Spróbowałam mięsa bobra. Na Litwie to prawdziwy przysmak

Kiedy myślę Litwa - widzę chłodnik i cepeliny. To dość oczywiste symbole kuchni naszych sąsiadów, jednak w tradycji zapisały się również inne przysmaki. Wśród nich jest bobrzyna, czyli nic innego jak mięso bobra. Wiele osób na samą myśl się wzdryga, ale w kuchni litewskiej to prawdziwy rarytas od wieków.

Mięso bobra - PysznościMięso bobra - Pyszności
Źródło zdjęć: © materiały prywatne | Ewa Malinowska
Ewa Malinowska

Dla wielu osób może to brzmieć egzotycznie, a nawet dziwnie, ale na Litwie bobry były tak popularne, jak u nas dziczyzna. Tradycja spożywania bobrzyny sięga tam wieków i do dziś jest żywa w niektórych regionach. Robiło się z nich pasztety, kiełbasę, szaszłyki czy zupę. Kiedy w tradycyjnej restauracji jeden z towarzyszy zamówił mięso z bobra, nie mogłam odmówić spróbowania tego przysmaku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chrupiący bakłażan nadziewam na patyki do szaszłyków. Tym roladkom nie sposób się oprzeć

Skąd wzięło się mięso bobra?

Kościół nakazuje, aby w piątki oraz w czasie postu zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Rozpasana szlachta szukała jednak sposobów, aby nieco nagiąć kościelne zasady. Jak wiadomo, w trakcie postu spożywać można ryby. Ogon bobra pokryty jest łuską, więc trochę naciągano zasady i traktowano to zwierzę jak rybę. Dzięki temu szlachta nie musiała jeść w piątki ziemniaków jak chłopi, a po prostu piekła bobra.

Ogon bobra
Ogon bobra © Adobe Stock | Gregor Doerr

W Polsce bóbr jest gatunkiem chronionym, jednak w krajach bałtyckich to przysmak, który nieco już odszedł w zapomnienie. Znaleźć go można jednak w tradycyjnych restauracjach, jak znajdująca się w Wilnie restauracja Lokys. Lokal specjalizuje się w kuchni myśliwskiej, która na Litwie odgrywała bardzo ważną rolę. Wśród dziczyzny, która nie budzi w nas większego zdumienia, znaleźć można pozycje z mięsem bobra.

Menu restauracji dostępne jest również w języku polskim
Menu restauracji dostępne jest również w języku polskim © materiały prywatne | Ewa Malinowska

Tradycyjna kuchnia litewska

Wystrój restauracji trochę zatrzymał się w czasie, zapewniając kulinarną podróż do tradycji Litwy. Miejsce to powstało jeszcze za czasów Barbary Radziwiłłówny. Piwnice restauracji dalej pełnią funkcję z XV wieku. Miejsce ma niewątpliwie swój wyjątkowy klimat. Pieczę nad restauracją pełni ta sama rodzina od 1972 roku i wydaje się, że czas trochę tutaj stanął w miejscu. Właściciele postawili sobie ambitny cel: odtworzenie dań kuchni litewskiej z czasów Wielkich Książąt Litewskich. Menu restauracji (dostępne również w języku polskim) przenosi nas w podróż do przeszłości, pozwalając skosztować potraw, które mogły gościć na stołach władców takich jak Giedymin czy Witold.

Piwniczka restauracji Lokys
Piwniczka restauracji Lokys © materiały prywatne | Ewa Malinowska

Chwilę po zasiądnięciu do stołu pojawia się koszyk z chlebem. Litewskim oczywiście, żytnim, z wyczuwalnym kminkiem, do tego biała bułka i paluchy inspirowane grissini. Chleb dla Litwinów to niemal świętość - są z niego bardzo dumni i chętnie częstują turystów. W karcie króluje dziczyzna, nawet tradycyjne cepeliny są nią nadziane. Porcje są spore, trochę jakbyśmy odwiedzali litewską babcię. Hojnie, syto, dość ciężko i tłusto - bo tak właśnie przyjmowano gości.

Cepeliny - Pyszności
Cepeliny - Pyszności © materiały prywatne | Ewa Malinowska

Nie jestem na tyle odważna, aby zamówić danie z bobrem w roli głównej. Kiedy jednak pojawia się na stole, zamówione przez innego gościa, próbuję kawałek. To mięso specyficzne, podobno bardzo trudne w przygotowaniu, bo twarde. W tym wydaniu przypomina w swojej formie szarpaną wieprzowinę, ale w smaku bliżej mu do wołowiny. Jest jednak słodkie, dość ciężkie i szczerze mówiąc niespecjalnie porywające. O wiele lepszy okazuje się stek wołowy czy też cepeliny.

Mięso bobra  w białej miseczce
Mięso bobra w białej miseczce © materiały prywatne | Ewa Malinowska

Restauracja Lokys to nie tylko kulinarna podróż w czasie. To również doskonałe miejsce, aby zaopatrzyć się w lokalne specjały. Przy restauracji działa bowiem sklepik, oferujący szeroki wybór produktów pochodzących od litewskich rolników. Jeśli chcesz poznać tradycyjną kuchnię litewską, przenieść się w czasie i przy tym naprawdę porządnie najeść, to Lokys zdecydowanie staje się miejscem idealnym na obiad.

Niezależna opinia redakcji. Organizatorem wyjazdu była firma Lithuania Travel.

Ewa Malinowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Ta babka za każdym razem ratuje moje święta. Jest doskonale wilgotna i niesamowicie puszysta
Ta babka za każdym razem ratuje moje święta. Jest doskonale wilgotna i niesamowicie puszysta
Wielu używa jej do kotletów. To dlatego robią się gumowate i twarde
Wielu używa jej do kotletów. To dlatego robią się gumowate i twarde
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
My wyrywamy jak chwast. Babcie dodawały do rosołu, bo podbijał smak lepiej niż lubczyk i wystarczyło mniej soli
My wyrywamy jak chwast. Babcie dodawały do rosołu, bo podbijał smak lepiej niż lubczyk i wystarczyło mniej soli
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥