Tego lepiej nie łącz z mięsem. Może pojawić się uczucie zalegania, a nawet mdłości

Jak to jest, że organizm raz przyjmuje mięso bez problemu, a innym razem okazuje swoje niezadowolenie przez pół dnia. To nie kaprys organizmu ani zbieg okoliczności. Najczęściej to wpływ "otoczenia", który nadaje ciężar całemu daniu.

Oto czego lepiej nie jeść z mięsem, aby lepiej się czućOto czego lepiej nie jeść z mięsem, aby lepiej się czuć
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Pawel Kacperek

Problem zwykle nie tkwi w mięsie, lecz w tym, z czym znajduje się na talerzu. Ten sam kawałek mięsa może być sycący i przyjemny dla trawienia albo prowadzić do ciężkości, senności lub nawet wzdęć. Różnica nie wynika najczęściej z jakości produktu, lecz z tego, z czym zostaje zjedzony i w jakiej porcji.

Białko i tłuszcz z mięsa trawi się wolniej niż węglowodany, a niektóre dodatki zmieniają tempo pracy żołądka i jelit. Wychodzi na to, że nawet zdrowo wyglądające zestawy mogą obciążać organizm bardziej, niż się zakłada. Warto więc sprawdzić, które połączenia najczęściej pogarszają tolerancję posiłku i dlaczego tak się dzieje.

Kotlety mielone w panierce panko. Możesz podać je na dwa sposoby

Mięso i duże ilości skrobi w jednej porcji

Połączenie mięsa z dużą porcją skrobi najczęściej przekłada się na wolniejsze opróżnianie żołądka i dłuższe utrzymywanie się zawartości pokarmowej. Dotyczy to głównie zestawów mięsa z białym ryżem, makaronem lub pieczywem, gdzie jedna porcja skrobi dostarcza zwykle 60-80 g węglowodanów.

Największy dyskomfort najwięcej osób odczuwa po daniach mącznych, takich jak naleśniki z mięsem i tłustym sosem. Taki ładunek energetyczny często idzie w parze z wyższą glukozą, a w wielu przypadkach także z sennością po posiłku. Skrobia z niską zawartością błonnika trawi się szybciej niż białko, dlatego tempo przetwarzania składników w przewodzie pokarmowym przestaje być spójne.

U osób wrażliwych może to się wiązać z uczuciem pełności trwającym nawet kilka godzin. Najczęściej mniejsze porcje skrobi lub warianty pełnoziarniste są lepiej tolerowane, choć reakcja jest indywidualna.

Mięso i słodkie dodatki

Połączenie mięsa ze słodkimi dodatkami najczęściej dotyczy sosów na bazie cukru, miodu lub syropów oraz owoców podawanych w większej ilości, również tych świeżych. Taki zestaw zwiększa ilość cukrów prostych w posiłku, czyli składnika, który szybko podnosi poziom glukozy we krwi. Porcja słodkiego sosu może dostarczyć 10-20 g cukru, co przy jednoczesnej obecności białka i tłuszczu zmienia tempo trawienia całego posiłku. W wielu przypadkach przekłada się to na uczucie ciężkości lub późniejszy spadek energii.

Dodatkowo duża ilość cukru w sosie szybko podnosi glukozę, a taka sytuacja jest w stanie sprawnie nasilać dyskomfort jelitowy. Zwykle nie chodzi o fermentację samej glukozy, tylko o to, że przy większej porcji i słabszym wchłanianiu część cukrów oraz innych łatwo fermentujących składników może trafić do dalszych etapów trawienia, w których bakterie jelitowe wytwarzają przez to więcej gazów. Z tego powodu słodkie dodatki w małych ilościach są znacznie lepiej tolerowane niż obfite słodzone dodatki lub desery jedzone razem z mięsem.

Mięso i alkohol

Połączenie mięsa z alkoholem zmienia sposób, w jaki organizm radzi sobie z trawieniem posiłku. Alkohol stymuluje wydzielanie kwasu w żołądku, a mimo to jest w stanie spowolnić rozkład białka zwierzęcego. Dodatkowo wątroba w pierwszej kolejności zajmuje się metabolizmem alkoholu, dlatego przetwarzanie tłuszczu i aminokwasów schodzi na dalszy plan.

Nawet niewielka ilość alkoholu, na przykład kieliszek wina lub piwo, może wydłużyć czas trawienia ciężkiego dania mięsnego o kilkadziesiąt minut. U części osób objawia się to uczuciem zalegania lub odbijaniem. Przy okazjonalnym łączeniu mięsa i alkoholu najlepiej odnajdują się skromniejsze porcje i mniej tłuste mięsa, choć nie u każdego efekt będzie taki sam.

Gdy mięso zderza się z nadmiarem tłuszczu

Gdy mięsu towarzyszy duża ilość ciężkich tłuszczów, trawienie całego posiłku solidnie się wydłuża. Chodzi głównie o tłuste mięso z dodatkowymi porcjami smalcu, masła klarowanego lub gęstych sosów na bazie śmietany lub majonezu. Taki anturaż żywieniowy z łatwością przekracza 800-1000 kcal w jednym posiłku, a poziom tłuszczu może sięgać 50-70 g.

Tłuszcz mocno opóźnia opróżnianie żołądka i pobudza wydzielanie żółci, dlatego u części ludzi pojawia się uczucie zalegania, mdłości lub ciężkość trwająca wiele długich godzin. Warto pamiętać, że mięso samo w sobie już dostarcza tłuszcz, a dodatkowe jego ilości nie są przychylne dla naszego zdrowia. U wielu osób lepiej sprawdzają się prostsze techniki obróbki i umiarkowane porcje dodanego tłuszczu.

Mięso i duże ilości surowych warzyw fermentujących

Połączenie mięsa z dużą ilością surowych warzyw fermentujących jest trudne dla układu pokarmowego, tym bardziej gdy w grę wchodzi kapusta, cebula, por, kalafior i brokuł. Warzywa te zawierają fermentujące węglowodany FODMAP, czyli związki szybko rozkładane przez bakterie jelitowe. Porcja surowej kapusty lub cebuli może dostarczyć kilka gramów tych cukrów, a ich fermentacja nasila produkcję gazów. Fermentacja zachodzi głównie w jelicie grubym, czyli dalej niż żołądek.

Problem polega na tym, że cięższy, wolniej trawiony posiłek potęguje tylko te objawy. W takiej kombinacji dyskomfort jelitowy, tj. wzdęcia i napięcia brzucha, może pojawić się, jeszcze zanim żołądek zdąży uporać się z całym posiłkiem. Obróbka termiczna warzyw taka jak gotowanie i parowanie zwykle zmniejsza te objawy poprzez ułatwienie trawienia mechanicznego, mimo że zawartość FODMAP jest podobna. Natomiast fermentacja i wcześniejsze namaczanie to techniki, które mogą zmniejszyć zawartość FODMAP, choć tolerancja jest indywidualna.

Z czym mięso najczęściej szkodzi i kto odczuwa to najmocniej?

Nie każde połączenie mięsa działa tak samo u wszystkich, a pewne zestawienia częściej powodują dyskomfort u konkretnych grup osób.

Mięso + duże porcje białej skrobi (ryż, makaron, pieczywo, dania mączne)

  • Powód: skrobia trawi się szybciej niż białko i tłuszcz, dlatego składniki posiłku są przetwarzane w różnym tempie, co u części osób kończy się ciężkością i sennością.
  • Grupy wrażliwe: osoby z insulinoopornością, skłonnością do senności po posiłkach i wrażliwym trawieniem.

Mięso + słodkie sosy i glazury (cukier, miód, syropy)

  • Powód: cukry proste podnoszą szybko glukozę, a w połączeniu z tłuszczem wydłużają trawienie i mogą nasilać wzdęcia.
  • Grupy wrażliwe: osoby z wahaniami energii, problemami jelitowymi i tendencją do spadków cukru po jedzeniu.

Mięso + alkohol

  • Powód: alkohol spowalnia trawienie białka i tłuszczu, bo organizm w pierwszej kolejności zajmuje się jego metabolizmem.
  • Grupy wrażliwe: osoby z refluksem, problemami żołądkowymi, wątrobowymi i słabą tolerancją ciężkich posiłków.

Mięso + bardzo tłuste dodatki (smalec, masło klarowane, śmietana, majonez)

  • Powód: nadmiar tłuszczu mocno opóźnia opróżnianie żołądka, które przekłada się na uczucie zalegania oraz mdłości.
  • Grupy wrażliwe: osoby z chorobami pęcherzyka żółciowego, wolnym trawieniem i tendencją do nudności po posiłku.

Mięso + duże ilości surowych warzyw fermentujących (kapusta, cebula, por, kalafior, brokuł)

  • Powód: fermentujące węglowodany trafiają do jelita grubego, a w nim bakterie produkują gazy jeszcze w trakcie trawienia mięsa.
  • Grupy wrażliwe: osoby z IBS, wzdęciami, nadwrażliwością jelit i problemami z FODMAP.

Kiedy te połączenia nie są problemem?

Poza niezbyt komfortowym połączeniem dla trawienia ważna jest również porcja, tempo jedzenia oraz ogólna kondycja układu pokarmowego. Mniejsze ilości mięsa, rzędu 100-150 g na porcję, są łatwiejsze do strawienia niż znacznie większe kawałki jedzone naraz. Liczy się także obróbka, ponieważ mięso duszone lub pieczone nie obciąża aż tak trawienia jak mięso smażone na głębokim tłuszczu.

U osób aktywnych fizycznie tolerancja takich zestawów jest zwykle lepsza, ponieważ regularny ruch wpływa na sprawniejszą perystaltykę jelit. Ważne jest też dokładne żucie i jedzenie "nie na czas", które zmniejsza ryzyko uczucia zalegania. Jeśli układ pokarmowy funkcjonuje stabilnie, a porcja jest umiarkowana, organizm często radzi sobie z takimi połączeniami bez uciążliwych objawów.

To, z czym łączy się mięso, rzadko da się zamknąć w sztywnych regułach. Najważniejsza jest indywidualna tolerancja. To samo danie u jednej osoby będzie w sam raz, a u innej mocno obciążające. Liczy się porcja, pora dnia, sposób przygotowania oraz dodatki, które są w stanie zmieniać tempo trawienia i samopoczucie po posiłku. Odpowiednie zestawianie składników daje szansę na lepsze wykorzystanie wartości odżywczych mięsa oraz zmniejszenie dyskomfortu po posiłku, bez konieczności rezygnowania z ulubionych potraw.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Pokochali ją Japończycy. Zupa miso jest przepyszna i prosta w przygotowaniu
Pokochali ją Japończycy. Zupa miso jest przepyszna i prosta w przygotowaniu
Używam zamiast pszennej mąki. Naleśniki są bardziej pożywne i sycące
Używam zamiast pszennej mąki. Naleśniki są bardziej pożywne i sycące
Wkładam ugotowane jajka i odstawiam. Na Wielkanoc będą jeszcze lepsze niż faszerowane
Wkładam ugotowane jajka i odstawiam. Na Wielkanoc będą jeszcze lepsze niż faszerowane
W Szwajcarii zajadają na śniadanie. Smakuje jak precel i croissant w jednym
W Szwajcarii zajadają na śniadanie. Smakuje jak precel i croissant w jednym
Ścieram do ziemniaków i podaję z dipem. Nie ma lepszych placków ziemniaczanych
Ścieram do ziemniaków i podaję z dipem. Nie ma lepszych placków ziemniaczanych
Zblenduj, usmaż i jedz. Najprostsze placki na śniadanie bez grama cukru
Zblenduj, usmaż i jedz. Najprostsze placki na śniadanie bez grama cukru
Strzelczyk serwuje na kolację królewską zapiekankę. Taka dobra, że można jeść na okrągło
Strzelczyk serwuje na kolację królewską zapiekankę. Taka dobra, że można jeść na okrągło
To najsmaczniejsza odmiana dorsza. Ma sprężyste i śnieżnobiałe mięso
To najsmaczniejsza odmiana dorsza. Ma sprężyste i śnieżnobiałe mięso
Ta przyprawa podkręci smak zupy i pieczeni. Mało kto w Polsce ją zna
Ta przyprawa podkręci smak zupy i pieczeni. Mało kto w Polsce ją zna
Dodaję do pieczonych ziemniaków. Są tak pyszne, że wszyscy zapomną o kotlecie
Dodaję do pieczonych ziemniaków. Są tak pyszne, że wszyscy zapomną o kotlecie
Ewa Wachowicz zdradza przepis na tani hit. Ta postna zupa z kaszą syci do wieczora
Ewa Wachowicz zdradza przepis na tani hit. Ta postna zupa z kaszą syci do wieczora
Nie robię już klasycznych mielonych. Siekam mięso i mieszam z najzdrowszym warzywem
Nie robię już klasycznych mielonych. Siekam mięso i mieszam z najzdrowszym warzywem
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇