne drożdżowe
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Supratchai Pimpaeng

Podlasie od wieków zachwyca różnorodnością. To region, w którym przenikają się wpływy polskie, białoruskie, litewskie, ukraińskie, rosyjskie czy żydowskie, tworząc niezwykle bogatą mozaikę kulturową i kulinarną. Wystarczy krótki spacer po tamtejszych miejscowościach, by dostrzec tę mieszankę – w architekturze, obyczajach i oczywiście na talerzach.


Szczególny ślad na podlaskiej kuchni odcisnęli Tatarzy, którzy pojawili się tutaj w XVII wieku. Król Jan III Sobieski nadał im ziemie w tzw. ekonomii brzeskiej, czyli na terenach dzisiejszej gminy Terespol. Choć społeczność tatarska szybko zasymilowała się z miejscową ludnością, to jednocześnie zachowała własne tradycje i kulinarne sekrety, które do dziś wzbogacają smak Podlasia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szarlotkowe naleśniki, czyli obiad i deser w jednym przepisie

Pieremiacze – co to właściwie jest?

Pieremiacze to tradycyjne, tatarskie pierożki z ciasta drożdżowego, które smaży się na głębokim tłuszczu, aż nabiorą złocistego koloru. Wśród Tatarów znane są też pod nazwą "beremecze". To jedno z najbardziej charakterystycznych dań kuchni tatarskiej, od pokoleń przygotowywane na Podlasiu.

Ich historia sięga XVI wieku i wiąże się z osadnictwem tatarskim na polskich ziemiach. Pieremiacze stały się symbolem przenikania się kultur – choć narodziły się w tatarskiej tradycji, to przez wieki doskonale wrosły w kulinarny krajobraz Podlasia. Najczęściej nadziewa się je mięsem, np. wołowiną, w połączeniu z cebulą i aromatycznymi przyprawami. Ciasto jest puszyste, miękkie, a po usmażeniu zyskuje chrupiącą skórkę.

Do dziś ich przygotowywaniem zajmują się gospodynie tatarskie, które dbają o to, by receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie nie uległy zapomnieniu. Dzięki temu pieremiarcze nie są tylko przekąską, lecz także częścią bogatego dziedzictwa kulinarnego polskich Tatarów.

Przepis na pieremiacze

Pieremiacze to jeden z najcenniejszych skarbów kuchni tatarskiej na Podlasiu. Złociste pierożki z ciasta drożdżowego, smażone na głębokim tłuszczu i nadziewane mięsnym farszem, od wieków goszczą na stołach miejscowych rodzin. Najlepiej smakują z jogurtem naturalnym lub zsiadłym mlekiem – i to zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej,
  • 250 ml mleka,
  • 25 g świeżych drożdży,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżki oleju (do ciasta),
  • 400 g mielonego mięsa wołowego,
  • 2 cebule,
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku,
  • olej do głębokiego smażenia.


Sposób przygotowania:

  1. Na początek zajmuję się ciastem. Do letniego mleka dodaję pokruszone drożdże i cukier, mieszam i odstawiam na chwilę, aż zacznie pracować.
  2. W dużej misce przesiewam mąkę, dodaję sól, jajko, olej i zaczyn drożdżowy.
  3. Wyrabiam elastyczne, gładkie ciasto, przykrywam ściereczką i zostawiam na około godzinę, żeby podwoiło objętość.
  4. W tym czasie przygotowuję farsz. Na patelni podsmażam drobno posiekaną cebulę, dodaję mięso mielone i smażę, aż zmieni kolor.
  5. Doprawiam solą i pieprzem, odstawiam do przestudzenia.
  6. Wyrośnięte ciasto rozwałkowuję na stolnicy, wykrawam krążki (np. szklanką), na każdy nakładam porcję farszu i zlepiam brzegi jak przy pierogach.
  7. W głębokim garnku rozgrzewam olej i smażę pieremiacze partiami, aż będą złociste i chrupiące. Odsączam je na papierowym ręczniku, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
  8. Podaję je od razu na ciepło, najlepiej z jogurtem naturalnym albo zsiadłym mlekiem. Ale smakują też doskonale na zimno – idealne jako przekąska na wynos.
Wybrane dla Ciebie
Gniotę i kulam zamiast ciastek. Są zdrowe i pełne białka
Gniotę i kulam zamiast ciastek. Są zdrowe i pełne białka
Blenduję z serkiem wiejskim i nakładam na pieczywo. Ma dużo białka i z powodzeniem zastępuje masło
Blenduję z serkiem wiejskim i nakładam na pieczywo. Ma dużo białka i z powodzeniem zastępuje masło
Wyciągam zapasy z lata. W mig mam deser, który łagodzi burzę w żołądku
Wyciągam zapasy z lata. W mig mam deser, który łagodzi burzę w żołądku
Dosypuję do kopytek. Są słodziutkie i tak pyszne, że niejadki proszą o dokładkę
Dosypuję do kopytek. Są słodziutkie i tak pyszne, że niejadki proszą o dokładkę
Żaden makaron i kluseczki. Do rosołu dorzucam serowe chrupki
Żaden makaron i kluseczki. Do rosołu dorzucam serowe chrupki
Greckie ciasto ocieka słodyczą. Kremową masę można wyjadać łyżkami
Greckie ciasto ocieka słodyczą. Kremową masę można wyjadać łyżkami
Dziadek dorzucał do placków. Zjesz bez cukru, ale długo nie zaburczy w brzuchu
Dziadek dorzucał do placków. Zjesz bez cukru, ale długo nie zaburczy w brzuchu
Dodaj odrobinę do porannej kawy. Syci na długo i pomaga schudnąć
Dodaj odrobinę do porannej kawy. Syci na długo i pomaga schudnąć
Japonka próbuje flaczki pierwszy raz w życiu. Jej reakcja mówi sama za siebie
Japonka próbuje flaczki pierwszy raz w życiu. Jej reakcja mówi sama za siebie
Jak przechowywać wędliny w lodówce? Inaczej staną się obślizgłe i niedobre
Jak przechowywać wędliny w lodówce? Inaczej staną się obślizgłe i niedobre
Tyle można trzymać zamrożony bigos. Później nadaje się już do wyrzucenia
Tyle można trzymać zamrożony bigos. Później nadaje się już do wyrzucenia
Pokazała obiad w szpitalu. "Gorszych ziemniaków w życiu nie jadłam"
Pokazała obiad w szpitalu. "Gorszych ziemniaków w życiu nie jadłam"
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯