Woda po ogórkach pachnie latem, ma genialny smak i kryje w sobie więcej korzyści, niż mogłoby się wydawać. Często jednak pozbywamy się jej nie mając świadomości, ile dobra wylewamy do zlewu. W trendzie "zero waste" to prawdziwy skarb, który może odmienić twoje codzienne gotowanie, zadbać o mikroflorę jelit, a nawet posłużyć do przygotowania kolejnych chrupiących przysmaków.
Musimy tu rozróżnić wodę po ogórkach małosolnych od tej po kiszonych. Pierwsza jest łagodniejsza, mniej kwaśna i mniej esencjonalna. Pachnie jednak mocno koprem, chrzanem i czosnkiem. Woda po ogórkach kiszonych ma mocny, wyraźnie kwaśny i głęboki smak. W zalewie małosolnej bakterie mlekowe dopiero się namnażają i kwasu jest mniej. Woda kiszona zawiera go znacznie więcej, bo proces fermentacji trwał dłużej.
Obie wody są bogate w elektrolity (sód, potas, magnez) oraz witaminy, jednak mocniejsza woda kiszona silniej pobudza trawienie i częściej jest pita jako naturalny probiotyk, choć ze względu na sporą ilość soli należy pić ją z umiarem. Ważne, że obie możemy wykorzystać w kuchni ponownie. I to na wiele sposobów!
WIDEONie wylej wody po ogórkach kiszonych. Ta zalewa to prawdziwy skarb
Wykorzystanie wody po ogórkach od zaraz
Zanim po raz kolejny opróżnisz słoik wylewając zawartość, dowiedz się, jak bezpiecznie wykorzystać ją do ponownego ukiszenia warzyw, podkręcenia smaku letnich dań oraz jako naturalny, nawadniający napój regeneracyjny. Wykorzystanie najprostsze to oczywiście picie zlanej wody. Woda po ogórkach małosolnych jest wręcz stworzona do picia na surowo, a ze względu na niższą kwasowość - niż w przypadku ogórków mocno kiszonych - jest znacznie łagodniejsza dla żołądka. Obie są naturalnymi izotonikami zawierającymi elektrolity. Doskonale uzupełniają poziom sodu, potasu i magnezu po intensywnym treningu lub podczas letnich upałów.
Są prawdziwą bombą probiotyczną, wspierającą mikroflorę jelitową, poprawiającą trawienie i zwiększającą odporność. Mają także szeroko znane działanie jako środek na kaca. Szybko stawiają na nogi, nawadniają organizm i uzupełniają wypłukane przez alkohol sole mineralne. Przed wypiciem można je przecedzić przez sitko. Znakomicie smakują schłodzone w lodówce z dodatkiem odrobiny posiekanego świeżego koperku i pieprzu lub wymieszane pół na pół z sokiem pomidorowym. Z piciem wody po ogórkach kiszonych powinny jednak uważać osoby z nadciśnieniem tętniczym, chorobami nerek oraz wrzodami lub nadkwasotą.
Starter do ponownego kiszenia
Wodę po ogórkach możemy wykorzystać do ponownego kiszenia. Sprawdza się świetnie jako starter, ale niektórzy wykorzystują ją ponownie w całości. Najlepsze rezultaty uzyskasz, mieszając starą wodę pół na pół ze świeżą solanką (przygotowaną standardowo: 1 łyżka soli kamiennej na 1 litr wrzątku). Możesz też dodać jedynie szklankę starej wody do nowego naczynia ze świeżą solanką. W takiej zalewie proces fermentacji wystartuje szybciej. Warunek - stara woda musi dobrze pachnieć i nie być zepsuta.
Wrzucenie świeżych ogórków do samej wody po poprzedniej partii może sprawić, że staną się one miękkie, szybko zwiotczeją i się zepsują. Dawna zalewa rozcieńczyła się bowiem sokiem wypuszczonym przez poprzednie ogórki, a sól została w nich częściowo wchłonięta. Jeśli będziesz chciał jednak zakisić w takiej starej wodzie rzodkiewki, ząbki czosnku, kawałki kalafiora czy orzechy nerkowca - powinno się udać. Takiej wody nie wykorzystujemy już po raz trzeci. W każdym z przypadków warto dodać do słoika nowy koper, ząbki czosnku i kawałek chrzanu.
Co kisić w zalewie "zero waste"?
Wspomniane już rzodkiewki, kawałki kalafiora, ogórki czy orzechy nerkowca wrzucamy do zalewy i trzymamy w temperaturze pokojowej. Ponieważ bakterie ze starej zalewy zadziałają jak turbodoładowanie - nasze nowe kiszonki powinny być gotowe po dwóch dniach. Później chowamy je do lodówki, by spowolnić proces fermentacji. Możesz w ten sposób ukisić także małe cebulki, plastry cukinii, kawałki młodej kapusty czy gotowane na twardo jajka.
Jeśli zdecydujesz się kisić jajka - pamiętaj, że kisimy je w całości bez skorupek i od razu trzymamy w lodówce. Będą dobre po 2-3 dniach. Lepiej zjeść je wkrótce potem. Z kolei warzywa muszą być dobrze umyte i świeże. W przypadku kiszonych orzechów nerkowca możesz z nich uzyskać wegańskie masło. Kiszone odpowiednio długo orzechy zrobią się bardzo miękkie. Po wyjęciu z zalewy możesz je rozgnieść na jednolitą masę i smarować nią pieczywo. Ze świeżą bagietką czy pajdą domowego chleba smakują nieziemsko.
Gotowanie z wodą po ogórkach
Mętny, pachnący płyn to wyśmienita baza smakowa, którą warto wykorzystać do codziennych dań. Woda po ogórkach jest idealnym dodatkiem do letniego chłodnika ogórkowego lub buraczkowego. Podkręca też smak klasycznej, ciepłej zupy ogórkowej, żurku czy białego barszczu. Możemy ją wykorzystywać zamiast soku z cytryny lub octu, dodając kilka łyżek do barszczu czerwonego lub zupy szczawiowej i ziemniaczanej.
Sprawdzi się także jako marynata do mięs. Na przykład piersi z kurczaka czy karkówkę na grilla lub schab moczymy w lodówce na 12-24 godziny przed obróbką. Jeśli nie mięso, to może śledzie? Filety śledziowe zanurzone w wodzie po ogórkach zyskają unikalny, głęboki aromat.
Jeśli masz ochotę na warzywa, wymieszaj wodę po ogórkach z dobrą oliwą z oliwek, odrobiną musztardy i miodem, a otrzymasz genialny sos winegret do letnich sałat. Wodę po ogórkach można też dodać (2-3 łyżki) do mizerii zamiast soku z cytryny. Osoby, które nie boją się nowych smaków mogą zastąpić 1/3 wody do gotowania kaszy gryczanej, jęczmiennej lub ziemniaków wodą po ogórkach małosolnych. Ziemniaki i kasza po ugotowaniu będą miały cudowny, delikatny ziołowo-słony posmak.
Nietypowe zastosowania wody po ogórkach kiszonych
Woda po ogórkach sprawdzi się nie tylko w kuchni. Warto wypróbować jej potencjał w innych obszarach, na przykład jako naturalny tonik do twarzy (dla cery trądzikowej i tłustej). Dzięki niskiemu pH oraz właściwościom antybakteryjnym kwasu mlekowego działa ściągająco, łagodzi stany zapalne i wspiera naturalną barierę ochronną skóry.
Można też przygotować kąpiel dla zmęczonych stóp, dodając szklankę wody po ogórkach do miednicy z ciepłą wodą. Taki miks działa odświeżająco, zapobiega nieprzyjemnym zapachom i przynosi ulgę po całym dniu chodzenia.
Nie próbuj jednak używać wody po kiszonkach do zakwaszania gleby pod rośliny kwasolubne (np. borówki, hortensje, rododendrony). Woda po ogórkach małosolnych zawiera duże ilości soli kuchennej (chlorku sodu). Zasolenie gleby niszczy korzenie roślin, uniemożliwia im pobieranie wody i składników odżywczych, co szybko prowadzi do ich uschnięcia.
Jak przechowywać wodę z ogórków?
Żeby woda z ogórków małosolnych nie straciła swoich właściwości, po zjedzeniu ogórków przecedź ją przez gęste sitko, przelej do czystego, zakręcanego słoika lub butelki i przechowuj w lodówce. W niskiej temperaturze zachowa świeżość i właściwości probiotyczne przez kilka tygodni.
Możesz ją także zamrozić w foremkach do lodu i dorzucać pojedyncze kostki bezpośrednio do gotujących się zup lub sosów. Daj znać, jak ty wykorzystujesz wodę po ogórkach. Ciekaw jestem twoich pomysłów.