Polacy myślą, że są zdrowe, więc często po nie sięgają. Mogą szkodzić sercu
Polacy chętnie po nie sięgają, bo wydają się lżejsze i "bardziej fit" niż zwykłe pieczywo. Cienkie, miękkie, wygodne w użyciu, wręcz idealne do szybkich wrapów. Problem w tym, że tortille w wersji sklepowej wcale nie muszą być takie niewinne, jak wyglądają, a przy częstym jedzeniu mogą odbić się na zdrowiu.
Tortille zrobiły w polskich kuchniach spektakularną karierę. Wystarczy jeden placek, trochę warzyw, jakiś sos i już mamy rollsa, wrapa albo domowe burrito. Dla wielu osób to lepszy wybór niż kanapka z białej bułki. Na opakowaniach kuszą napisy "pełnoziarnista" czy "fitness", więc łatwo założyć, że to produkt z automatu zdrowszy. Rzeczywistość bywa mniej kolorowa.
Wygląda jak tortilla, ale nie ma grama mąki. Zwijam i zajadam na kolację lub śniadanie
Czy tortille są naprawdę zdrowe?
W teorii tortille to prosty produkt: mąka, woda, odrobina tłuszczu, szczypta soli. Takiego produktu trudno się czepiać. Problem zaczyna się przy tortillach produkowanych masowo, z długim terminem ważności i idealną elastycznością przez tygodnie. Żeby to osiągnąć, producenci dorzucają dodatki, których w domowej kuchni raczej byś nie użył.
W wielu gotowych tortillach lądują emulgatory i stabilizatory poprawiające strukturę placków, konserwanty przedłużające trwałość, utwardzone lub częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, które mogą zawierać tłuszcze trans, a do tego cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, barwniki i aromaty. Na etykiecie nadal widzisz słowo "tortille" i może nawet dopisek "pełnoziarniste", ale w praktyce masz do czynienia z przetworzonym produktem, który niewiele ma wspólnego z prostym plackiem z patelni.
Tortille a serce
To nie sama forma placka jest groźna, tylko połączenie kilku rzeczy naraz: słabej jakości mąki, tłuszczów trans i dodatków, które przy częstym jedzeniu dokładają się do ogólnego bałaganu w diecie. Tłuszcze trans i duża ilość tłuszczów nasyconych mogą podnosić poziom "złego" cholesterolu LDL i obniżać "dobry" HDL, a to prosta droga do problemów z układem krążenia. Jeśli tortille pojawiają się w menu często, a do tego wypełniasz je tłustym mięsem, ciężkim sosem i żółtym serem, to serce zaczyna mocno na tym układzie tracić.
Do tego dochodzi kwestia indeksu glikemicznego. Tortille pszenne z białej mąki działają na poziom cukru we krwi podobnie jak bułka pszenna. Jeśli jesz je regularnie, a reszta diety też jest bogata w przetworzone produkty, organizm dostaje powtarzające się "skoki" cukru i insuliny.
Jakie tortille wybierać, a kiedy lepiej zrobić je samemu?
Jeśli chcesz zostać przy gotowych plackach, zacznij od czytania składu. Dobre tortille to te, w których na etykiecie widzisz głównie mąkę (najlepiej pszenną pełnoziarnistą, żytnią albo orkiszową), wodę, olej roślinny i sól. Im krótsza lista, tym lepiej. Omiń produkty z częściowo utwardzonymi olejami, dziwnymi mieszankami tłuszczów, syropem glukozowo-fruktozowym i całą litanią stabilizatorów. Tortille pełnoziarniste też potrafią kryć w sobie cukier i zbędne dodatki.
Najlepszą opcją dla zdrowia i składu jest jednak domowa wersja. Zrobienie własnej tortilli naprawdę nie jest skomplikowane. Wystarczy mąka, ciepła woda, trochę oleju lub oliwy i sól. Krótkie wyrabianie, chwilka odpoczynku ciasta, wałkowanie i kilka minut na suchej, mocno rozgrzanej patelni.